no teraz wszystko super widać.;)
popracuj troszkę nad brzuszkiem i za niedługo będzie idealny.:)
tylko potrzeba ćwiczeń..
aa i na prawdę śliczna jesteś.:)
Wersja do druku
no teraz wszystko super widać.;)
popracuj troszkę nad brzuszkiem i za niedługo będzie idealny.:)
tylko potrzeba ćwiczeń..
aa i na prawdę śliczna jesteś.:)
Ale ja wam powiem jedno-jak schudnę na pewno będę narzekała na krzywe nogi i na swój nos :wink:
bo w końcu trzeba na coś narzekać :wink:
wiadomo ze trzeba narzekac :P
a buzke masz naprawde przemila :D
a brzuszek nie jest taki zly tylko trzeba troszk epopracowac i bd cudnie 8)
e no jasne, ja też zawsze coś znajde u siebie nie tak a nos to an pierwszym miejscu po tłuszczu jest, tylko ze z nim to nie ma co zrobić, bo kroić sie nie będę :D
Tak, typowe kobietki jestesmy, bo zawsze jest cos nie tak... :D
Popieram...
Jak nie tłuszczyk, to krzywe nogi, jak nie nogi, to garbaty nos, a jak nie nos, to wzrost ;p albo jeszcze coś... :lol:
Ja bym chciała być wyższa... Bo te 164 cm to marnie brzmi...
No, ale to raczej dobrze, że mam tyle.
Z kilku powodów :wink:
A to zawsze można poprosić o pomoc, żeby ktoś wyciągnął mi z wyższej półki,
A to przepuszczą bliżej, np. sceny na koncercie ^^
A i większy wybór (jeśli chodzi o chłopaków) bo wyższe dziewczyny raczej u niższych chłopaków mają niewiele szans...
(No i gdybym miała więcej wzrostu, to wątpię, czy mój chłopak by się mną zainteresował... )
No i chciałabym być przede wszystkim szczuplejsza... 8)
wszystko ma swoje plusy i minusy..:D
dla mnie czasami moje 160cm to udręka, a czasem to fajna sprawa.^^
i właśnie, z chłopakiem łatwiej.. bo wolą niższe dziewczyny..
a co do sylwetki to n/c... po coś na tym forum jesteśmy:D
no ja wielbie chlopakow wysokich, jakbym sama byla wysoka, to bylby problem :P
A mi się podobają i wysocy i ci tacy średniego wzrostu. :wink:
:lol: :lol: nie no jeśli już coś to ja muszę mieć chłopaka tak minimalnie 180 cm wzrostu. Mniejszych nie przyjmuje :lol: :lol:
:lol: ja to na mój nos narzekam już od hoho...na pewno 2 lat. I ciągle mówię mojej rodzince, że muszą mi dać na operacje plastyczną to się ze mnie śmieją ( i wcale się im nie dziwię :lol: :lol: )
Miłego wieczorku :wink: