wrr ja w wakacje tyje, ale i tak je kocham. wiosna by mi poki co starczyla mmm
Wersja do druku
wrr ja w wakacje tyje, ale i tak je kocham. wiosna by mi poki co starczyla mmm
mmm nom...wiosna i ćwiczonka...ach tak... :roll: w dodatku bez presji zblizających się świąt i obrzarstwa :?
nooo ciekawe jak to będzie w te święta :)
a ja się tam świat nie boje :D
a do wiosny się ciesze strasznie :D bo bede juz wtedy szczuplutka :twisted: 8)
ja też będę szczuplutka ale ja chcę już na luty:P
Hehe, do wakacji jeszcze daleko. Jak na razie będą Święta :twisted:
Pewnie u mnie wrócą kilogramy, które straciłam :roll:
ciicho nawet tak nie mow :P
nie wrócaaaaaa :PP
no oczywiście,że nie wrócą :twisted:
o tam w święta odpuszczamy tylko w Wigilię, reszta DIETA dziewczynki :D
a dziś
śniadanie 285kcal
tortilla z sałatką meksykańską, kefir z marchewką
II śniadanie 160kcal
wymieszany kefir z serkiem wiejskim i do tego wkrojona papryka i rzodkiewka, kawa
Obiad 370kcal
kalafior, brukselka, kaszza gryczana polane jogurtem naturalnym
Podwieczorek 90kcal
jabłko
Kolacja 175kcal
smakija malinowa
razem 1080kcal