witam :) nie wiem czy taki temat się już pojawił ale ja osobiście go nie zauważyłam ( jeśli jest to z góry przepraszam za bałagan :oops: :wink: )
Czy macie taki sam problem? Ja nie umiem zrezygnować ze słodyczy...
Jak wy sobie z tym radzicie?
Wersja do druku
witam :) nie wiem czy taki temat się już pojawił ale ja osobiście go nie zauważyłam ( jeśli jest to z góry przepraszam za bałagan :oops: :wink: )
Czy macie taki sam problem? Ja nie umiem zrezygnować ze słodyczy...
Jak wy sobie z tym radzicie?
gdzies cos o slodyczach jest!
:D
Pozdrrroo!
Mała daweczka dzień w dzień lub większa na tydzień :?
Ja tam uwazam ze mozna sobie pozwolic na male co nie co ale w malych ilosciach, no bo w koncu jakie zycie byloby smutne i szare gdybysmy sobie wszystkiego odmawiali, trzeba cieszyc sie z zycia i z umiarem korzystac z jego uciech :) :) :)
Hejo!ja też nie mogę zyć bez łakoci :lol: jestem uzależniona!!właśnie sie zaczynam odchudzać i postanowiłam że nie będę sie nad samą sobą znęcała i pozwolę sobie na MAŁE co nie co raz na dzień.dzisiaj zjadłam pół snickersa (druga połówka czeka cierpliwie na swoją kolej:P)i mimo to zmieściłam sie w limicie 1000 kcal (moja dietka nie ucierpiała 8) )i wszystko gra:D
Ja teraz waże 55kg i chce ważyć ok 50 to tak jak ty!ile masz wzrostu??
Ja to bez słodyczy nie mogę żyć...ehh,,
Witam cie Rycia :) no ja mam 169 :) dawno sie już nie ważyłam - jakieś dwa tyg i jestem ciekawa czy coś ubyło :lol: no mam nadzieję. Narazie się nie ważę bo mam okres - a wtedy puchne i zawsze więcej ważę. . Tak to już jest. Chciałabym ulpszyć swoją dietę o zmniejszenie ilości słodyczy - trochę mi sie udało ale i tak nie umiem sie im oprzeć..
Zyczę powodzenia w odchudzeniu - to nie jest trudne a jakie samopoczucie zapewnia :)
był juz taki temat chyba...no wiem sama go zakładałam z takim obrazkiem...
[/url]
to prawda...bez słodkiego życie byłoby trudne...ale ja sie staram wymieniać typowe słodcze na :
orzechy
rodzynki
owoce
batoniki corny
gorzkie małe kosteczki czekolady
to wszystko też jest słodkie a nie tak bardzo kaloryczne...
poza tym dziewczyny:!: dieta nie oznacza że nagle musimy ze wszystkiego zrezygnowąć :!:
powtarza: wszystko ale w mniejszych ilościach :!:
Orzechy w 100 gramach mają ok 600-650 kcal :!: Uważaj na nie
wiem że niestety są bardzo "energetyczne" ale nie jem ich garściami :D ze 3-4 takie połówki na osłodę życia ważą na prawdę niewiele a jak osładzają ciało i humorek :mrgreen:
właśnie osładzam sobie życie pysznym słodkim jogurcikiem Jogobella Light :D
mniammm :D
dziewczynki uwazajcie z tymi małymi ilosciami słodyczy.. najgorzej jest zacząc :( bo po tem to strasznie ciagnie :( zreszta nie ma sie co dziwic pani z chemii ostatnio tlumaczyla na lekcji , ze do słodyczy dodawane sa srodki ktore uzalezniaja :cry:
:shock: :shock: :shock:Cytat:
Zamieszczone przez Luzia
Poważnie :?: :shock:
no, tez słyszałam ze dodaja takie gówna :? tak samo jak do chipsów, czasem do pizzy i mcdonalds'a tyż. no bo patrzcie np. takie chipsy pringles. jak zaczniesz to wpieprzać to nie możesz przestać ( a cała duża paczka ma 1120kcal! ) ..
tak, ale kto tyle je?Cytat:
Orzechy w 100 gramach mają ok 600-650 kcal
orzechów sie je po kilka! poza tym, trzeba się nauczyć odróżniać zdrowe kalorie od niezdrowych, tak samo jak tłuszcze. orzechy mają w sobie najzdrowszy tłuszcz, który się nie odkłada. tak samo z owocami. winogrona mają po ***u kcal (jak na owoce) bo mają dużo cukru, ale fruktozy, czyli też zdrowego i też takiego który sie nie odkłada.
najlepiej w ogóle owoców i warzyw nie wliczać do codziennego bilansu kalorii..
no i znowu sie rozpisałam i znowu nie na temat ;P
pozdrawiam;*
Te srodki uzalezniajace w slodyczach to by wiele tlumaczylo! :( Ci produceci to jednak wredni sa zeby niewinnych ludzi tak oglupiac!
nie wpadłabym na to że można tak ludzi wykorzystywać i dosypywać środków uzalezniających do żywności :(
bardzo smutne.... :evil:
smutne, ale niestety prawdziwe :(
Wiecie co ja orzechy jadłam po 200g na dzień :shock: Popierwsze nie jadłam słodyczy przez 10 miesięcy no i po jakiś 7 miesiącach mama powiedziała ze orzechy moge no i isę zaczęło :roll: Teraz nie jadłam w marcu słodyczy przez 19 dni ale stwierdziałm ze jak w tamtym roku ich nie jadłam przez świeta t w tym se pozwole.No i dzisiaj już drugi dzięn ich nie jem.Zastępuje się gumą do żucia bez cukru pozeczkową :wink:
no tak... 200g, to rzeczywiście zbyt dużo :roll:
a guma porzezkowa airways jest przepyszna :D
no dużo za dużo nawet! nie jedz tak wiecej bo nam jeszcze sie rozchorujesz!
