Mówi się że najpierw trzeba wygrać walkę w główce a później zacząć się odchudzać..i sporo w tym racji. :wink:
Wersja do druku
Mówi się że najpierw trzeba wygrać walkę w główce a później zacząć się odchudzać..i sporo w tym racji. :wink:
nooooo racji duuuzo... bo jak nie ma sie mysli nastawionych pozytywnie na diete to ojj.. ciezko ciezko...
dokładnie...najpierw walka w główce potem z ciałem :)
hej wszystkim :)
właśnie odpoczywam bo miałam sporo ruchu i to od rana na 9 byłam umówiona ze znajomą fryzierką ( podcięłam troszkę włosy i pocieniowałam) a jak wróciłam to musiałam sprzątać.
Do tego jeszcze 2h spacerku z przyjaciółką , 45 min ćwiczeń i 1,3 h roweru ;p
jutro będę miała podobny dzień ale taka już jestem nie potrafię usiedzieć na miejscu.
a jak u was dieta i dzień minął? :wink:
gratulacje takiego zapału do cwiczeń:)
nom podziwiam cie ;) ja gdyby nie fitness to w domu bym gniła xD bo nie lubie w domu cwiczyc i jakos mi sie nie chce itp
czesc :) ładnie Ci dzis poszlo z cwiczeniami.pozdrawiam!!:)
ja też siedze w domu :P lubię to... w zeszłym roku miałam więcej ruchu...ale teraz gdy mój kotek pracuje...to minimalnie...
Ja już się przyzwyczaiłam :wink: poza tym muszę wykorzystać jakoś ten czas jak mam taką paskudną pogodę. :(
u mnie tez dzisiaj paskudna pogoda....;/