Ejj, spokojnie... Chyba nie przytyłaś, co najwyżej jeszcze nie schudłaś. Ale to zrobisz. Nie? Nie zadręczaj się, wiem co prawda, jak to jest, ale nie warto. Więcej dystansu. Pzdr :)
Wersja do druku
Ejj, spokojnie... Chyba nie przytyłaś, co najwyżej jeszcze nie schudłaś. Ale to zrobisz. Nie? Nie zadręczaj się, wiem co prawda, jak to jest, ale nie warto. Więcej dystansu. Pzdr :)
dzieki Tabaka:* czasem jest nam trudno ze soba wytrzymac,ale po burzy wychodzi slonce (bynajmniej w nastroju bo na dworze dalej deszczowo i pochmurno :P ) i dzis byl spoko dzionek:) w szkole o dziwo bylo fajnie nie liczac sprawdzianu z matmy i dwóch kartkowek z angola.pocwiczylam dzis troche czyli 20 min skakanki bez przerwy potem cwiczenia na uda,rece i biodra.
a z jedzenia ze tak powiem troszku hmmm dziwnie?zjadlam tak o 16:30 dwa krokiety.i tyle.nie wcisne w siebie wiecej chyba ze jogurt czy grejfruta bo czuje te kalorie w ciele z wczoraj.
no to tyle:) moze zaraz pojde na dwor z kumpela
Dobrze, że się otrząsasz z wpadki, tak trzymaj :)
Sama musze sobie kupić skakankę i trochę poskakać.
hello:*
dzis bylam ze szkola na wycieczce na warsztatach biologicznych:) łazilismy po lesie dobre 3-4 godziny.bylo spoko:D przyjechalam do domu glodna jak wilk i zjadlam 5 :lol: krokietow,nawet nie mam wyrzutow sumienia :lol: a wczesniej zjadlam jablko,kanapke z zytniego chleba z bialym serkiem i pomidorkiem,wypilam 1,5 Breezerka <mniam mniam> i tak z 300ml kubusia.a przed chwila zjadlam jablko.postaram sie juz dzis nic nie wsysnać:) kurde wiem,ze to bylo za duzo dzis ale jak bym tyle nie zjadla to bym sie chyba przekrecila z glodu:P a wogole to jestem z siebie dumna bo kazdy wokol mnie ciagle jadl chipsy,paluszki,batoniki a ja twardo nic:D kurde jak zobaczylam ile ci ludzie jedza to az mnie przytkalo bo sa chudzi jak patyczaki.moja kumpela 173cm,58 kg nie ma grama tluszczu a zjadla na wycieczce:dwie biale bulki z margaryna i pasztetem,dwie cale paczki duzych chipsow(tych 90g) i dwa batoniki-twixa i 3bita i czestowala sie paluszkami i popila to woda smakowa.aa no i 1,5 breezerka i sniadanie w domu.nie wiem,gdzie ona to pomiescila :lol:
kurde za nie dlugo sie zwaze bo nie moge juz wytrzymac:P
Ej daj spokój Malyna, niektóre chudzielce to doprawdy tyle jedzą na moich oczach, że ja nie wiem czy to później z nich paruje, czy też do konca dnia odzywiają się energią słoneczną. Mi wszystko idize błyskawicznie w tyłek i taka już naturalna kolej rzeczy. A też właśnie nie jestem za wysoka :roll: . Trzym sie
o siema malyna :D
widze,że ty również magiczny rocznik '90 ;D
no chudzielce mają dobrze ;D duuużo bym oddała za taką super przemiane materi :p
mi to zaraz w dupsko idzie :P :D
dobranoc, mała :*
Ja też jestem z tych co kumulują w tyłku :) Ile ja bym dała za taką szybką przemianę materii :)
Pomyślcie sobie, że może pewnego dnia te chudzielce obudzą się i stwierdzą, że nie wiedzą, jak to się stało, ale przytyli 10,15 czy 20kg... A przecież jedli normalnie... Czyli chipsy, ciastka, pizzę, mnóstwo batonów itp. Ja oczywiście im tego nie życzę, ale tak może się stać. A my już teraz uczymy się, jak zdrowo jeść i cieszyć się z tego^^
hello:* wydaje mi sie ze chudzielce zawsze pozostana chudzielcami :)
a dzis ze tak powiem dietowo srednio.rano zjadlam tak z 3/4 takiej malej babeczki toffi,reszte oddalam koledze,potem pieczona piers bez panierki z salata i jogurtem a potem wypilam piwko.kurde przesadzilam z fajkami :/ rzygac mi sie chce od nich <idiota>
kurde humor mi sie popsul,jak zobaczylam siebie na fotkach :/ wygladam po prostu grubo:/ i mam wrazenie ze przytylam :/ dobra,ciii juz nie marudze,poczekam grzecznie na efekty:) a jutro wybieram sie z kumpela na rower:D
Moja koleżanka kiedyś zjadała po dwa obiady prócz tego śniadania, kolacje ciepłe, przegryzki i nie tyła ni grama, wyglądała jak patyczak a jak zaczęła studiować, wydoroślała to musiała zacząć tak samo trzymać wagę jak reszta, bo zaczło się odkładać - ludzi, którzy na zawsze zostaną patyczakami nawet choć dużo jedzą jest ekstremalnie malusio :wink: .
Btw. - poczekajcie aż będziecie miały po 20 i więcej lat i zobaczycie, że 99% kobiet wokół was będzie sobie trzymało żelazną ręką dostarczanie jedzenia i będzie ganiało do fitness i kumało czy a tu nie za dużo a tam źle :wink: