Ja nie mówiłam, że się odchudzam, ale starsi wyczuli po tym jak zamiast tymbarku mój ukochany napój piję wodę. NIe jem lodów itp. I się ze mnie nabijają, bo i tak nie schudnę, ale nam się uda, a im opadną szczęki. :D
Wersja do druku
Ja nie mówiłam, że się odchudzam, ale starsi wyczuli po tym jak zamiast tymbarku mój ukochany napój piję wodę. NIe jem lodów itp. I się ze mnie nabijają, bo i tak nie schudnę, ale nam się uda, a im opadną szczęki. :D
Moi pozostają neutralni :wink: ale moja matka uważa że na wakacjach nie da się schudnąć 8) No nic może jakoś to przezyję.
A teraz idę się pakować, znaczy przepakowywać po 10 razy :roll: ranyyy ja nie chcę jechać :cry:
Moja dieta umrze śmiercią naturalną...
A pierogi były jednak niedobre...
Ja kiedys schudlam na wakacjach, mimo, ze nie jadlam jakos wspaniale, nawet mialam kryzysy typu zjedzenie 2 paczek ciastek na raz i czekolady. Na pewno udalo mi sie dlatego, ze sie duzo ruszalam:)
Yuuki, jesli nie bedziesz miala dostepu do sprzyjajacego odchudzaniu jedzenia to przede wszystkim sie ruszaj:)
Niemcy żra mięsą a ja jestem roślinożerna więc to też ułatwia :twisted: tylko to niemieckie piwo :roll: i żelki i pianki i czekolada z płatkami ryżowymi i soczki pomarańczowe... umieram :cry:
Na stole tiramisu, piernik i cukierki a ja się trzymam, na kolację za półtorej godziny grahamka z dżemem i będzie dobrze.
Ciuchy powywalane na łóżko i nie wiem co z tym zrobić a jutro o 10 wyjazd więc może jeszcze tutaj zajrzę.
Sjupergerl oj łażenia to będzie baaardzo dużo i dobrze a z jedzeniem mam nadzieję będę się trzymać, nawet nie chcę schudnąć ważne żeby nie przytyć.
Idę coś robić z tym bałaganem :roll:
3maj sie laska XD
Yuuki trzymam kciuki za Twoją silną wolę i nie daj się tym niemieckim smakołykom, a jak już się skusisz to dużo mega dużo ruchu.
I miłej zabawy.
3mam kciuki
uda sie;)
Niemiecka kuchnia nie umywa się do polskiej więc jeśli nie będziesz słodyczy jeść to powinno być dobrze a ruchu na pewno Ci nie zabraknie. Szerokiej drogi i udanego wyjazdu. 8)
Kasiu niemieckie jedzenie jest okropne z polskim nie ma porównania ale trzeba będzie coś jeść :wink:
Siódma to zdecydowanie nie moja godzina ale wpadłam sie pożegnac i zaraz idę skończyć pakowanie.
Wracam 5 sierpnia i mam nadzieję że jesli nie sczuplejsza to chociaż nie grubsza :wink:
Buziaki i miłych wakacji :D
Dasz radę - będzie pięknie ;) Miłego wyjazdu ;*