hmmmm z jajkiem :?: nigdy nie próbowalam... :?
Wersja do druku
hmmmm z jajkiem :?: nigdy nie próbowalam... :?
ja też nie próbowałam.. Gwiazdko, jak to się robi :?:
0,5 l jasnego piwa
2 jaja
3-4 łyżki cukru
kawałek cynamonu
3-4 goździki
Zagotować piwo z cynamonem i goździkami. Żółtka utrzeć, po czym wlewać do nich po trochu gorące piwo, ciągle mieszając. Podgrzać, aż lekko zgęstnieje. Nie gotować. Podawać w dzbanku porcelanowym, rozlewając do porcelanowych kóbków. Jako dodatek można podać grzanki lub biay ser pokrojony w kostkę
moja tata zawsze robil sobie takie na przeziebienie, ale to bylo dawno i pamietam ze bardzo dobre, bo dawal mi sprubowac :D
hmmm brzmi smakowicie :twisted:
jak tylko będę mieć piwko pod ręką to sobie coś takiego strzelę :D
alkohol! *mina znawcy ;) * ehh, ja najbardziej lubie heinekena :roll:
zebyscie wy wiedziały jak długo ja nie piłam.. trzeba bedzie nadrobić zaległośći przy najbliższej okazji. jesli sie takowa nadarzy of kors.
sztuka, żeby wypic tylko jedną puszke za jednym razem.. u mnie jest co najmniej 3..
tak, ale popieram że te 'piwne brzuszki' to bardziej sa jednak od tych wszystkich chipsów, orzeszków.. no bo w końcu na dłuższą mete nie da sie pić bez tego wszystkiego! ehh..
a jak jest z wódką? i z jabolem ;) ?
skad ja to znam, po jednym piwie czy drineczku to dopiero smaki czlowieka lapia :wink:
alkohol to niby puste kalorie, ale cos mi sie wydaje ze od samego picia(nie tylko alkoholu) jest ciezej przytyc niz od jedzenia
no właśnie też tak myśle! w końcu alkohol to CIECZ, no nie?
Ja też bardzo lubię piwko 8) najbardziej Bavarię; rzeczywiście wraz z piciem apetyt rośnie, ale to wcale nie są puste kalorie bo:
"Piwo zawiera około 40 związków mineralnych które dostarczają nam energii. Także zawartość witamin w piwie jest całkiem spora. 1 litr tego napoju dostarcza około 200 mg różnych witamin takich jak B6 ( 35% dziennego zapotrzebowania), B2 (20%) , Niacyna (65 %) a także witaminy A,D,E i H. Podobnie ma się rzecz z zawartością związków mineralnych w piwie. 1 litr piwa w dużym stopniu pokrywa zapotrzebowanie na: Magnez ( 50%), Fosfor (40%), i Potas (20%)."
Pozdrówka dla wszystkich piwoszy.
wielkie dzięki za te informacje, jeszcze bardziej przekonuja mnie ze piwo jest zdrowe
teraz uwazam, ze mozna pic (a nawet trzeba :wink: ) tylko,zeby nie przekraczac swojego limitu kalorii i na pewno od tego sie nie przytyje, a podczas picia unikac rzucania sie na jedzenie, bo przeciez wiekszosci z nas picie piwa kojarzy sie z jedzeniem orzeszkow, chipsow, pizzy itp.(mnie jakos teraz lodami), a tak wcale byc nie musi
a juz na pewno pijac na dyskotece jak sie czlowiek tyle nameczy tanczac to piwo jest idealnym trunkiem do uzupelnienia plynow i mineralow :D
gw1azda, dokładnie :!: :) a do tego wartość kaloryczna jasnego piwa wynosi tylko ok. 430 kcal/litr i jest znacznie niższa od wartości kalorycznej mleka czy napojów słodzonych. Poza tym zawiera niewiele sodu, jest ubogie w białko i nie zawiera tłuszczów czyli idealne dla osób, które stosują niskotłuszczową, niskobiałkową, bezsolną lub niskocholesterolową dietę :P
a ja ostatnio na takiej imprezce tylko piwo pilam w sumie to nie wiem ile wypilam, ale ok 5-6 i teraz robie sobie przerwe :wink:
przy moich znajomych to ciezko bedzie tak zupelnie nie pic, ale jedno piwko raz na jakis czas moze byc, tak sobie zalozylam, juz nie chodzi o samo odchudzanie, tylko o picie alkoholu, ktorego bede teraz jak najczesciej odmawiac, bo juz mi sie troszke znudzi :wink:
chociaz nie wiem jak to bedzie po wynikach z egzaminu na studia :roll:
To ja z praktyki włąsnej odpowiem (mężczyzna), brzuchol od piwa rośnie na pewno, ale w jakiś 25% od samego piwo a w 75% od tego co zjemy w trakcie, po piwko. Nie wiem jak u was, ale ja po wypiciu 3 piwek miałem wilczy apetyt :D
Przedtem piłem piwo w ilościach hurtowych tzn. średnio 3-4 dziennie, teraz w tygodniu wcale, w soboty w pubie czy przy okazjach piję sobie po 3-5, nic przy tym nie jedząc i po również :D Od kiedy stosuję dietę 1000 kcal (01062005) schudłem 6 kilo.
Kiedyś bez piwa żyć nie mogłem, ale teraz czasem wolę kupić sobię wytrawne białe lub rózane winko, kalorycznie i zdrotownie jeszcze korzystniejsze.
ja też uważam, że tyje się głównie od tego, co jemy z piwem, a nie od samego piwka...bo ja też bardzo je lubię :wink: mniam!!! na takiej imprezie to mogę wypić duuuuużo piwa, ale wtedy mniej jem :P no i nazajutrz mam...płaski brzuch, nie wiem dlaczego :shock: teraz na imprezach wolę piwo a nie wódkę, bo ma mniej kcal. No i jakieś minerały :lol:
jak juz pisalam wedlug mnie piwo jest idealnym trunkiem na dyskotece, poniewaz doskonale uzupelnia to co wypocilismy podczas tanczenia i gasi pragnienie a takze orzezwia
najwiekszy problem to wlasnie ten glod ktory sie pojawia mniej wiecej przy 3 piwie
ehhh ja chyba jednak nie umiem zrezygnowac z piwka :roll:
A ja chyba gdybym nadal była na diecie to wolałabym zjeść coś dobrego :)
no zalezy co kto lubi, w sumie piwo zdrowsze niz cola :)
Ajajajaj,dobrze że jest ten wątek,bo jutro zapowiada mi sie dzień z piwem....Ciekawe ile kcal ma Reds malinowy....Patrzyłam skład no ale nie było podane ile dokładnie jest cukru itp.Ciekawe,gdzie je spalę,bo na dyskotekę sie nie wybieram :roll: No ale baaaardzo dawno nie piłam piwa,więc może nie umrę :D
jezeli jestes na 1000 i wypijesz jedno piwko to mysle ze nic zlego sie nie stanie
tym bardziej, ze dawno nie pilas,a reds za duzo % nie ma a z piwem to jest tak, ze im wiecej % tym wiecej kalorii, "normalne"-jasne piwo bez soku w 0.5litra ma 250 kcal wiec to taka "zupka chmielowa" :twisted:
mnie tez to denerwuje, ze na piwie nie ma wartosci energetycznych :?
Hej :D
Dziewczyny,ale to wcale nie chodzi nawet o kalorie ! Tu chodzi o maltoze czyi najtraszliwszy z cukrów kryjący sie wlasnie w piwie..To po tym sie tyje ,bo bardzo szybko cukier ten zamienia sie w tłuszcz ! Kalorie nie są wcale najwazniejszym wyznacznikiem,bo liczą sie związki chemiczne zawarte w danym produkcie.Przeciez taka sama wartosc kaloryczna moze miec kilogram warzyw co iles tam tłustego mięsa,a wpływ na organizm nie bedzie taki sam.
Ja pije piwo co weekend,jedno lub dwa,potem tancze,tancze,tancze i jakos dalej chudne ;) Wiec nie ma co sie piwem przerazac ;)
Pozdrawiam! :)
SunAngel dzieki za bardzo wazna informacje
ja uwazam, ze taniec na dyskotece jest lepszy od aerobiku i duzo fajniejszy, tylko ze niestety teraz, zadko kiedy chodze na dyskoteki :( czesciej do baru, wiec nie dziwie sie, ze brzuszek urosl, ale ja to zmienie :)
zimny gingers-- o tak :!: teog mi trzeba w ten koszmarnie upalny dzień :!: :roll:
Witam:-) Jestem tu zupełnie nowa, ale chętnie się do Was przyłączę, bo jestem fanką piwa:-p Mimo, że staram się trzymać 1000 kalorii, zdarza mi się wypić piwo:-( Trochę mnie to irytuje, że tak się czasem męcze, tyle wyrzeczeń, aż w końcu wygrzdulam całe piwo :? Ale z drugiej strony, potem, na drugi dzień, bardziej mnie to mobilizuje żeby się pilnować:-)
Pozdrawiam fanki Żywca:-)
Piwko jest faaajne....ale nie za czesto i nie za duzo :D :D :D
kurcze, wczoraj znowu wypiłam jedno, bo nocowałam u siebie koleżankę :? Ale i tak zmieściłam się w 1000 kalorii :lol:
piwo jest dobre
piwo pic trzeba
kto piwo pije
ten idzie do nieba
ja lubie piwko...jasne. bez soku. najlepiej smakuje prosto z butelki :wink:
ktos wczesniej powiedzial, a ja sie z tym zgodzę... prawdziwy smak piwa czuje sie dopiero po 3 butelce :wink:
mój rekord? 10 :lol: nad woda z masą przyjaciół...od obiadku do świtu :wink:
Na naszych domowych imprezach zawsze jest "leszek" i Mariolka "okocim"spojrzeniu..., pijemy tak o: na "żywca", chłopaki czasem bekają jak "żubry" .
Stól nieżle zastawiony butelkami... dobrze za ma nogi mocne- "dębowe"
to sie nie połamie... :wink:
Aniu :D
świetne opowiadanko :lol: 8) :lol:
O! katharinka!
jestem właśnie na 10 str. twojego topicku "dla wszystkich ludzi o rozmiarze powyzej xl"
czytam sobie... :D
pozdrawiam!
do usmiechnięcia! :wink:
Aniu :!: :shock: ojjej :D bardzo mi miło że czytasz mój wąteczek :D
ale..mówie Ci nie warto..obfituje w same porazki przez jakieś pierwsze 20 stron...potem zresztą też :P lepiej wskocz na ostatnią stronę i zaglądając od czasu do czasu na pewno szybko sie zorientujesz w moim porażkowym dietowaniu :P
heh ....
serdecznie pozdrawiam :D
http://www.funnyalbum.com/n/022.jpg
Mam ogromną ochotę na piwo... Niech mi ktoś ten pomysł wybije z głowy :?
dobra, otworzyłam :? trudno, wkurzona byłam... kurcze, a tak ladnie się już trzymałam... trudno...
