pomyśl sobie jakie będziesz miała zakwasy po tylu :D sie ruszyć nie bedziesz mogła :P
ja chcę na studia...ale nie z tego powodu, że chcę być starsza...chcę być z Danielem, a to będzie możliwe dopiero wtedy...:(
Wersja do druku
pomyśl sobie jakie będziesz miała zakwasy po tylu :D sie ruszyć nie bedziesz mogła :P
ja chcę na studia...ale nie z tego powodu, że chcę być starsza...chcę być z Danielem, a to będzie możliwe dopiero wtedy...:(
500 brzucholi łoś kurcze!!! ja bym zdechła...:Pterash wiem ze liczy siem systematycznosc;) Dziewczyny przyłaczam siem do was od 1 wrzesnia!!!! obowiazkowo;)
Hehe, widze ze moje male brzuszki przyniosly niezle kontrowersje :D :D
Tak, robie co dzien 500 a nawet 1000 brzuszkow. Szczerze, nie czuje żadnego bólu... A efekty już widoczne są bardzo mocno:D:D Kto nie chce przecież nie musi robic, no nie? A ja się nudzę, więc pokornie trenuję:D:D
Pe eS. wróciłam:D na dobre
To widze ze nas sporo bedzie od tego 1 wrzesnia :D
Ja tez sie ochoczo przylaczam!
Olcia kazala przekazac ze kocha i teskni i wroci do Was juz za kilka dni :)
Buzka:*
A gdzie ona znowu polazła? :P
a tą to znowu wywiało :P
też tęsknimy :*
No wracaj juz, kobietoooo :lol:
No to jestem :)
Przepraszam was moje skarby ze Was na troszke opuściłam, ale tak mi było wstyd... obżerałam się jak dzika świnia... podejrzewam ze po raz 3 zaczynam z waga 90 kg! Przed obiadem się zważe, to wam powiem... ale jestem tego na 99% pewna... boje się tylko zeby nie bylo więcej :(
Dziś już dieta trwa... jem niskokalorycznie i zdrowo, dziś zjem może mniej niż 1000 kcal bo chce troche przeczyscic organizm :wink:
Z ćwiczeniami było tak: siedzenie na dupie, spanie, ewentualnie jakiś mały spacerek... i to wszystko! Wiem wiem... jestem okropna! No ale co ja na to poradze ze była (podkreslam byłam) taka leniwa!
Moje postanowienia na nową diete! Do Bożego Narodzenia muszę ważyć o 15 kg mniej... mam na to prawie 4 miesiące... mysle ze uda mi sie to zrobić :D mogę liczyć na Wasze wsparcie i pomoc, mimo ze Was zostawilam? :)
Reszta to:
:arrow: 1000 kcal do zrzucenia 15 kg, potem przejde na 1200 kcal
:arrow: 1 dzień w miesiącu w którym mogę jeśc słodycze do limitu 1500 kcal oczywiście razem z normalnym jedzieniem (zawsze znajdzie sie taki dzień: wizyta u babci, urodziny mojego taty 16 wrzesnia itp.)
:arrow: żadnych soków słodzonych i napoi gazowanych
:arrow: żadnych fast-foodów
:arrow: żadnego płaczu z powodu B. (wiem ze to z pozoru nie ma nic wspólnego z dietą, ale jednak... :lol: )
-Ćwiczenia!
:arrow: w poniedziałki, środy i piątki po 90 minut na rowerze.
:arrow: od poniedziałku do soboty 100 brzuszków dziennie
:arrow: we wtorki i czwartki ćwicze na hula-hop, zeby sie wkoncu nauczyć
No i tak by to wyglądało... :) i jak Wam się podoba?
Powiem Wam jeszcze co z B. no więc chyba niektóre osoby już wiedzą, ze mam sie z nim spotkać... pod koniec września... może zjedzie mi ze 4-5 kg, to bedzie ciut lepiej, bo on ma od 16 do 23 poprawki na studiach a ja 24 jade na działke, wiec pewnie spotkamy sie na samiutkim początku października :) jedziemy sobie do Zoo!
Wiem ze traktuje mnie jak przyjaciółke a kocha kogo innego! Pogodzilam sie z tym, bo chce dla niego jak najlepiej, i pomyśląlam sobie ze lepiej zeby był szczesliwy z nią niż zeby miał byc na siłę ze mną! :) ale i tak nie bede tracić nadzieii... moze jeszcze coś z tego wyjdzie... zobaczymy co bedzie na spotkaniu... wtedy bede widziec jaki ma do mnie stosunek na żywo :)
3majcie się kochane :*:*:*