kiedyś znajomy moich starych chciał 'być zdrowy' i wpieprzył 0.5kg orzechów za jednym razem. i skończył w szpitalu na wątrobe..
pół kilograma za jednym zamachem :?: :shock:
gdzie on miał głowe przepraszam :?: bo chyba nie na karku :!:
ja taj bym mogla jesc duuuuuzo kocham orzechy :)
duzo to dużo...ale pół kilo to nie dużo tylko to ogrommmm, masakra poprostu :( nie dziwe sie że wylądował ten koleś w szpitalu ... zabójstwo dla orgnizmu...a ile kcalorii :shock:
oj tam, od takich kalorii nie utyjesz, ale dajcie spokój, poł kilo sie nawpieprzał nie wiem jak on to przeżył w ogóle. ale on zawsze miał takie schizy ze 'zdrowym' odżywianiem..
No to sie przejechal na zdrowym odzywianiu! Ja tez kiedys sporo orzechow jadlam, bo je bardzo lubie! A teraz mama nie kupuje wiec nie jem! :D
hmm a ja ostatnio sie dorwałam do rodzynek :twisted:
co prawda są zdrowe..ale kcaloriami to one nie grzeszą :evil:
ahh, rodzynki :roll: ale no ile kurde mówić można ze przecież od rodzynek nie utyjesz ;)
pozdrawiam:***
że nie utyję to wiem :D
ale i tak lepiej z nimi nie przesadzić :D
bo co za dużo to....:P
Heheh 0.5kg mówicie to ja był mogła luzik :wink: Wiem ze to nie zdrowo ale co lubie je a że ostatnio rodzice ich nie kupuja tylko w czekoladzie albo kamyczki których ja nie zjem to mam spoko :D NO i detk ajak narazie spoko 3 dzien SB :wink: Oby były jakies efekty :roll:
BĘDĄ :!: UWIERZ W TO :!:Cytat:
Zamieszczone przez melina
Wierze w efekty inaczej nie stosowałabym jej :wink: I chcem się w końcu wam czymś pochwalić a nie ciagle że coś nie wypaliło :roll:
Ojej słodycze to największy mój problem :D Ale mam dobrą wiadomość... Trochę siedzę w dietetyce... Lody nie są takei złe - wychładzają organizm, który potrzebuje energii, żeby się ocieplić... Wodne mają przy tym mało kalorii a te mleczne - wapń. No i ten efekt psychologiczny :D
Witam serdecznie :D
Zapraszamy wszystkich bywalców do ustanowienia nowego rekordu Forum... :idea: :D
Miło zrobić coś razem... skoro potrafimy sie wspaniale wspierać w trudnych chwilach, doradzac sobie w przeróżnych kwestiach to na pewno wirtualne spotkanie w większym gronie może okazać sie interesujące :)
Czas bicia rekodru ustalono na:
9 maj 2005 (poniedziałek) godz. 19:00
Szczegóły i idee przedsięwzięcia można prześledzić w temacie: Termin bicia rekordu ustalony 9 maja 19:00!
Zatem zapraszamy wszystkich do logowania się na Forum między 18:30 a 19:30
Do zobaczenia :wink:
Nooo :D to do roboty :!: Czekam na Twoje "przechwałki" ::mrgreenCytat:
Zamieszczone przez melina
No to juz sie chwale :D Po 4 dniach SB mam 4cm mniej w pasie :lol: Jestem dumna.Ojciec się na mnie dar po co ja ise odchudzam no ale trudno jakoś wytrzymam jego wrzaski przez 2 tygodnie.Chociaz wczoraj znowu kamyczki kupili czekolade i cole ale ja dzielnie nie tknęłam :wink: Jeszcze tylko jakis ruch dodam i bedzie miodzio :lol:
Witam kobietki :) dawno mnie nie było tu :)
Ja sobie nadal nie radze ze słodyczami :oops: choć ostatnio byłam chora - wirusiowe zapalenia przewodu pokarmowego i wymiotowałam przez kilka dni.. <-- przez to mam obrzydzenie do pewnej babki <-- kiedys pysznej a dziś nawet nie umiem o niej myśleć bo już mi nie dobrze. Babke zjadlam we wtorek a w środe dopadło mnie chorubsko ... jedyna pozytywna strony choroby.. :)
a co do tych uzależnien - tak myślałam ze jestem uzależniona..
ja też ale potrafi sie troszke oduzależnic.Znaczy stawiam na wszystko albo nic.Nie jadłam słodyczy przez 10 miesięcy ale etraz znowu mam problem zeby ich nie jeśc no ale 4 dni to tez coś 8)
wow :D 10 miesięcy :) ja bym w życiu tyle nie wytrzymala :(
Ja tez tak mówiłam ale po miesiący była wow wytrzymałam miesiąc potem dwa potem trzy az w końcu stwierdziałm ze to musi być jakaś szczególna data zeby zacząć więc wybrałam wigilie :wink: No a teraz módlcie ise za mnie zebym nie zjadła tego sernika który robiłam przez 1.5 godziny i teraz ise piecze w piekarniku :shock: