-
Dzisiejszy dzień to katastrofa... Pocieszam się jedynie myślą iż jutrzejszy dzień będzie przejawem prawidłowego,zdrowożywniościowego dnia ;) NIe dopuszcze aby było inaczej..
Kolacyjka to :1 krokiet i szklanka barszczu. Jestem pojedzona .Jutro zamierzam wybrać sie na basen popołudniu na rower i oczyścic organizm jedząc warzywa,owoce ;jogurty;)Mam nadzieje ze uda mi sie zrealizowac plan ,mimo iż ostatni raz na basenie byłam 3 lata temu:| Sporo się zmieniło,natomiast sporo również może sie zmienić.. Jestem dobrej mysli .
POzdrawiam dziewczęta i patrze jak dzisiaj sobie poradziłyście.;)
-
o taaaa... basen xD :D
A dzisiejszym dniem sie nie przejmuj ;)
-
Dzisiejszym dniem sie nie przejmuj a jutro napewno sobie poradzisz:):)
Milego wieczorku i trzymam kciuki:*
-
Każda poraszka uczy nas czegoś nowego...musisz być silna..i musisz wiedzieć czego chcesz...dasz sobie rade bo jesteś wystarczająco dojrzała do odchudzania...tak tak do tego trzeba dojrzeć...innaczej nie wychodzi
-
No własnie, dołączam się do słów dziewczyn. Przecież wiesz, że jutro jest nowy dzień i lepiej się martwić, żeby był on udany, niż przejmować tym co było poprzedniego dnia. A po takim dniu, to jutro na pewno będzie wzorcowo, prawda? :)
Buziaczki!!!
-
Witajcie dziewuszki
Przepraszam ,jednak nieudalo mi się zrealizowac całego dnia . Rano to śniadanko : sałątka z saąłty i pomidora + jedno jajko
obiad na mieście -zapiekanka;|
A na kolacje dwie kromki z masłem.
Ten dzień zaliczam raczej do nieudanych,natomiast wybaczcie ale ostatnio mam problemy i nie mogę pogodzić sie z przyjaciołka która znam od lat mamy rózne poglądy i nie jestesmy w stanie pojść na zaden kompromis..
Co do cwiczeń,ruchu jakiegokolwiek sportu to 30 min na rowerze..
-
zapiekanka to nie jest najgorzej :) mogło by być gorzej :) jutro będzie napewno lepiej...wiem że trudno się tego słucha...ale to Tylko od ciebie zalezy czy jutro będzie dobrze czy nie :)
-
zapiekanka...
na pewno spaliłas ja chodzac po mieście:)
miłego wieczorku:)
-
Dzisiaj:
mały talerz mleka+ garść musli
tost z plasterka szynki i zóltego sera + łyzeczka ketchupu..;|
Biały serek do kanapek... _zjadłam go jakbym jadła jogurt :roll: ale było go niewiele... + kromka zytniego chleba.
I tyle..
aa nooo tak.. jeszcze lód smietankowy.. :roll: i 4 szklaneczki kompotu z agrestu.. mniamm..
Kolacja za jakies 30 min...Jeszcze nie wiem co zjem jednak bedzie to coś lekkiego.
Sportu-zero.
KUrcze ,kompletnie nie mogę sie zmusić do zadnego ruchu:( dziewczyny co radzicie? Jutro zamierzam jechac na rowerze jakies 4 kilometry w jedną stronę a rano mam nadzieje wstanę i pobiegam..
Szkoda ze nie mam zadnego sprzedu w domu(...)To znacznie uprościło by moja sytuacje.
-
[b]Wpadam sie pozegnac takze dozobaczonka:*:*