-
ja mam starych dosyc rodzicow i w tym wieku po trzech ciazach juz zostala puszysta, zreszta miala jakies choroby, duzo lekow wzmagajacyh apetyt bierze, chudnie od stesu, ale jak sie odstresuje to tyje. raz tak zrczucila 12 kg w miesiac, jak miala depresje. ogolnie palila fajki kiedys i prze zto tez jej przybylo
-
No, to trudno się dziwić, że waży trochę więcej.
Jednakże dlla mnie tam np. nie ma usprawiedliwienia - lenistwo, obżarstwo etc. XD
ale teraz jem lepiej...
mój dzisiejszy jadłospis;
godz 7:
śniadanie
- musli nestle traditional z garstką rodzynków, mlekiem 1,5%
- po czym czerwona herbata
godz ok 10:
kupiłam w sklepiku szkolnym kinder maxi king... oh, jestem okropna&zła&mroczna nie było tam nic prócz słodyczy xD było pyszne, nie żałuję^^
godz. ok 13:
2 kanapki składaki(chleb wielozbożowy, pełnoziarnisty) z serkiem śmietankowym
godz ok. 16 (o tej godz wróciłam ze szkoly)
obiad mojej roboty ^^ ofkors
-140g piersi kurczaka (tak wyszło na wadze kuchennej xD)
smażone na patelni(b. mało oleju, żeby nie nasiąkło, błeee xD)
- trcohę warzyw z mrożonki na patelnię
- kawałek chleba wielozbożowego z masłem
- po obiedzie czerwona herbata
godz ok. 19
kolacjonen
kawałek chleba wielozbozowego z masłem i jakąs chudziutką szynką
- po czym wypiłam czerwoną herbatę
śmiesznie wyszło, że gdzieś tak po 3 godz przerwa xD ale to dobrze^^
jutro po szkole ćwiczenia - będę od teraz ćwiczyć co 2 dzień
-
i dzisiejszy:
śniadanie godz. 7
jajecznica z 2 jaj z plastrami chudziutką szynka - przysmażane razem
-kromka chleba(czyli pół takiej dużej, długiej) wielozbożowego z masłem
-herbata czerw.
2 śniadanie jednakże wyszło przypuszczam o ok. 11-11:30 -
-2 kanapki składaki z szynką - chleb wielozb.
obiad godz. 16-16:30:
ok. 120g piersi kurczaka z warzywami - podsmażone na patelni
-herbata czerw.
kolacja godz. 18:10 tak gdzieś(wiem, zę powinny być większe odstępy między posiłkami ale wróciłam wprost ze sklepu xD)
-serek homogenizowany o smaku czekolady
- 3 małe serki turek na patyku junior xD
- teraz popijam wodę min.
-
mm widze, ze sietnie Ci poszlo :D
-
Pierś kurczaka z warzywami, jak to pięknie brzmi :D :D Musiało być pycha!
-
:)
I było pycha :D Takie jedzenie bardziej smakuje niż kebab z jakiegoś baru :D
I te kolory warzywek..ach:D
-
kebab... mniam u nas jest takie bistro, gdzie sa boskei kebaby,a le rzadko tam chodze heh
-
kurcze, poszłabym do szklepu po jakieś warzywka ale jest mi tak zimno w domu a co dopiero na dworze...brrr. jak się nie zmuszę, do będę musiała zjeść pyszną, cieplutką zapiekankę z ziemniaków, roztopionego sera, mięska...by moja mamusia. No przecież to było by straszne! ;)
-
zimno? ja widze 13 stopni ;p
-
A ja też się dziś pochwalę, na obiad miałam warzywa na patelnie z przyprawą z papryki i innych ziół od Hortexu :D Mniaaam! 3 razy lepsze niż jakiś ociekający tłuszczem schabowy albo grillowane zatłuściałe kiełbachy! :D