-
Ja nie lubię docinków mojego ojca...... On uważa że to śmieszne a mnie denerwuje.... Oczywiście nie pozostaje dłużna ale mam tego dosyć :P I nienawidzę jak ktoś patrzy albo pyta się co ja zjadam. No kurcze to moja sprawa. Nawet jakby to była wielka buła z kotletem, majonezem, serem ketchupem i tak dalej to moja sprawa :P I po co komentarz że mi dupa urośnie....
-
dokładnie! to przeciez mój tylek i to ja będę musiała z nim żyć
-
diamond, wg. niego chyba odpowiednia dla mnie dieta polega na tym, żebym jadla chleb i wodę.
Zjadłam do tej pory:
Bułka zwykła (wrr. tak to jest posłać mamę na zakupy :roll: ) - 130 kcal
Plastry szynki 3 - 48 kcal
Pomidor 200g - 34 kcal
RAZEM: 212 kcal
Mam dwie kosteczki czekolady, i zamierzam nimi zagłuszyć głód na słodycze na cały dzień :) Ciekawe co mi z tego wyjdzie. Poza tym chcę już dziś iść na basen; nie mogę się zebrać od paru dni.
Mam we wtorek olimpiadę humanistyczną a nic, zupełnie nic się nie uczę :oops:
-
madam te dwie kostki czekolady na pewno starczą:) a bułka rano się nie przejmuj to w końcu rano było:)
-
Ja się tak wczoraj zdenerwowałam, bo do sposobu mojego jedzenia zaczął wtrącać się chłopak mojej siostry! Niech on zostawi moje życie w spokoju. Wczoraj np zjadłam na obiad suchego naleśnika (takiego gruuuubego, dodałam do ciasta proszku do pieczenia i budyniu) i za 5 min miałam ochotę na jeszcze coś, a że zostało trochę danio, to sobie sypnęłam muesli i chciałam zjeść. Na co on, że ja więcej jem podjadając, niż na konkretne posiłki. Cholera, a co jemu do tego ?? Jem tak, jak mam na to ochotę i wolę zjeść wszystkiego po trochę niż np zapchać się zupą, czy ziemniakami. Żadna przyjemność. Zdenerwował mnie wczoraj jak mało kto. Kim on jest, żeby mi morały prawić ??
-
zachował się strasznie hamowato, co go to w ogóle obchodzi, kurcze
-
Też mnie wkurza jak ktoś się tak wtrąca...ostatnio nad grobem mojego dziadka mój wuja dał tekst patrzcie taka chuda była w zeszłe święta a teraz taka szafa...pewnie zjada za 10 w domu i cholera wie czy się śmiac czy płakać...wiara zaczeła się śmiać ale mi jakoś do śmiechu nie bylo....
-
Ja na szczęście rzadko spotykam się z czymś takim, ale wujkowie zwykle nie mają za grosz wyczucia. Co ich do jasnej ciasnej obchodzi co jem, jak jem itd. Niech zajrzy do własnego talerza. Denerwuje mnie bardzo jak ludzie nie umieją dbać o własne interesy, tylko zajmują się czyimś. I tu nie chodzi tylko o jedzenie, a o wszystko. Szkołę, sposób wydawania pieniędzy etc. Np. kupię sobie coś, ktoś mi się pyta za ile, po czym pada stwierdzenie "tyle??? Nigdy bym tyle za coś takiego nie zapłacił/zapłaciła". Ok, ale to jest moje i moja sprawa za co ile płacę.
-
u mnie wujkowie siedzą cicho raczej dwie ciocie kochaja komentować mój wygląd, najlepsze jest to że obie wyglądają jak trzydrzwiowe szafy :!:
-
U mnie ciotki nic nie gadają, bo same są pulchne i zdają sobie sprawę z tego, jak wyglądam. A w dodatku jedna z nich koszmarnie tłusto gotuje i nigdy nie jestem w stanie zjeść tego, co ona robi. Wolę chudą kuchnię drugiej, która, pomimo - iż zawsze na diecie i naprawdę się stara - jest pulchna, bo ta gotuje chudo i fajnie.
Właśnie zjadam Gorący Kubek Cebulowy, który ma w porcji 39 kcal :shock: Nie wiem, czy to możliwe? Oto i on:
http://i11.tinypic.com/63m7581.jpg
:D:D
Zrobiłam 50 brzuszków jak na razie, po południu znów na dłuuuugi spacer :)