A powiedzcie mi czy są jakieś piwa w wersji light? Bo może jakbym chociaż na takie się przerzuciła :?
kurcze :evil:
i tak dlugo wytrzymalas :wink: No chyba,ze wklepalas drugi poscik pozniej,a za piwko chwycilas od razu po napisaniu pierwszego :wink:
jak tylko otworzyłam, to napisałam ten post...
jejku, zazdoszczę wszystkim tym, które wytrwały i osiągnęły swój cel... Naprawdę, tak pozytywnie zazdroszczę...
zobaczysz, niedlugo sama osiagniesz swoj cel :) 3mam kciuki :) Hmm i nie ma czego zazdroscic, bo wychodzenie z diety jest najgorsze :(
no, no, wczoraj wypiłam piwo i zjadłam wieczorem jeszcze 4 sucharki, każdy po 50 kalorii, a jak dzisiaj stanęłam na wadze, to było 52,5 zamiast 53 :lol: Wniosek: pijemy piwo :P
A wychodzenie z diety może i jest trudne, bo można rzucić się na jedzenie i tak było najczęściej przy moim przerywaniu diety. Jak już nie mogłam, to rzucałam dietę i rzucałam się na jedzenie :P Więc tym razem wolę pozwolić sobie na trochę więcej (np. piwko) niż odmawiać sobie wszystkiego i kończyć dietę wkrótce po jej rozpoczęciu.
no i szkoda, że w tych tickerach nie ma połówek, bo ja ważę teraz 52,5, jeszcze nie 52 :P
sztuka to jest na tym 1 piwe skonczyc :wink:
ja teraz staram sie wiecej ruszac jak mam pic piwo tzn rower, jakies cwiczonka w domu, duzo lazenia
zawsze to jakis mniejszy wyrzut
a teraz to jak jest tak goraco to zimne piwko z lodowki to poprostu cos najlepszego co moze byc :twisted:
No tak, na jednym skończyć to też sztuka :lol:
Ale od rozpoczęcia odchudzania, po jednym już nie mam ochoty na drugie, bo mam brzuch pełny :) Dla mnie sztuka, to nie sięgnąć po nie w ogóle :wink:
Muszę w supermarkecie poszukać jakiegoś piwka mało kalorycznego i zacząć kupować 0,33 zamiast połówek :P
Szanowne fanki piwa :) (zreszta podobnie jak ja) moze wy mi powiecie ile kcal ma Gingers? lub Reds? lub Dog?
albo freeq :DCytat:
Zamieszczone przez mala04
a ja dzisiaj znalazlam cos takiego:
PIWO - Znane od tysięcy lat, jest jednym z najpopularniejszych napojów alkoholowych. Kiedyś chętnie wykorzystywane do celów kulinarnych, dziś spełnia prawie wyłącznie funkcję napoju orzezwiającego. Nie da się ukryć, że piwo zawiera alkohol. Ma go od 4 do 9% - dla porównania w winie jest go od 9 do 18%, a w wódce od 40 do 70%. Warto wiedzieć, że piwo to nie tylko zródło "procentów", ale także witamin z grupy B, uspokajających system nerwowy.
Trochę prawdy o piwie:
Piwo jest napojem dostarczającym organizmowi sporej ilości kalorii, zawiera też sole mineralne, a więc potas, ponadto fosfor, magnez, wapń i sód (ten ostatni pierwiastek w nader niewielkich ilościach). Jest ono też zródłem witamin z grupy B, B1, B2, PP oraz B12. Witamina B1 wpływa korzystnie na przemianę materii.
Litr tego trunku zawiera:
- 20% dziennej dawki witaminy B2
- 35% witaminy B6
- 64% witaminy PP
Porcja ta pokrywa też w:
- 20% zapotrzebowanie dorosłego mężczyzny na potas
- 40% na fosfor
- 50% na magnez.
Piwo to jedyny napój, do produkcji którego stosuje się chmiel, ten zaś ma łagodne działanie uspokajające.
Zawarte w szyszkach chmielowych ciała goryczkowe pobudzają apetyt i ułatwiają trawienie.
Kaloryczność piwa jest spora (smutna wiadomość dla kobiet): 100 ml to od 43 kcal (jasne) do 60 kcal (ciemne, dosładzane). Biorąc pod uwagę inne alkohole piwo prezentuje się niezle :
- 100 ml wina wytrawnego to 75 kcal
- słodkiego - 85 kcal
- wódki - 250 kcal.
