-
Ufff, no więc zdjęcia wrzucę tak za 10 dni jak wrócę do Krakowa, nie mam tutaj kabelka usb do telefonu ze sobą, zapomniałam. Krótsze mam trochę włosy i tyle;)
Co do dyskusji o miastach, to ja lubię wszystkie polskie większe oprócz Warszawy, Łodzi i Katowic, reszta super akademickich ośrodków. Wrocław jest też b.fajny, Poznań też, Gdańska wiadomo, ale szczerze nie ma drugiego takiego miasta studenckiego jak Kraków:) do życia może niekoniecznie, bo drogo, masakryczne ceny mieszkań itp,utrzymania, ale na studia super miasto, można najlepsze lata życia śmiało tam spędzić:) Moja mama i jej siostra tam studiowały, ja teraz, nie wyobrażam sobie gdzie indziej:)
Grzibcio współczuję powrotu na uczelnię! Mnie to czeka w następny poniedziałek:/ już mi się niedobrze na myśl robi, albo niedobrze od nadmiaru jedzenia dobrego w domu, hehehe, jem na zapas, potem znowu na studiach klepiemy jedzeniową biedę do Wielkanocy.
A tak w ogóle to Suspense nie skoczyłabyś ze mną na kawę?;) Jakoś w przyszły piątek sobotę? Bo tak się składa, że ja na 2gi tydzień ferii w domu rodzinnym future teściowej, a to jest Kamieńsk/Jedlina Zdrój, z kamieniołomów sobie na dworzec główny wałbrzyski lukam;) jakby co to na pw:)
-
a kawa z przyjemnością :mrgreen:
jeżeli tylko się nie zakaszle na amen to tego czasu, i nie wybęde gdzieś ;)
jak będziesz już w jedlinie to daj znać, to się umówimy jakoś ;*
bo chyba bedziesz mieć tam dostęp do neta :> ?
-
ojj jak ja zazdroszcze tych ferii... :cry:
-
Nom właśnie że nie Martynko, będę kompletnie odcięta od cywilizacji;)
Więc na PW wysyłam mój nr komórki jak coś.
Sobota u mnie to zakupy i sprzątanie a dzisiaj jeszcze piekę ciasteczka serduszka włożę do ładnych puszek i będą jako prezenty walentynkowe.
Poza tym niestety podziębiona jestem trochę, gardzioł boli, osłabiona, idę spać chyba:/
-
no to sie wyśpij i herbatkę z miodem popijaj:)
-
i pogryź trochę goździków. na gardło są dobre ;)
urocze te prezenty walentynkowe.. :D
-
nooo prezenty walentynkowe fajowe beda :wink:
-
Widzę, że używasz wolnego ile się tylko da :D .
-
Lipa, rozłożyło mnie:/ nie jadę jutro, idę do lekarza, dwa dni się podkuruje i dopiero pojadę.
Siedzę w nocy bo cały dzień przespałam.
Nienawidzę takiego stanu, kurcze od ponad roku nie chorowałam, a musze na ferie, ale czuję, że to nie coś poważnego, mam nadzieję. Bycie chorym sucks, cąły dzien w pidzamie, leje sie z nosa, tluste wlosy, grrrrrrrrrr :lol: :wink:
-
No coooo ty :wink: - luby przechorował cały wyjazd wakacyjny w góry a ile romantyki było - nawet z rozpalonym czołem, tłustymi włosami i czerwonym cieknącym nosem - pocałunki smakowały jodem, który pryskał do gardła, zamiast głębokich spojrzeń, spojrzenia czerwonych króliczych oczu a jak było miło :lol: .