Tak, stosuję swoją włąsną dietę, któa polega na jedzeniu dużej ilości warzyw, większości gotowanych na parze, ryb, nabiału (chudego twarogu i jajek), a unikaniu białego pieczywa, słodyczy i innych szkodliwych "używek":-)
Wersja do druku
Tak, stosuję swoją włąsną dietę, któa polega na jedzeniu dużej ilości warzyw, większości gotowanych na parze, ryb, nabiału (chudego twarogu i jajek), a unikaniu białego pieczywa, słodyczy i innych szkodliwych "używek":-)
Witajcie kobitki!
Ocet jabłkowy nastraja mnie bleeee :wink:
Ale na owoce też czekam...wiosna zawitała, wiec to juz niedługo.
buziaczki i pozdrowionka
Hej.
Widzę, że u Was dobre nastroje..U mnie nie :(.
Zrobiło się cieplej, więc powyciągałam z szaf cieńsze ciuchy.No i załamka :(
Jak ja wyglądam !... Nigdy nie miałam wystającego brzucha a teraz ... Wylewają mi się oponki, zwłaszcza jak siedzę.KOSZMAR.
Chyba całkowicie przestanę jeść :(
Kiedyś ktoś powiedział mi, że po trzydziestce zaczyna "wchodzić w brzuch", no i miał rację...
Nigdy nie miałam problemów z odstającym brzuchem.Jak tyłam powiększał mi się tyłek i w udach, ale nigdy nie brzuch ! KOSZMAR.. :(
Zosiu, u mnie brzuszek rósł po każdej kolejnej diecie...niestety tak to jest, ze pierwszy tyje brzuch a chudną cycki :wink:
Tylko sie nie wygłupiaj i nie zmniejszaj dawki żarełka, bo to niezdrowo i na dłuższa metę i tak nie wytrzymasz, a poza tym jojo pewne...
Buziaki
wiem, jojo jest straszne..
Jojo jest wredne , ale damy rade Zosiu.
Buziaki
http://www.sweetmarket24.com/u/fcked...arshmallow.jpg
:wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink: :wink:
:) :) :) :) :)
Buziaki :)
hej dziewczyny! wiosna już prawie za oknem a ja od początku marca nie zrzuciłam ani 1 kg :-( mam sporo ruchu - 4 razy w tygodniu godzina aerobiku i do tego dieta 1200 kalorii (czasem dobijam do 1500 ale to naprawde zdarza sie raz na tydzien), a waga stoi w miejscu, jestem załamana
Hej.Mam ten sam problem,tylko,że ja nie ćwiczę.
Nie wiem co jest tego powodem. Może na początku dużo schudłaś, dlatego teraz waga wolniej spada?
Ja mam mało ruchu i chyba to jest powodem,że ciężko u mnie ze spadkiem wagi :( .
Dziewczyny, nie poddawajcie się, zastoje wagi trzeba po prostu przetrwać z zaciśniętymi zębami. Wiem, że nie spadająca mimo diety waga potrafi zdołować, ale w końcu ruszy się. Sama tego doświadczam na sobie. Ale moja waga drgnęła, spadła o kolejny kilogram:-) Wasze organizmy też wreszcie skapitulują:-)
Buziaki i pozdrawiam serdecznie w ten chłodny, nieprzyjemny dzień:-)