CZY PIWO JEST ZDROWE???
Trudno o jednoznaczną odpowiedz. Zaprzysięgli abstynenci powiedzą, że na pewno nie, bo przecież zawiera ono alkohol, który jest wszak trucizną. Z drugiej jednak strony, często lekarze zamiast luminalu i innych środków nasennych zalecają wypijanie przed udaniem się na spoczynek szklaneczki ciemnego piwa. Umiarkowane spożywanie "jasnego z pianką" bywa też wspomagającym środkiem medycznym , w niektórych chorobach nerek...Jak więc jest naprawdę?
Zacznijmy od tego, że szyszki chmielu, które dodaje się do brzeczki piwnej, zawierają od 8 do 12 procent żywic, głównie humuliny i lupuliny. Żywice te działają silnie bakteriobójczo, podobno nawet na prątki gruzlicy ludzkiej (gruzlica występuje wśród piwowarów niezwykle rzadko) oraz przeciwnowotworowo (chociaż wroga propaganda winiarzy twierdzi wręcz odwrotnie). Zdaniem niektórych specjalistów, żywice te zwalczają nawet bakterie odporne na antybiotyki. Humulinę stosuje się w lecznictwie jako środek uspokajający przy bolesnych podrażnieniach pęcherza moczowego oraz jako środek ogólnie uspokajający i pobudzający apetyt. W lupulinie zawarty jest z kolei olejek eteryczny stosowany jako składnik złożonych specyfików w leczeniu m.in. zaburzeń sercowo-naczyniowych, nerwic wegetatywnych i skurczów jelit. Warto również dodać, iż w lecznictwie ludowym napar i odwar chmielu stosuje się w niedomaganiach żołądka, zapaleniu nerek, chorobach śledziony, nerwobólach, przy braku apetytu i zaburzeniach przemiany materii , a także w niektórych przypadłościach nerwowych.
Piwo ułatwia trawienie potraw węglowodanowych, zaś jego pobudzające działanie na apetyt ma duże znaczenie w odżywianiu rekonwalescentów. Jest ono również niezłym środkiem moczopędnym. Zdaniem niektórych specjalistów dietetyków, mogą je pijać (w umiarkowanych oczywiście ilościach) nawet chorzy, albowiem bardzo szybko ulega ono strawieniu i jest łatwo przyswajalne przez organizm. Pracę żołądka pobudzają zawarte w piwie specyficzne substancje goryczykowe oraz kwas węglowy. Podobno, choć nie jest to w pełni potwierdzone, piwo zawiera składniki zapobiegające marskości wątroby. Wielu nefrologów i urologów zaleca picie piwa przy kamicy nerkowej. Piwem można się wprawdzie upić (zwłaszcza jeśli służy ono jako "utrwalacz" pod mocniejsze alkohole), jednakże spożywane w rozsądnych ilościach jest absolutnie nieszkodliwe, gdyż organizm nasz szybko asymiluje stosunkowo niewielkie ilości alkoholu zawarte w tym napoju. Stężenie alkoholu we krwi po wypiciu litra piwa spada mniej więcej po upływie godziny poniżej dopuszczalnej granicy, powyżej której nie można prowadzić pojazdów mechanicznych.
Warto również wiedzieć, iż lekarze zabraniają picia piwa przy cukrzycy, podagrze, owrzodzeniu żołądka lub dwunastnicy, marskości wątroby oraz ostrym, chronicznym zapaleniu trzustki. Jeśli zaś chodzi o osoby z nadwagą, zdania są podzielone. Wprawdzie samo piwo raczej nie tuczy, ale przecież wzmaga apetyt... Nie zapominajmy przy tym, iż do piwa spożywa się zwykle obfite, tłuste posiłki. A piwosze bardzo lubią wędliny, golonkę, smażone kotlety...
Na podstawie artykułu
Bartłomieja Zborskiego "Księga Piwna"