-
Wspaniale, to Twój sukces. :idea:
Ja początkowo też miałam 117 kg spadło do 83, a później przytyłam i widzisz co mam. Tu na forum uczymy się żyć inaczej. Nie wracać do złych nawyków. Upadamy i wstajemy.
Co do ćwiczeń, radzę zaczynać powoli od 5 minut. Ja miałam straszne zawroty głowy i mój biedny kręgosłup mówił, nie morduj mnie. Teraz staram się poświęcić tą jedną godzinkę. I już mogę zaliczyć 50 minut rowerek i 8 minut ABS.
A więc do dzieła, powolutku. Na swoje cielsko pracujemy latami i latami musimy je zgubić.
Pozdrawiam :D :D
-
Karora dziękuje bardzo i miło ze we mnie wierzysz :D
Waszka brak mi słow ,to Ty pierwsza mnie zauwazyłaś jest mi bardzo milutko ,faktycznie się przeniosłam bo w tamtym temacie jakoś dużo postów i piszących niedość że wielka jestem to jeszcze ciasno mi było :wink:
kwiatek ja też kiedyś schudłam ze 127 aż 40kg ale w okresie 4 lat przestałam ćwiczyć i odrobiłam część ,teraz za barzdo nie mogę się forsować ale jestem w otyle dobrej sytuacji że mam bardzo wyczerpującą pracę a poznej się zobaczy :wink: .A Ty tak cały czas po tej drabnie pedałujesz? :D musisz mieć nie lada kondycję gratuluje :wink:
Mam nadzieję że Korni sie nie obraziła z tymi wyścigami to był żart lubię żartować i śmiać się sama z siebie :P
aaaa i dziekuje op ze mnie tu przetargał a było co dzwigać :twisted:
od połowy stycznia 2006
koniec marca zobacze dwucyfrówkę
-
Witaj Elizabetko :D Jestem pierwszy raz u Ciebie, fajnie tutaj :wink:
To jestes chyba czwartą świeżynką :wink: , rozpoczynającą walkę .
Będę Ci kibicować i prosze o wzajemność :D
-
Dzięki Pazera ze wpadłaś do mnie :D i oczywiście mi kibicuj :wink: a o co chodzi z tą śnieżynką? nie kumam .Tobie tez kibicuje jak będę mieć troszkę wiecej czasu wpadną również do Ciebie obiecuje :lol:
a teraz coś humorystycznego
Siedzą sobie w trójkę - marchewka, ogórek i penis. I narzekają:
Marchewka: moje życie jest do bani. Jak tylko urosnę, biorą mnie, tną na
kawałki i wrzucają do sałatki.
Ogórek: ty masz do bani ?! Wyobraź sobie ze
mnie - jak tylko urosnę - biorą, przyprawiają, i wrzucają na jakiś czas do
słoika pełnego octu, w którym czekam aż ktoś mnie wyjmie i wrzuci do
sałatki !
Odzywa się penis: Narzekacie.... za każdym razem jak ja urosnę,
zakładają mi na głowę plastikowy worek, wciskają do ciemnego i ciasnego
pomieszczenia, i uderzają moja głową o ścianę, aż się porzygam i stracę
przytomność .....
więc nie chcę już wiecej rosnąć :D bo jeszcze zrobią ze mną to co z marchewką ,ogorkiem lub penisem :roll:
od połowy stycznia 2006 na diecie
koniec marca zobacze dwucyfrówkę
-
-
Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki, na pewno się uda :D Iza
http://straznik.dieta.pl/show.php/kw..._110_87_70.png
-
:D :D o widze nowa odchudzaczke :lol: :lol:
witamy w naszym gronie :lol: :lol:
pazera :!: przeciez jest tu nas wiecej niz 4 sniezynki :lol: :lol:
pozdrawiam i zycze wytrwalosci :lol: :lol: :lol:
-
Witaj Elizabetko, ciesze się że jesteś z nami i fajnie, że wesoła z Ciebie dziewczynka :D
Zyczę Ci żeby w naszym gronie udało Ci się zrealizowac Twoje odchudzeniowe plany :D
-
Elizabetko, nie śnieżynka a S W I E Ż Y N K A, bo jesteśmy świeże, nowe :P
-
Elizabetka-witam,witam i o wage pytam!
Widze ze zaczynamy z takiego samego pulapu wagowego.Ja weszlam w to towarzystwo juz wczesniej,ale na samym poczatku mialam kilka falstartow :oops: .Nie wyrzucily mnie z klubu ,tylko jak dziecku wytlumaczyly ze to nic nie szkodzi...dodaly otuchy i pozwolily na jeszcze raz...Zaczelam dietkowanie w srode popielcowa z waga wyjsciowa 105kg(tak,tak -suwaczek klamie!)Dzis zaczelam 4 dzien,melduje sie codziennie i codziennie odwiedzam Pazere i Batorego-to dlatego Pazera mowila o 3 swiezynkach...Jak chcesz to i ciebie bede odwiedzac.Ja jestem ryczaca 40-tka-jak bedziesz miala chec na paczka to przeczytaj moj watek...Ja tak robie-chec wieczorem na zarelko,to siadam przed komputerem i czytam,czytam,czytam...o jedzeniu zapominam
No i jak juz do nas przywykniesz to o kazdej porze nocy i dnia jak bedziesz miala chwile czasu to bedziesz tu zagladala-czego ci serdecznie zycze,bo to najzdrowszy nalog. :wink: