no gratulacje ze się nie skusiłaś..
a to że miałaś ochotę na pierogi przyczyniło się nie zjedzenie śniadania
Wersja do druku
no gratulacje ze się nie skusiłaś..
a to że miałaś ochotę na pierogi przyczyniło się nie zjedzenie śniadania
Wczoraj zwaliłam, ale w granicach 1700. Dzisiaj będzie lepiej - nareszcie jakiś "spokojniejszy" dzień...
1700 to nie zawalenie żadne! Nie wmawiaj sobie tak, bo potem będziesz się po diecie bała normalnie jeść bez wyrzutów.
Zależy jeszcze co się składało na te 1700 kcal ;)
Przepraszam... CO TO ZA CHŁOPAK? Chłopak ma Cię wspierać, a nie wyszydzać i przede wszystkim - kochać mimo wszystko! Wybacz, ale on jest kompletnym frajerem. Jak mu się nie podoba coś, to niech idzie sobie. ;/ Naprawdę, to, że jestem gruba powiedziała mi jedna osoba i wtedy, kiedy chciała bardzo mnie zranić.
Słuchaj, miałam podobną sytuację, nie załamuj się i walcz! :twisted:
wlasnie... zalezy co zjadlas ;) a 1700 kcal to nie az tak zle ... nie schudniesz ale raczej tez i nie przytyjesz :)
zawalenie w sensie nei utrzymanie diety :) zdarza sie hehe
no zdaza sie... ale oby nie za czesto ;)
Ja bym nie wybaczyla nikomu ani kolezance , chlopakowi ,bliska osoba mozna nazwac tylko czlowieka ,ktory cie wspiera i nigdy nie krytykuje . Moze i mam mylne pojecia slowa "bliska" no ale coz przynaimniej moi są wartosciowi i niepowtarzalni na ,ktorych moge liczyc :)A co do zawalania no nie mozna tego tak nazwac :P wiec nie ma obaw, nie przytyjesz po porotu jeden dzien stracony ale nie przytyjesz :P
jak tam dzisiaj Ci idzie? :)