-
slonik :arrow: :shock: :shock: :shock:
Trochę mnie zszokowała Twoja waga docelowa jako "chociaż" 60, tym bardziej że po dziecku ważysz 70kg i uznajesz to za nadwagę... Mam mieszane uczucia odnosząc to do siebie.
Ale rozumiem że są różne budowy ciała, inne priorytety.
pozdrawiam
-
slonik2005 najpierw było odchudzanie dietami (doprowadziło mnie do jo-jo), potem bylo kilka głodówek (też jo-jo), w koncu kontrolowana pół-głodówka. Nie chce się na ten temat rozpisywać, bo juz zostałam dostatecznie "zjechana" tu na forum za sposób w jakim doszłam do celu, ale zaznacze, ze było to wszystko pod opieką lekarza no i jak widac jestem zadowolona, bo taka wage trzymam już ok. pół roku (więc jo-jo nie będzie tym razem)
-
wracając do tematu, oprócz rozsądnego odżywiania się liczą się ćwiczonka, a żeby się nie zniechęcać, dotykam swoich mięśni, inaczej jęrnego ciałka i myślę: no nie, nie można się poddać zniechęceniu, bo wszystko przepadnie, ćwicz, ochana, ćwicz - masz przecież piękne mięśnie...oczywiście, to bardzo egoistyczne podejście, ale na mnie działa 8)