Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9

Wątek: Czas odchudzić tatusia ;-)

  1. #1
    Guest

    Domyślnie Czas odchudzić tatusia ;-)

    Postanowiłam skorzystać z tego , ze istnieje na dieta.pl dział specjalnie dla facetów i tu założyć wątek o tym "jak odchudzam mojego męża".
    dziś zaczynamy, kilka szczegółow na temat mojego męża:
    lat 32
    waga: 92,6 kg
    obwód pasa: 97 cm
    wg licznika bmi ma ponad 20 kilogramowa nadwagę, więc będzie z czego zrzucać....
    zaczynamy, a właściwie zaczelismy wczoraj dietę montignaca, oprócz tego myślę mąż będzie chodził na basen (w planach 2 razy w tygodniu), może jakieś ćwiczenia z hantlami.
    trzymajcie za nas kciuki.

  2. #2
    Guest

    Domyślnie

    ho!! ho!! ho!!
    waga zleciała i to porządnie, pewnie to za sprawą odwodnienia i oczyszczenia organizmu - ale za to jakie motywujące.
    cosik słabiutki ten mój mężus dzisiaj - ale dzielny jest, nie marudzi na razie
    jeszcze, zeby tak go na basen dziś wysłać....

    bardzo tu pusto na tym forum, pewnie będę tworzyć ten pamiętnik dla siebie - ale to nieistotne, ważne , zeby dieta wychodziła.

  3. #3
    Guest

    Domyślnie

    hej!
    dziś się nie wazył mój mąż, bo co za często, to nie zdrowo.
    ale na diecie jest dzielnie, i dzielnie słucha wytycznym dietetycznych.
    tylko jak tu zmotywować faceta do ćwiczeń??

  4. #4
    majandra jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-11-2007
    Posty
    10

    Domyślnie

    Hej, milushka, ja jestem

    Mi troche zajelo namowienie go na cwiczenia. Przyznam sie tylko tu , ze namowilam meza na brzuszki tylko w ten sposob,ze zaczal od 5 i co tydzien dodaje 1. Ja wiem,ze to mu nic nie da (on nie wie), ale to nie o to chodzi, chodzi to, zeby cos robil i moze jak tak bedzie dodawalam to w koncu nie bedzie problemem zrobienie ich 100.

  5. #5
    Guest

    Domyślnie

    wreszcie jakiś gość, znajomy-bo znajomy, tu trafił!!
    trochę to dziwne, ze to zona musi trzymać faceta na diecie . i jeszcze mam sie stresować z tego powodu, że jemu jest trudno, przecież ja też jem to co on, tylko o 1/3 mniej.
    nic, mam nadzieję, ze mu dąsy przejdą i w poniedziałek będę mogła zmienić mu tickerka.

  6. #6
    Guest

    Domyślnie

    no i jest poniedziałek. oraz zmiana tickerka - prawie 3 kilogramy spadły w ciagu tygodnia. chyba nieźle, prawda??

  7. #7
    majandra jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    12-11-2007
    Posty
    10

    Domyślnie

    Jak Ci idzie odchudzanie meza? Moj przytyl kilogram

  8. #8
    Guest

    Domyślnie

    hej! dawno tu nic nie pisałam, nawet dawno nie zaglądałam.

    z a ktualnosci - waga mojego męża z rana 86.6kg.
    muszę namówić go na pomiar w pasie, pewnie cos ubyło.hehehe.

  9. #9
    Alferski jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    01-02-2007
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    0

    Domyślnie Chłopska solidarność !

    Jest to piękne jak żony dbają o brzuszki mężów , a przeżywaja to jakby chodziło
    o ich pupusie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


    Facet musi być piękny a duże jest piękne bo małe nie bo jest małoduszne !!!!!!!
    Sory nabijam się ale trochę im zazdroszczę bo to fajnia rzecz jak kto ma dbać o faceta-

    przecierz to duże dziecko i czasem trzeba go przytulić




    Pozdrowienia dla bojowniczek mężowskich brzuszków !
    Hubal

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •