Oż ty leniu jeden :D U mnie się przyjęło,że objad jest o 13 ;)
Wersja do druku
Oż ty leniu jeden :D U mnie się przyjęło,że objad jest o 13 ;)
uff.. bieganie o 6... ałć.. ja jedynie jak już biegam 21.00 - 22.00 ;p
No to gratulejszyns z tym bieganiem ;D
Ja narazie czekam na wyniki od lekarza :wink:
Dziubek- to widzę, że wiele nas łączy :D na prawdę żałuję, że z tym Krakowem tak wyszło :p szkoda, że wcześniej nie wiedziałaś która to ja :/ :P
Devise- dziękuję, na prawdę miło mi to słyszeć.:) Mam nadzieję, że nie skusiłaś się na tego placka drożdżowego?:>
a co do biegania- nic specjalnego.. żaden powód do dumy, skoro było to tylko raz :| gdybym codziennie tak biegała, to co innego...no ale ciężko się zmusić, ojj ciężko...
a ja mialam isc dzisiaj biegac w koncu to co... jak zwykle musialo cos przeszkodzic i zaczelo lac.. a potem juz byl grill i klapa :/
ale tez bede musiala tak z 3 razy w tygodniu zaczac troche sie joggingowac :twisted:
Wiecie co - nie chcecie - nie biegajcie
poza tym to obciązenie dla łydek^^ lepiej rower na małym luzie :D
ach.. jak ja kocham rowerek :) dzisiaj sobie trochę pojeżdżę i później na basenik :D
Pozdrawiam :) Jak Ci dzisiaj idzie?
ja jestem skazana na bieganie, bo rodzicom nie chce się, przywieść moich rowerów od babci :? ale do końca tygodnia ich oto poduszę!
Po za tym rower jest more przyjemniejszy niż bieganie :)
Pozdrawiam :)
rowerek i muzyka na uszach i szusujemy ;]
no i rower nie jest tak zabójczy dla stawów ;)