-
w końcu się pozbierasz i będzie dobrze. zobaczysz :wink:
mojemu koledze z klasy umarł ojciec. wszyscy to bardzo przeżywali, byliśmy z klasa na pogrzebie, chłopak przez tydzień nie chodził do szkoły. ale bardzo szybko doszedł do siebie i u ciebie będzie tak samo. więc nie łam się ;*
-
-
[CUT :( ], dobra, nie smęcę na forum, w końcu to forum dieta.pl, zatrzymam tą rozpiskę żalu dla siebie
-
wklejam jadłospis z soboty (o rany, już niedziela) i tylko 3 posiłki, bo późno wstałam:
śniadanie(późne i obfite, no, ale nie raz już takie jadłam w czasie diety):
otręby z jabłkami + mleko 1,5%
jogurt bakoma jakiś tam 150g
jogobella mała, winogronowa,
herbata czerw.
obiad:
pierś kurczaka na parze z warzywami (powrót do tego, co najczęściej jadłam podczas diety)
herbata czerw.
kolacja:
3 mandarynki
kromka chleba razowego z almette
herbata czerw.
po godzinie znowu herbata czerw.
przez caly dzien - 1,5 litra wody mineralnej
-
hmm.. kolejny post pod rząd :roll:
Dzisiejszy jadłospis(znowu póóóźno wstałam i nie mogłam normalnie jeść :roll:(jutro będzie git i jem od 7 rano równo co 3-3,5 godziny):
śniadanie 12:30
musli + otręby(oczywiście granulowane) + mleko 1,5%
oggggromna miska, chyba więcej tego musli i otrębów niż mleka, pyszne, serio
pół godziny potem cała pomarańcza
obiad 16:30-17 wiem, że beznadziejna godzina :roll:
sałatka z dużą ilością tuńczyka, była bardzo, bardzo smaczna, heh..
właśnie wypiłam pół szlanki mleka, tak sobie, bo mi się zachciało
i podgryzłam jakiegoś kurczaka :roll:
mały kompuls, ale zdrowy
kolację zjem o 19...
serek wiejski cottage cheese 200g;]
herbata czerwona mi się skończyła więc wypiłam dzisiaj jedną na śniadanie(w sklepie nie było:/), no i trochę minerali piłam, mało ok. pół litra
Muszę coś poćwiczyć...
-
mojej kolezance zgineli rodzice w wypadku samochodowym, jak miala 5 lat ;/ babcia i dziadek ja wychowuja
-
Ech, biedna i to 5 lat. :( Ja zresztą już nie mam żadnych babć i dziadków(umarli przed moim narodzeniem - i miałam tylko jednego dziadka, właśnie tego :( ), no ale dobrze przynajmniej, że reszta rodziny jest. :roll:
-
ja jestem poznym dzieckim. mama miala 43, a tata 50 jak sie urodzilam... babcie i dziadka mialam od strony mamy. od strony taty umarli 20 lat przed moim urodzeniem, nawet moje rodzenstwo(siora-31, brat-35) ich nei znali, znaczy brat mial z 3 lata jak umarla babcia, dziadek rok pozniej. a Ci od mamy... dziadek w 1995 jak mialam 4 latka, ogolnei byl zlym czlowiekiem, ale podobno jak sie urodzilam zmienil sie, bylam jego ukochana wnuczka ;( babcia w 1997 zaczela chorowac na alzheimera. bylo straszniue. na pocztaku wiecie, mysleismy z epo prostu zpaomina ajak robila glupei rzeczy sie smialismy, wetdy malo kto o tej chorobie wiedzial/ potem bylo coraz gorzej. tak do 1999 pamietala mnie, wiedizla kim jestem, np na moja mame mowila ze to jej mama, albo bala sie telewizora, bp cos do niej mowil. potem juz i mnei zpaomniala, gadala od rzeczy. nastepnie zapominala jak sie chodzi, gdszie sie zalatwia, jak sie myje, jak sie je, jak sie ubiera, jak sie mowi... no wsyz\tsko. przez jakies 3 lata non stop moja mam sie nia opiekowala. uch mordega, jak umarla w 2004 wszyscy beczeli, ale to przynioslo ulge mojej mamie, bo juz nerwowo i fizycznie nei wyraboiala. i nei mam jzu nikogo z dziadkow ;/
-
Ojj,, moje dwie babcie i dziadek też umarli długo, długo przed moim narodzeniem. Ten ostatni dziadek którego mi tak szkoda, że umarł... miał okropnie... ,umarło mu 2 synów.... (w tym mój ojciec) jak już odchodził miał jedynego syna
-
Ble, ble, ble właśnie poszłam do kuchni i zjadłam nadprogramową sałatkę w sosie i głupi jogurt... Kurczę, nie mam mineralki przy sobie, a jak jej nie mam nie umiem sobie poradzić z napadami prawie niczym sprzed odchudzania. :/ :/ Nie chcę znowu się tuczyć, muszę poćwiczyć.