no dokładnie. jak już się zawali to nie ważne jest że te rzeczy są dużo bardziej kaloryczniejsze od tych co się je na co dzień. przynajmniej ja tak mam :roll:
Wersja do druku
no dokładnie. jak już się zawali to nie ważne jest że te rzeczy są dużo bardziej kaloryczniejsze od tych co się je na co dzień. przynajmniej ja tak mam :roll:
oj say, dawno nie pisałaś, co jest? natłok zajęć? mam nadzieję, że to tylko to! ;)
nie podoba mi się te Twój jadłospis z wtorku chyba, nic takiego czym można się najeść, mało kalorii :roll: to chyba nie jest dobry sposób na trwałe schudnięcie :roll:
miłego weekendu :*
co tam? jak dziady? mpozesz mi powiedziec, jakie czesci sa w tej ksiazce, ktore Ci dalam? bo ja musze IV i II przeczytac i ie pamietam, czy tam one byly
dziady przeczytalam w dwie godziny przed sprawdzianem :P
nie pisze, bo nie mam o czym :(
kiedy moge Ci oddac?
Jak to nie masz o czym, o czymkolwiek, co u Ciebie, jak żyjesz, przecież nie o diecie tylko to forum, co dobre jest.
u mnie beznadziejnie. uda mi chyba troche schudly, bo jedyne dzinsy, ktore byly mi obcisle zrobily sie troche luzne. moj nastroj to nie temat na forum, eh.
Mimo wszystko trzymaj się tam:*
trzymam trzymam, ale nie mam nastroju na dietowanie
mam nadzieję, że będzie dobrze, cokolwiek to jest :*
odpocznij troche, nie mozna sie ciagle dieta katowac :?