-
co do nauki to mamy taki zapieprz że to się w głowie nie miesci, zarywam noce ale przez to jestem głodna więc tak duzo nauki nie służy mojej figurze, u mnie waga tez stoi( to chyba jednak chandra). jestem tak zajeta że ledwo znalazłam czas zeby napisac cos na forum... ale oczywiscie musialam to zrobić bo nie wytrzymałabym juz dłużej.
dzisiaj robie spobie dzien leniucha najwyzej jutro dostane jakąś 1 , nic na to nie porade, ja po prostu nie mam już na nic siły...
pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim we wszystkim nauce i dietce) :D:D:D
-
MI się już nieee chceeee :( Mam dość!!! od dzisiaj biorę się w garść, bo już tak dłużej nie pociągnę...mój umysł nie zniesie tego dłużej...:(
cały czas jestem na 1500 i nie chudnę a tylko się męczę tym ciągłym uważaniem czy aby na pewno nie przekroczyłam limitu...
od dzisiaj przechodze na 1100, bo wolę żeby to odchhudzanie krócej trwało (im dłużej tym większa szansa że nie wytrzymam i będę miała napad- a tego chcę uniknąć)
muszę jeszcze więcej ćwiczyć żeby minął mi czas diety jeszcze szybciej...
nic więcej nie mogę zrobić..., a teraz mogę mieć tylko nadzieję że moje działania poskutkują...
Mam nadzieję, że u Was lepiej i nie macie takich grobowych nastrojów
pozdrawiam serdecznie:*:*:*
-
-
Ja tez powodzenia zycze. :*
-
Będzie dobrze ;) Najgorszy właśnie listopad, potem już grudzień i luzik :D
-
dzięki za słowa otuchy:D:D:D