hahaha skalpel zrobiony:-D juz miałam odpuscic,juz lezałam na łóżeczku mysląc a jutro pocwiczę,przeciez dzisiaj mam takie zakwasy.
Ale nie nie poddałam się:great:.Zakwasy a co to dla mnie za przeszkoda.Oj aby tak dalej a będzie git.:yipi::yipi:
Wersja do druku
hahaha skalpel zrobiony:-D juz miałam odpuscic,juz lezałam na łóżeczku mysląc a jutro pocwiczę,przeciez dzisiaj mam takie zakwasy.
Ale nie nie poddałam się:great:.Zakwasy a co to dla mnie za przeszkoda.Oj aby tak dalej a będzie git.:yipi::yipi:
Hej hej :) Jestem, wczoraj nie miałam czasu wpaść nawet za moment .... Ja też lubię biegać, ale po pierwsze zimą to odpada, bo zaraz będę chora, po drugie, moje kolana wysiadają przy 8 km ...:( To smutne, bo mam ochotę i siłę biec dalej, a nie mogę .... Choroba, tego się obawiałam, że robiłaś dwa treningi dziennie .... Ni nic, ja będę się starać jako drugi trening dokładać te 1000 przysiadów i ćwiczenia z kettlem :) Pomiary podam wieczorem, teraz znowu czas mnie goni!
DZIEN 3 ZALICZONY:-DDzisiaj króciutko skalpel2 pomimo zakwasów zrobiony:-D
No Moja Droga, pomimo, iż ważysz więcej, to jesteś ode mnie dużo zgrabniejsza, bo:
waga 66,3 kg
udo (lewe 62, prawe 61) - będę podawać tylko lewe
kolano l.41, p.42
biodra 106
brzuch 100 talia 85
środka uda nie mierzę, bo nigdy nie trafię potem w to samo miejsce ;)
Co Ty na to, żebyśmy obrały ten sam dzień na ważenie i mały raporcik? ;) Ja "całe życie ważyłam się w poniedziałki".
Napiszesz mi przykładowo co jesz w ciągu dnia? Znowu jestem pełna optymizmu, że tym razem na pewno się uda :D
To jeszcze ja na chwilę :) Właśnie na fejsie u Ewki przeczytałam to https://www.facebook.com/chodakowska...type=3&theater
matko, jaki długi link ..... Co Ty na to? Ja spróbuję! Aha, Skalpel 2 jest tylko na płycie?
No, kolejny dzień zaliczony, zrobiłam trening Ewki, ale w połowie 9 6-ciominutówki wymiękłam .... Nie chcę sobie krzywdy zrobić,więc nic na siłę .... Czuję, że tym razem się uda! A gdzie Ty? :)
Pyniu skalpel 2 mozesz miec na youtube .Ja wczoraj byłam na siłowni więc skalpel juz sobie odpusciłam.A tobie gratuluję cwiczonek:grin:
Dzisiaj wracam do biegania i Ewci.Pytałas wczesniej czy dniem warzenia moze byc poniedziałek? oczywiscie ze tak,mi to nie robi różnicy:grin:
Co do mojego jadłospisu jest on dosyc monotonny.Sniadanie to są zawsze płatki owsiane z np.orzechy włoskie+mandarynka,moze byc banan.W pracy 2 sniadanie bułka grachamka z jakąs wędliną drobiową.Do tego owoce np.jabłko Obiady robię sobie w domku do pojemników.Jest to jakis kurczak+ryż brązowy,czy makaron razowy a i mogą byc tez ziemniaki,gotowane w skorupkach.Do tego jakas zieleninka.Na kolację alternatywa dla słodyczy-serek wiejski oczywiscie lekki+2 łyzeczki dzemu+2,3 chrupkie chlebki .
Zmieniłam dzisiaj wagę i jest malutki spadeczek juuupi:yipi:
Pyniu widzę ze i u ciebie waga tez na minusie:grin:
Hej hej :) Tak, u mnie niby na minusie, najważniejsze, że ta "siódemka" zniknęła, ale dzisiaj np. było 300g więcej, co deprymuje ..... Choroba, dziś nie zrobię Ewki, bo mamy awarię ciepłej wody, a jak się spocę jak świnka, to jak się umyję? Swoją drogą jestem zmarznięta jak pies .... Zrobię trochę brzuszków i przysiady z kettlem i na tym koniec. Choć muszę przyznać, że dziś wcale nie mam weny.... dieta u Ciebie jest całkiem fajna, choć uważaj z bananami, mój były trener by Cię pogonił! :whip: Ja uwielbiam te owoce, chybe zresztą wszystkie .... Masz bardzo fajny suwaczek, nie mogę takiego znaleźć :) Aha, jak to ja, pocmoktałam 3 kostki czekolady :( W prawdzie je wypluwałam, ale zawsze coś się łyknie ..... Biorąc pod uwagę, jaki ze mnie łasuch (teraz to wiem, że przez kandydę, bo to ten dziad żąda cukru)to i tak dobrze mi idzie :D Trzymaj się Beatko, do jutra, pa!
Witam:-)jejciu dawno mnie tu nie było.Niestety najpierw chorubska dzieci,puzniej sama chorowłam:sad: i jakos tak nie było kiedy przysiąsc przy kompie.Niestety z racji przeziębienia cwiczenia poszły w kąt,ale dietkowo było ok.Mam nadzieję na szybki powrót do cwiczen.Pyniu a cotam u ciebie,cwiczysz?