Otóż... Zawsze bardzo trudno było mi zrzucić nawet 1 kg. A więc wyobraźcie sobie moją minę jak wlazłam na wagę i zobaczyłam nie tak jak zawsze 64, ale 61! Wiem, ze 3 kg to może nie za dużo, ale.. dla mnie to naprawdę sukces! Jak mi sie to udało? Proste - zapisałam sie na kick-boxing. Marzyłam o tym od zawsze. W ciągu miesiąca zgubiłam 3 kilogramy nie rezygnując z niczego - nawet ze słodyczy od których jestem cholernie uzależniona Trochę sie poruszać a na pewno będzie dobrze No a do tego teraz, jak ktoś mi powie "Te, Gruba, podaj zeszyt od polaka", to będę umiała prawidłowo zareagować A wy coś trenujecie?