ja tez sie boje jojo, bo juz raz mnie dotknelo, a raczej walnelo :roll:
ale narazie martwie sie zeby schudnac :P
Wersja do druku
ja tez sie boje jojo, bo juz raz mnie dotknelo, a raczej walnelo :roll:
ale narazie martwie sie zeby schudnac :P
Wlasnie kochana. Motywacje musisz sama w sobie wytworzyc. Musisz tego naprawde chciec. To ciezkie ale jezeli bedziesz sie bardzo starac to na pewno sie uda ;*
Znajdź sobie jakiś cel...
Niektóre dziewczyny motywują się, żeby zmniejszyć się w mniejsze, kupione wcześniej spodnie... Niektóre mają cel, że np. w sylwestra będą chudsze o 3 kg, ale to nie wszystkim pomaga. Ale chyba największa motywacja jest wtedy, gdy chcę się być najpiękniejszą dla tego jedynego
:wink:
ja tego jedynego nie mam wiec robie to dla siebie, bo sie dobrze czuc ze soba :D
Suspense, Akemii, Aisha.. dziekuje:*
ehh dziś już trochę lepiej.. na szczęście..
rano 2 kromki Wasy z szynką, w szkole woda...a teraz jogurt i 4 ciastka :[
a ciastka to nawet nie wiedziałam że jem, bo byłam w euforii, bo mi się kuzyneczka urodziła:D wspaniały prezent na Mikołaja:)
Kumpela z klasy z którą dietuję zrzuciła 6kg..przeogromną różnicę widać.. wyszczuplona talia, mniejszy brzuszek, szczuplejsze nóżki...ahh..
a moja motywacja dlatego podupadła, że chciałam być najpiękniejszą dla tego jedynego.. niestety nie chłopaka, a kolegi..ii no ubzdurałam sobie coś i tak wyszło..
ale pokażę, że potrafię.. niech wie, co stracił, a co!
no pewnie, niech wie co stracil :D
a pozniej podejdzie do Ciebie, bo bd chcial sie umowic z superlaska a Ty wysmiejesz mu sie prosto w oczy :twisted:
ojj Afrodytko piękna wizja, ajjj :D:D nie mogę się doczekać, kiedy to będzie:)
przepraszam dziewczynki dziś nie mam czasu Was poodwiedzać, ale jutro wszystko nadrobię:*
no a dziś, gdyby nie te 4 ciastka to super z dietką...
dobranoc!
ważne że tylko 4;)
Ja widze, ze Ty tez sie tak dla kogos odchudzasz. No i dla siebie oczywiscie :) a ta wizja afrodytki mi sie podoba :D
tez bym w sumie chciala takiemu jednemu tak zrobic, ale nie wiem czy to bd takie latwe :roll: bo ten chlopak to dla mnie takie jakby niezdobyty cel i boja sie ze bd chciala go zdobyc :P
ale w sumie ja go wogole nie widze, baaardzo dawno temu go widzialam ostatnio, nie kocham go ale siedzi tam w mojej glowie i czasem sie pojawia :roll:
chcialabym, jak juz bd szczupla ofc :D spotkac go gdzies na miescie zeby zobaczyl jak wyglada to czego kiedys nie chcial :twisted: