Nieszczęsne PTASIE MLECZKO :wink: :lol:
Ehh... A mi rodzice kupili na Mikołajki. Jak zobaczyli moją minę, to zaczęli się śmiać, że mi straszną krzywdę ptasim mleczkiem zrobili :lol: jak im dodałam, że na diecie jestem... :roll:
Wersja do druku
Nieszczęsne PTASIE MLECZKO :wink: :lol:
Ehh... A mi rodzice kupili na Mikołajki. Jak zobaczyli moją minę, to zaczęli się śmiać, że mi straszną krzywdę ptasim mleczkiem zrobili :lol: jak im dodałam, że na diecie jestem... :roll:
jak dorwę ptasie mleczko to nie potrafię skończyć na 2 czy 3 kostkach :roll: :oops:
Ja też, ale ostatnio mam taką silną wole :)
Głodna jestem, obok mnie słodycze. Nie zjem ich.
No może jutro z 1, góra 4 kostki ptasiego mleczka, bo nie potrafię im odmówić.
Krzyczą do mnie: Zjedz mnie! :wink: :lol:
Hahaha Do mnie tez krzycza slodycze z szafy "zjedz mnie" Dostalam juz ich troche od szefow, od rodzicow i babci szefowej. Ale ja twardo sie trzymam!!! Zabiore to na Swieta do Polski. A jeszcze najlepsze. Przed nosem stoi puszka pysznych piernikow norymberskich... :D:D
o Jezu musze sie powycierac bo mi slinka leci :lol:
Afrodytka Nie tylko Ty :D :D :D
nie ma bata, ostatnio mialam zalamanie diety ale teraz mowie slodyczom nie! a zebyscie wiedzialy co ja wczoraj dostalam :(
Jestem wkurzona...
Ale nie o dietę chodzi... :evil:
Wszystko idzie nie tak...
:x
Na śniadanie dziś był: jogurt i banan
II śniadanie: Bułka z serem
i właśnie myślę, co by tu zjeść na obiad :roll:
Nie denerwuj sie, bo to pieknosci szkodzi... :)
Może i tak, no ale raczej nie jest łatwo, gdy w szkole idzie źle-chodzi mi głównie o chemie, bo nic nie rozumiem i mogę nie zdać :(
I o dzisiejszy dzień-kłótnia z D. , pewna idiotka gada o mnie i mojej przyjaciółce jakieś ploty :x
:roll: