Pffffff... daj spokój. Szkoda słów na taką chłopkę. Mówie Ci, w du*ie to miej, daleko i głęboko. Pokażesz jej jak osiągniesz swój cel. Nerwy do konserwy, a sasiadke do szopy ;-)
Wersja do druku
Pffffff... daj spokój. Szkoda słów na taką chłopkę. Mówie Ci, w du*ie to miej, daleko i głęboko. Pokażesz jej jak osiągniesz swój cel. Nerwy do konserwy, a sasiadke do szopy ;-)
A jak mija dzisiejszy poranek ;) ? ja właśnie zamulam w szkole na informatykach i szamam 2 śniadanie ;]
zakochanaaneczka na informatyce wchodzisz na to forum? jej u mnie jakby chlopaki zobaczyli to bym zycia nie miaal w kalsie ;/
przykjre ale prawdziwe;/
AgUgUsKa pewnie, że wchodzę ;] mam tylko jednego chłopaka w klasie ob chodzę do technikum fryzjerskiego ;p a ogólnie mam bardzo w porządku znajomych . ;]
No, no to bardzo fajnie ci ;P
Ja narazie nie wchodze w szkole, bo to gimnazjum.
A ja nie mam informatyki :P w 1 kl. tylko miałam.. więc zazdroszczę^^ ale i tak bym na takie fora jak to na lekcji nie wchodziła ;]
a co jedzenia dziś.
śniadanie- 2 kromki grahama z szynką i ogórkiem
II śniadanie- marchewka
obiad- 4 wafle ryżowe i kaszka z mleczną czekoladą [jakieś 200 kcal miała]
podwieczorek- 2 mandarynki i 4 kulki winogron
kolacja- pizza :roll: :roll:
Ze względu na kolację obiad taki a nie inny :P
Mam nadzieję, że tą pizzę jakoś da się wybaczyć ^^
No nie ukrywajmy- miałam ochotę na nią no :P
co do ćwiczeń- był wf, a reszta okaże się wieczorem :D
no wybaczamy to pizze :)
ale za to obiadek miałaś leciutki :)
:lol:
Mam nadzieję, że pizza była smaczna xd WYBACZAMY! xD Każdemu należy się odrobinka przyjemności, rajt? ;-)
rajt :D dzięki ;)
Przyznam się szczerze, że troszkę ostatnimi dniami nie wychodzi, no ale..
Poprawiłam sobie dziś humor. A czym? Zakupami naturalnie :D
czarne bermudy..takie eleganckie..[mimo że rozmiar 42 :/] zielona bluzeczka i żółta marynarka [r. 38] :D Impreza rodzinna 18tkowa się zbliża i trzeba jakoś wyglądać :D I jestem zadowolona z tego, jak w tym wyglądam :) Ta zielona bluzeczka jest o tyle fajna, że na biuście jest bardziej obcisła, na brzuchu jest luźna i na dole ma ściągacz..więc wszystko maskuje :D
Mimo że nie ma dziś pogody, to wbijam w te czarne spodnie i idę na podwójną 18tkę :D Mam nadzieję, że nie będę za elegancko wyglądać :P
I byle znów nie przesadzić z alko... ahh te puste kalorie :P
Jeśli o mnie chodzi to zakupy mi poprawiają humor, ale tylko w empiku. Albo chociażby przeglądanie drogich, zagranicznych gazet o modzie, które podnoszą motywację, by się nie obżerać.