u mnie raz po raz ten temat jest poruszany i mi gadaja o anoreksji, ale bez przesady, w sumie wtedy sie chudnie duzo w krotkim czasie, no a jak 3 kg w miesiac to raczej nie obsesja... narzekaja ze przy nich nie jem
Wersja do druku
u mnie raz po raz ten temat jest poruszany i mi gadaja o anoreksji, ale bez przesady, w sumie wtedy sie chudnie duzo w krotkim czasie, no a jak 3 kg w miesiac to raczej nie obsesja... narzekaja ze przy nich nie jem
a ja teraz staram się jeść przy nich i chyba będzie lepiej.
Jeszcze do niedawna mialam wolną ręke w jedzeniu a teraz taka zmiana.
Muszę sie przyzwyczaić.
U mnie też gadali o anoreksji, nawet poszła plota ostatnio, że ją mam (miałam) ale się leczę (leczyłam). A to przez to, że ktoś źle usłyszał. Bo chodziło o anemie, a nie anoreksje, lecz nie przeczę-do anorektycznych zachowań mnie ciągnie. Robiłam tak już kiedyś, ale teraz... stara historia :)
ja czasem mam ochote po prostu przestac na pare dni jesc albo jesc z 300 kcal dziennie... bym sie szybko uporala, ale tak niestety nie mozna
no nie da się...gdyby dało wczyscy byliby chudzi.
Ja głupia próbowałam tak milion razy ale potem było gorzej wr.
Miłego popołudnia http://users.telenet.be/eforum/emoticons4u/love/246.gif
Oj dziewczyny... kiedyś bym powiedziała tak jak Wy. Ale zazdroszczę Wam trochę zainteresowania ze strony rodziców... przy moich mogłabym nic nie jeść cały dzień albo i dłużej i nic by sobie z tego nie zrobili... trochę to przykre. Dlatego mnie tez ciągnie... ale na szczęście mam kumpelę, który trzyma pieczę nad moim zdrowiem, i jak tylko zaczynam to mi daje taką przemowę, że mi się odechciewa ;)
Nie ma sie co dziwić, że sie przejęli i cie pilnują pewnie już wcześniej zauważali że prawie nic nie jesz tylko nie zdawałaś sobie z tego sprawy :roll:
Mnie też kontrolują czasem zwłaszcza w weekendy jak jem w domu ale grzecznie doszłam do 1600 jak mama widzi ile jem to już jest spoko :wink:
Witaj, dzięki za komentarz, na pewno nie będe próbowała się głodzić, łagodnie, skutecznie, wolno i trwale :)
Mi mama raczej pomaga, a tata to nawet nie widzi :|. Tylko babcia uwielbia spasać, codziennie przynosi czekoladę, ale naszczęście mam brata-żarłoka. Czasami tak się na niego wkurzam, ale w takich sytuacjach przydaje się jego megażołądek :D
Jak sądzicie jem ok ?
dziś.
kaszka ryżowa
corny linea
400 g. jogurt owocwy
2 kromki schulstand do tostów
bułka cebulowa z serkiem filadelfia light
2 serki wiejskie
jogobella musli
Jaa nie mam pojęcia ile maam jeść :(
do dziś było prawie nic, a dziś zaczęłam jakoś jeść normalnie i nie wiem czy dobrze.. :roll:
Gdybym wiedziała ile mam jeść..ale to tak trudno wyczuć :/
kochaniutka :*
dobrze ze zaczelas jesc wreszcie, a skoro dluzej nie jadłas to dzis okk
tylko ze mi tu brakuje wartosciowego posiłku > obiadu
idziesz na bardzo leciutkich produktach , dla niektorych to wrecz przegryzkach
proponuje jakis obiad - najlepiej zeby mial tez warzywa!!!!! - mysle ze to tez bardzo wazny skladnik bylby
duzo myslisz o jedzeniu? duzo planujesz? kontrolujesz sie? czy jesz gdy masz na to ochote- tzn poczujesz glod? sluchasz potrzeb organizmu czy to wszystko stalo sie schematyczne?