Oskubana!- gratuluje :D, ja chce schudnąć do 100-dniówy (tym razem moja) nie chce toczyć się w kiecce jak worek na 100-dniówce mojego chłopaka. Mam zamiar kupić coś niesamowicie sexownego :>.
No i już kiedyś mówiłam: rybaczki :>
Wersja do druku
Oskubana!- gratuluje :D, ja chce schudnąć do 100-dniówy (tym razem moja) nie chce toczyć się w kiecce jak worek na 100-dniówce mojego chłopaka. Mam zamiar kupić coś niesamowicie sexownego :>.
No i już kiedyś mówiłam: rybaczki :>
Dziękuję za gratulacje ale walczę dalej!Wczoraj z radości placek po cygańsku zjadłam! Oj nie dobrze!!! :oops:
A Do studniówki schudniesz i w moją sukienkę wejdziesz - pozyczę jak byś chciała/pocztą wyślę/-to będzie sukienka obiegowa?
Jak Ci się podoba mój pomysł?
Dziękuję za gratulacje ale walczę dalej!Wczoraj z radości placek po cygańsku zjadłam! Oj nie dobrze!!! :oops:
A Do studniówki schudniesz i w moją sukienkę wejdziesz - pozyczę jak byś chciała/pocztą wyślę/-to będzie sukienka obiegowa?
Jak Ci się podoba mój pomysł?
siemka jakoś wcześniej nie trafiłam na ten post. Jesteście super a na dodatek macie ten sam problem , chyba od was wezmę samozaparcie i nie poddam sie. Oskubana wiesz co ja już myslałam , że mam bzika ciągle przewracając ubrania w które chcę spowrotem wejść . Teraz noszę rozm 44 ale chcę i muszę wrócić do -- przynajmniej--- do 40
pozdrawiam
Witam!
Bahani, bzika na punkcie przewracania ciuchów :lol: -a to dobre!!!
Ja kupiłam sobie w ślepo bluzkę nr38/ostatnio moja rozmiarówka 42-44/ i co? Weszłam w nią!!! Fakt,że trochę obcisła ale jest!Dziś mam ja w pracy ubraną/i biust lepiej wygląda :lol: !/ - pozdrawiam!
:D oskubana jesteś świetna!
Grunt to się nie załamywać i uparcie walczyć ze sobą :lol:
<mam pytanko jak sobie radzisz z napadami głodu????
a może ich poprostu nie masz? :oops: :oops: ja niestety mam.
wprawdzie dzisiaj zjadłam tylko czarny chlebek z pomidorem a na obiad leczo :lol: do póki mi się nie przeje :lol: :lol:
pozdrówka - nara
Bahani, ja nie jestem świetna tylko normalna baba!
Pytasz sie czy mam napady głody?Ty zjadłaś chlebek z pomidorkiem i leczo?
Po całym małym chlebku to Ty masz już chyba dość na dziś?? :lol: :lol: :lol:
Żartuję! Ja zjadłam dziś:5liści sałaty + gruszkę + kawa + kubuś!I jakoś leci!
Ja staram sie nie być głodna.Mam dietę i tam są 3 posiłki.Ja nie jem tak jak każą obiad to odbiad, itd.Ja jem wszystko co każą ale o swoich porach i wszystko osobo.Wychodi mi wtedy ze 5-6posiłków a nie3!Ale ja dużo piję herbaty czerwonej.DUżo tzn 4szklanki dziennie!I jem całą paczkę gum orbit lub cukieki orbit bez cukru!To mi pomaga!Dzięki tym metoda nie jestem głodna! A moim zdaniem jak ktoś czuje głód to może sobie troszkę zwiększyć jedzonko tzn np z 600kcl na 800kcl.Ważny jest efekt końcowy a nie sztuką jest glodzic się a potem urwać dietę bo człowiek jest głodny.Człowiek głodny to nieszczęsliwy!My mamy sie wspierać a nie załamywać!Dlatego zjedz sobie pomidorka albo ogórka-pomoże!
Pozdrawiam
dzięki zaraz wychodzę do pracy i po drodze zaopatrzę się w czerwoną herbatkę , wody też dużo piję . aha moja waga stanęła dziś na 74kg --- hurrra-- to niewiele ale już początek :lol: - mam tylko nadzieję , że to nie waga się popsuła :lol:
zajrzę tu wieczorem albo jutro - pozdrowionka
Idź słoneczko do pracy, popracuj trochę!
Waga napewno jest dobra!Tylko nie waż się często!Ja raz co2tygodnie!Kobiety mają i okres i jajeczkowanie dlatego waga raz rośnie raz szybko spada, a jak się żadko waży to są lepsze wyniki!
Miłego dnia!
Pozdrawiam
Ale przyjemny nastrój się zrobił, za oknem pada a tu można sobie poplotkowac na grubasowe tematy :D
Pracuje a na biurku mam marchewke we wiórkach zamiast ciasteczek lub chipsów. Kolezanki się na mnie patrzą krzywo, ale same powoli zmieniaja sniadania na mniej kaloryczne.