heheh chętnie bym się z mamą twoją zamieniła tym nastawieniem , ja w zalerzności od kryzysu zjadam od jednej po kilka tabliczek czekolady ;O lub pudło lodów :oops:
Wersja do druku
heheh chętnie bym się z mamą twoją zamieniła tym nastawieniem , ja w zalerzności od kryzysu zjadam od jednej po kilka tabliczek czekolady ;O lub pudło lodów :oops:
ojj skąd ja to znam... :? :? :?
szkoda, że akurat tej kwestii po niej nie odziedziczyłam..
:P ja tylko jak mega się rozrycze to nie moge jeść :P:D
ale tak to wszystkie smutki zajadałam :P
fajnie Ci,że już 5 kg za Tobą ;) też bym tak chciała :P :twisted:
Martyno, przecuież juz prawie zrzuciłaś te 5...a jak nie to do poniedziałku to zrobisz :)
Cherry.. ale wiesz pewie odziedziczyłaś mase lepszych zalet :)
no fajnie, fajnie..spodnie już z tyłka lecą. xD
ale powiem Ci, że teraz się boję..bo rok temu też zrzuciłam 5..ii przestałam i przyszło 10 xD
teraz się muszę pilnować, żeby tego samego błędu nie popełnić i iść w dół a nie w górę! no:P
miałam podobnie :Pponad rok temu ważyłam 54, schudłam do 48 a potem 57.... :O teraz bede rozwarzniej myslała...
ja też zazwyczaj po 5kg dawałam sobie spokój z dietą i zaczynałam sie obżerać.
no i wszysko wracalo :?
bóg zaplać że nie z nawiązką :P
a tak btw to ja widze,że my wszystkie to już doświadczone dietowiczki jesteśmy :P :D
oj Iguś napewno nie do poniedziałku ;)
no ale może jeszcze tydzień <marzy> :P
a ja ci mójwie że do poniedziałku! :) to niemal pewniak :)
dokładnie :D nie ma innej opcji ;D do poniedziałku będzie -5 :D:D
heh no tak, doświadczone dietowiczki... szkoda że nie tak doświadczone, żeby zrobić to raz a porządnie xD
oj dziewczynki dziewczynki :P już nie szalejcie :twisted: będzie -4 :twisted:
oby oby oby :!:
ejjj no jak to :P? teraz właśnie jest raz a porządnie :twisted: 8)