-
Annia musisz więcej jadać bo przeciez ruszasz sie dużo przy dzieciakach i jeszcze ćwiczysz :D
Wiesz ja wczoraj wskoczyłam na wagę i pokazała mi więcej i się tak w kurzyłam ze ja schowałam :evil: za tydzien mam miec @ więc i to pewnie ma wpływ, ale jak pomimo dietkowania więdzę wiecej to mi zapał ulatnia się :x
-
Anniu – widzę,że dziś rozsądniejsza dieta, a waga – faktycznie głupi przedmiot mam kobietom niezbędny do życia.
Cytrynko- faktycznie ja mam teraz to samo, więc nawet nie wchodzę na wagę, coby się nie stresować.
Miłego, słonecznego dnia życze wszystkim.
BUZIOLE
-
Witam!!!!!!!
Wy tak krzyczycie na mnie ze za malo :shock: :shock:? a mi sie wydaje ze za duzo i ze wczoraj tez za malo :shock: :shock:? ale ja wiecej nie dam rady jakos zladek mi sie slurczyl, przed dieta tez tyle jadlam ale prawie wszystko jakdlam wieczorem i chyba dlatego nie moglam zgubic wagi.......... no i nie cwiczylam.
Widze ze Wy tez czekacie na @ :?: Ja powinnam dostac na weekend :roll: :roll: oczywiscie jak impreza to u mnie@ ale bede wygladac :roll: :roll:
Na przeddstawieniu u Alexa bylo super te 4-5 latki sa rewlacyjne, strasznie mi sie podobalo a Alex byl zachwycony ze dostali tyle braw.
Wiecie ze ja przed dieta nie jadlam sniadan znaczy jadlam ale ok.13 a teraz ladnie jem i to jest moj sukces...........
-
Dzieciaki sa kochane na przedstawieniach, ja będę mieć na Dzień Matki już się ni emoge doczekać :)
Ja tez dawniej nie jadałam śniadań a to podstawa i nwet lepiej zjeść większe śniadanie a później sredni obiad i małą kolację... z czasem człowiek wszystkiegpo się uczy :wink:
-
Cytrynkao teoretycznie to ja wiedziam ze sniadanie jest najwazniejsze ale...........
choc nawyk picia kawy naczczo dalej pozostal i watpie zebym sie go wyzbyla ale leprza kawa na czczo niz papoeroa bo jak kedys palilam to wlasnie byl papieros, kawa...........
-
Ja też zaczynam dzień od kawki z mlekiem a później ....WC, nie zawsze i dopiero śniadanie, a teraz jakbym nie zjadła śniadania to mi się słabo robi, więc wolę nie ryzykować.
Annia a Wy długo już jesteście za granicą?
-
Ech - je też kiedyś - 5 kaw i paczka fajek dziennie. Na śniadanie - kawa i fajka. Na 2 śniadanie - kawa i fajka.. I tak dalej. Potem dopiero jedzonko.
Ale nie palę od... listopada 2005, a kawy nie piję od ciąży - poza jedną, rano, tylko z ekspresu i tylko po śniadanku :)
Annia - trzymam kciuki, ale nie zapominaj, że potrzebujesz siły, OK? :*
Ps: nie mogę się doczekać kiedy Karol tak "dorośnie" :D
-
magrol pamietam ze potrzebuje sily :D :D
Ja az tyle nie palilam no ale tak pol paczki :roll: :roll: przestalam palic jak zaczelismy leczenie zeby miec dziecko to byl rok 2004........... i tak nie pale do dzis zreszto tu papierosy sa tak drobie ze nie mam zamiaru tyle placic zeby se pluca dobrowolnie zniszczyc.......... ale kawa zostala niepilam tylko podczas ciaz, kofeinowej bo bezkofeinowa pilam caly czas poprostu uwielbiam smak i zapach kawy.
Karol dorosnie niewiadomo kiedy i jeszcze nie raz zapragniesz zeby byl taki malenki......... Jka mi sie Vickunia urodzila to chcialabym kazda chwile zatrzymac bo wiem jak to szybko mija..........
Cytrynka z kawa mam tak samo a ze sniadaniem nie robi mi roznicy czy ziem czy nie.....
Ja tu jestem 11lat moj maz 9 sciagnelam go do siebie :wink: :wink: :wink: odrazu przyjechalismy na stale, moi rodzice dostali staly pobyt.........
Przyjechalam jako 19 latka w Polsce konczylam szkole fryzjerska i tak latalam Polska -Canada przez 2 lata, ten wyjazd nie wiem czy byl dobry czy nie bo ale caly czas tesknie i jakos nie mogie sie tu odnalesc...........
A dzisiaj moje menuu......
Kawka z mleczkiem
10 sniadanie kawalek makreli 2 kromeczki chlebka
2 plasterki sera zoltego
14 3 kromeczki chlebka graham+szyneczka i ogoras kiszony
Kawka z mleczkiem
17:30 kotlet schabowy smazony tylko w jajku + ryz i 2 ogorki kiszone
Oczywiscie 1,5 litra wody, herbatka odchudzajaca :roll: (dzisiaj kupilam jakas w polskim sklepie :wink: )
Ruch : godzinny spacer z dzieciakami, 30 min na orbiterku
CHyba znowu za malo ziadlam :roll: :roll: ale Vickuni chyba zabki wychodza i strasznie marudna byla...................
-
Koleżanka to chyba za mało jada, moze spróbuj tak obliczyć dziennie ile zjadasz? Bo jak za mało to tez się nie będzie chudło.
Ja jakoś przetrwałam dzsiaj zaczynam 5 dzien ale najgorsze przede mna weekend, mam nadzieję, ze będzie łada pogoda i gdzies z synkiem wybędziemy :wink:
To ty juz długo jesteś po za granicami Polski, a masz rodzinę ze sobą tzn, rodziców, rodzenstwo bo wtedy łatwiej, mi własnie brakowało bliskich bo znajomi to nie to samo.
Wiesz ja też skonczyłam szkołe fryzjerską ale zaraz zmieniłam zawód :)
Magrol ja to najchętniej chciała zeby mój synuś miał 6 m-cy uwielbiam takie dzieciaki, zobaczysz jak szybko mija czas , nawet się nie obejrzysz jak twój brzdąc będzie w przedszkolu :D
-
Już takie są teraz czasy ,że rodzina się po świecie rozjeżdża .
Ja jednak się cieszę,że nie musiałam szukać szczęścia poza granicami kraju.
Po troszku podziwiam i wspólczuję tym, którzy odważyli sie wyjechać tak daleko....
Ale koniec tych wymurzeń. Jest piękan pogoda, świeci słońce, na niedzielę zapowiadaja letnią pogodę (25st. ). Więc życze wam dużo ruchu, rozsądnego obżarstwa i miłego wypoczynku! :D :D :wink: