Nienawidzę siebie za to, że tak tyję...(bulimia)
mam jush dość...nwm co mam ze sobą zrobić....nie chcę być znowu gruba...nie poradzę sobie...boję się.... perspektywa życia...pełnoletności..matury...braku faceta...to wszytsko mnie przeraża... :( czuję się samotna i opuszczona....nwm kogo mam się poradzić...nikt mi nie może pomóc...okazuję się, że nie mam na kogo liczyć...a ja już nie mam siły wkładać palców do ust...a jakoś od dłuższego czasu od jedzenia też się nie mogę powstrzymać...nwm..nwm skąd rok temu wzięłam siłę żeby schudnąć te 11kg??....