-
Z tego co mi sie wydaje to tak, bo zasada jest taka, male obciazenie i wiele powtórzen to spalanie, duże obciązenie mniej powtórzeń - wyrabianie i wzmacnianie mięśni. Ja steppera nigdy nie lubilam i szybko rezygnowalam, więc trzymam kciuki, ćwicz ćwicz i daj znać jak ci idzie tzn jak dlugo drepczesz dziennie i czy juz cos widac :)
-
drepcze codziennie po 30minut. smaruje tez uda kremem i wygladaja lepiej. chociaz centymetr tego nie pokazuje - mam luzniej w spodniach.
-
wow no to pieknie wytrzymujesz, gratuluje, ja na rowerku stacjonarnym po 20 min jestem mokrusieńka i juz mi sie nic nie chce, ale dlatego ja pomykam na aerobiki itp, w kupie raxniej no i miesieczne oplaty motywuja :)
-
powiem tak,
30minut to bardzo nudna sprawa, dlatego sobie slucham muzyki, ogladam tv albo teledyski:) mysle, ze godzine bym wytrzymala spokojnie - na poczatku tez bylam cala mokra, ale teraz juz nie. w sumei steppera mam od conajmniej pol roku. kiedys cwiczyla ostro, codziennie. teraz od tygodnia cwicze codziennie rano i tez nie jestem mokra;)
-
ja na nogi polecam bieganie , naprawde to pomaga a jak nie chcesz wychodzic to biegaj po pokoju w kółko albo w miejscu :)
-
Ogladanie teledyskow przy ćwiczeniach to dobra sprawa, ja przynajmniej jak sie napatrze na te szczupłe laski to mam jeszcze wiekszą motywację :) (oczywiście zależy jakie kto teledyski ogląda) Nie jestem pewna jak moi rodzice by zareagowali gdyby zobaczyli mnie biegająca po pokoju... pomysleli by że chyba do reszty zwariowalam :D Ale oczywiście jest to zawsze jakieś wyjście :wink:
-
lolus
hehe co sie nie robi dla sylwetki :D
-
heh, akurat na moich teledyskach nie ma lasek:D co najwyzej przystojni faceci szalejacy z gitarami:P
pozdrawiam!
-
Witam. Czytalem sobie wasze wypowiedzi, nie mialem zamiaru nawet wlaczac sie w te rozmowe - ale jednak to zrobie. Chcialbym wam wyjasnic na czym to wszystko polega. Kilka osob mowi, ze trebuje co dziennie, idzie na maksa - i nie dosc ze tyje, to jeszcze nie gubi tluszczu. No wiec wszystko opiera sie na kilku zasadach, ktore musimy przetrzegac. Na poczatku powiem o diecie. Jezeli nawet bedziemy zarzynac sie dzien w dzien, biegac maratony itp, a nasza dieta zaspokaja wymogi energetyczne takiego treningu - to nasz organizm nie siegnie po rezerwy, jakim jest wlasnie tluszczyk tylko bedzie palil kalorie dostarczane z jedzenia. Druga sprawa jesn odpowiednia ilosc i jakos snu. Jest to bardzo wazny i nie doceniany czynnik w odchudzaniu. Im mniej spisz tym masz mniejsze szanse na sukces (spadek tkanki tluszczowej). No i wreszcie te nasze nieszczesne cwiczenia. Po pierwsze - uwazam ze 5 razy w tygoniu po 2 godziny to zdecydowanie za duzo !!! Rzeczywiscie jest tak, ze tkanka miesniowa jest ciezsza od tluszczu - i zapewne waga idzie wam do przodu wlasnie z tego powodu. Natomiast tluszcz nie pali sie dlatego, ze zarzynacie swoje organizmy. Wszyscy wiemy, ze najlepsza metoda na tluszcz sa ciwczenia aerobowe - czyli oparte na oddychaniu. Jednakze, zeby byly one efektowne powinny byc spelnione 2 podstawowe zasady - po pierwsze, nasz organizm przez pierwsze 30 minut treningu spala kalorie dostarczone w pozywieniu, dopiero po tym czasie siega po tluszcze. Dlatego trening nie moze trwac 20 minut - bo to nic nie da. Czy sie komus to podoba czy nie - tak juz niestety jest. Drugim waznym elementem jest jakos tego treningu - nie jest najlepszym wyjsciem jechac na 100 %. Tak moga robic profesjonalni sportowcy, kulturysci itp, a nie ludzie, ktorzy chca poprawic sylwetke. Jezeli chodzi np o bieganie - to najlepszym spalaczem jest truchcik - dokladnie - lekki, bardzo wolny truchcik. Tak samo jest z rowerkiem - jezeli dacie za duzo sily - to zamiast spalac tluszcz bedziecie budowac miesnie. W kulturystyce jest wlasnie tak, ze najpierw sie buduje mase, czyli tez obrasta tluszczem,a nastepnie robi sie redukcje i pali ten zbedny tluszcz. Zasada jest taka, jak juz tu kilka osob mowilo - male obciazenia, duza ilosc powtorzen - przekladajac to na aerobowe cwiczenia - lzejszy, ale dlugi trening.
-
najbardziej zalezy mi na szczuplych lydkach i nogach i obawiam sie, ze stepperowanie to nie zbyt dobre cwiczenie aby pozbyc sie tlusczu z tych miejsc. wydaje mi sie nawet, ze uda zrobily sie jeszcze potezniejsze mimo, iz obwod sie zmniejszyl. paradoks;(
cwiczylam pol h na duzym obciazeniu, szybko "odskakujac". problem mojego steppera wyglada tak, ze jak zrobie maly opor to i kąt nachylenia sie zmniejsza i praktycznie stoje w miejscu. z kolei tata mi powiedzial o tym, jaki wyglad przybieraja miesnie po okreslonych rodzajach cwiiczen, a raczej sposobach ich wykonywania. otoz, jak czwiczymy np biceps z hantelkiem, i rozprostowujemy reke do konca to miesnie robia sie dlugie i smukle. kiedy natomiast dochodzimy hantlem do polowy zgiecia, to miesien robi sie kulisty i wyglada jak spuchniety, napompowany. a mi zalezy wlasnie na dlugich smuklych miesniach. i jak to pogodzic z malym obciazeniem steppera, ktore rowna sie malemu kątowi - czyli malemu rozciaganiu miesni?