Cieszę sie bardzo Julisiu, że juz jesteś i napewno nie damy Ci tu za bardzo szaleć :wink: .Pieknie zaczęłaś i tak trzymaj. Kiedys jadłam kartacze na urlopie w Sejnach - pychotka :!: , ale na dietce nie bardzo :wink: . Ja też mam przed soba jeszcze kilka kilosków do zgubienia, więc będe kibicować gorąco,...tylko cierpliwie i konsekwentnie, bo warto :lol: Buziaki :lol:
