szkoda że na nią nie trafiłam, ale na necie czasem jakiś super przepis znajduje:) tylko trzeba poszperać
Wersja do druku
szkoda że na nią nie trafiłam, ale na necie czasem jakiś super przepis znajduje:) tylko trzeba poszperać
chciałam się przywitać :D
jak leci wieczór? o której zjadasz ostatni posiłek?
edit: a co do ciast.. to ja nie robię, bo zwykle
sama zjadam całą blachę :D
ooo witamy z powrotem :)
ja ostatni posiłek jem tak między 18 a 19 a dziś wieczorem urządziłam sobie maratonik filmowy, zobaczymy ile filmów dam rade obejrzeć:)
jakiś tematyczny ten maraton?
jedną z najgłupszych rzeczy które kiedykolwiek zrobiłam to wplątanie się w 24 godzinny maratonie filmowym. 24 godz bez snu, żywiąc się pizzą.. ale za to mam zaliczone gwiezdne wojny, matrixy, większośc filmów Lyncha, batmana... itd. :D
baw się ; ))
Lynch! <3
maratony są super, osobiście raz na jakiś czas robię sobie taki maraton strachu (kilka horrorów) albo lotr. ;p
http://www.fide.pl/img_p/blomus/297/63143.jpg
miłego dnia! ;*
ja bym chyba po maratonie samych horrorów nie zasnęła przez 3 dni dopóki bym nie padał ze zmęczenia ;p :twisted:
ja horrorów sama nie daje rady oglądać:)
dziś na wagę weszłam z zamkniętymi oczami :lol: i jest kilo mniej :D a już się bałam że mnie zastój dopadł, więc taka szczęśliwa na śniadanie poszłam :) wstalam o 12 więc to było takie śniadanie i drugie śniadanie w jednym i zjadłam brukselkę i omleta z orzechami włoskimi i płatkami owsianymi a później jeszcze sałatka z mandarynek melona i marchewek razem 410cal, jejku jaka ja najedzona jestem, musze wcześniej wstawać :? bo niedługo powinnam jeść obiad a mnie tak rozepchało że aż słów brak
gratuluje kolejnego kilogramka :D
nie moglabym ogladac przez 24h filmow :P
usnelabym ze zmeczenia i nudy :wink:
Moja droga, już 10kg za tobą! świetny rezultat :*:* Te ostatnie to już błahostka ;)
Ja nie lubię takich maratonów. Oglądam jeden, w połowie drugiego już zasypiam...no i siedzenie boli :P
Również gratuluję kolejnego zrzuconego kilograma :)
Co do horrorów, to też w życiu bym sama nie obejrzała, no chyba że bym się nieźle upiła, bo wtedy horrory przestają być straszne :P