-
wiem ze musze ale jest mi bardzo ciezko...moze powiedziec wystarczy troche silnej woli...moze i wystarczy..z mama w koncu nie pogadałam wstydze sie
a tym czasem wstał nowy dzien
postanowiłam zjeść 1000 kcal albo jeszcze mniej i zero słodyczy
nie wiem powinnam sie uczyc wiec na siłke chyba nie pojde..ale bardzo bym chciała na pewno pocwicze na gazeli w domu ale na nije sie w ogole nie mecze...
sama nie wiem co robic..dzis bedzie dobrze to napcham sie na drugi dzien..boje sie tu wrocic..kazdemu sie udaje tylko nie mnie..
nikt nie wpych w siebie 10000 tys na dzien a ja tak nie wiem jak to robie ale 3/4 za jednym zamachem..chyba musze przejsc znow na diete nie wiem kompeltnie co robic czy jechac na 1400 czy zejsc znow do tysiaca..nie wiem nie wiem nie wiem!!!!!!!!!!!!!!!!
-
widze. że jedzenie stało sie twoją obsesją. nie dobrze... powinnaś iść do psychologa :roll:
-
oj Paula maadzia ma racje. musisz iśc do lekarza jak najszybciej. widzisz ja sie nie zalamalam, jak przytyłam te 4 kilo.poprostu walcze dalej żeby je zgubić ale one nie są tak jak kiedyś na pierwszym miejscu w moim zyciu. zobaczyłam, że jest też cos innego niz jedzenie i obsesja na jego punkcie. życie jest wtedy lepsze!nie pozwól żeby ono toba rządziło. jestes silniejsza od jedzenia!walcz! nie jedz znowu 1000kcal. juz jadłaś 1400/1500 i co chcesz wszystko od poczatku zaczynać???
-
paulaniunia Kochana wygladsz przeslicznie!! nie jestes gruba... nie mysl tak... i zgadzam sie z Madzia, powinnas pojsc do psychologa... jeszcze nie daj Boze od tego odchudzania w anoreksje wpadniesz...
-
jestes naprawde szzuplutka uwierz nam! nie musisz sie juz odchduzac bo nie masz z czego!
-
dziś nawet poszło wiem ze dzien sie nie skonczył ale...
zjadłam cos koło 1200 kcal..teraz wypiłam sobie mleczko zeby zapełnic zoładek ogolnie czuje sie fatalnie po tym obzarstwie boli mnie zoladek i watroba
pocwiczyłam 2 godzinki na gazeeli rano bez sniadanka
ogolnie z ruchu jeszcze krótki spacer takto siedze ciagle na d ksiazkamia...ciągneło mnie strasznie dziś do jedzonka ale nie dałam sie..oby jutro bylo lepiej
a w ogole zamowiłam rowerek magnetyczny..moze bede miała wieksza motywacje do tego zeby nie jesc jak zobacze ile sie trzeba nameczyc w doku zeby spalic głupia czekolade..moze jak bede chciała sie napchac to na niego wskocze? nie wiem w kazdym razie za te 300 zł musi pomoc..
oglnie mam egazminy 3 dni pod rzad...
niemiecki w srode dzis pouczyłam sie go sporo...ale i tak czuje ze niec nie wiem jutro ciag dalszy
w czwartrek ustny polski boje sie max
a w piatek najgoreszy egzamin...biologia...od niego zalezy moja przyszłosc a wiem ze ztego wiem najmniej..to wlsanie ten strach powduje ze chce jesc i jeść..to głupie ale tak jest
jutro skocze sobie na siłke a potem dlaej do ksiazek
wiem z emusze isc do psychologa
jutro moj Misiek ma isc do jakiegos osrodka i zorientowac sie co i jak...spadam dalej do ksiazek porobie sobie cwiczenia ze słuchu
dzis obudziłam sie z ogromnym strache o 2 w nocy...wziełam ksiazke i uczyłam sie do 6...zasnełam i opudziłam sie przed 8 i czus czuje ze teraz bedzie tak codziennie
po tych 3 egzaminach czekaja mnie jeszcze 2
chemia i ustny niemiecki tych tez sie boje jak cholera...
widzicie nie umiem od was odejsc ale jeszcze nie potrafie sie pozbierać wybaczcie ze was nie odzwiedzam...tzn czytam co zapuisujecie ale jakos nie moge odpisać...
-
gdzie na studia się wybierasz ?:)
-
Paula noo łepek do góry :) Słońce dasz sobie ze wszystkim rade zobaczys tylko.. trzeba troszeke spuścić z tonu :wink: Kurcze iwem wiem i kto to mówi :lol: ale no taka jest prawda trzeba nam troszke mniej skupiac się na wyglądzie zewnętrznym. Nie myśl sobie że nie wiem o cho chodzi bo wiem. Tez schudłam dość sporo i to dla mnie wazne. Trzeba tylko pamietać ze dieta ma nam pomoc w zyciu a nie przyslonic cały świat. No bo nawet jesli przytylam do 56 to co? Przeicez świat sie od tego nie zawali wexmiesz sie w garsc w lecie troche wiecej pocwiczysz i wrocisz do noormy. Wiem ze teraz prawdopodobnie panicznie biosz sie ze wrócisz do dawnej wagi, ale mysle ze tak nie będzie .Z tego co Cię poznałam przez forum to muszę stwierdzić ze jestes Kochana na to za ambitna i za silna! Tak! Jesteś silna pięknie schudłam to TY jestes panią swojego ciała i nie poniesiesz porażki. Najważniejsze być to zrozumiała i wreszcie stała się szczuła w główce:) Pozwól sobie na odrobinę tolerancji względem samej siebie! Jestes szczuplutka i niech to w końcu do sCiebie dotrze:D:D Będzie dobrze powodzenia na maturze :*:*:*:*:*
-
no jasne ze da sobie rade tylko musi zaczac patrzyc inaczej na siebie!
musisz zaczac sie akceptowac
bo naprawde jestes bardzo zgrabna i ladna dziewczyna
i nie marnuj sobie zycia
musisz wziasc sie w garsc
i wyjsc z tej choroby!
musisz ja pokonac
a zeby ja pokonac to przede wszsytkim musisz tego chciec
i uwierzyc ze jestes ijedyna w swoim rodzaju i ze twoi bliscy kochaja cie taka jaka jestes !
a jestes naprawde wspanialym i pieknym czlowiekiem nie tylko od zewnatrz ale rowneirz wewnatrz:D
-
Idz do psychologa...im szybciej tym lepiej