No Doris-wyjechałaś z tym NLP. 8)
Oczywiście wszystkie techniki można przetłumaczyć na NLP, ale czy nie lepiej zostawić je takimi jak są :?: :?: :?:
Myślę, ze NLP mogłoby znacząco przyśpieszyć cały proces, chociaż o samych odczuciach w ciele w NLP zbyt dużo nie ma (najczęściej pozytywne/negatyne)
Ostatnio odczułem, że wiem gdy... jestem głodny :) i kiedy powinienem coś zjeść
Co u mnie-ćwiczę, ćwiczę i jeszcze raz ćwiczę. Czuję sie lekki, jem coraz mniej :shock: i funkcjonuję. Zauważyłem, że dokładnie tak samo jak jadłem tak samo piję (np. sok pomarańczowy). Najpierw piłem pół szklanki od razu-bez smakowania, a potem dopiero czułem smak. Teraz tu też zwolniłem.
Kolejna rzecz-odrzucam jedzenie które mnie nie inspiruje. Jadłem pizze i zostawiłem okrawki, kurczaka bez obgryzania kości. Jak mi się skończył miód-przestałem jeść ser biały-tu pełen SUKCES :D :D :D bo zostawiłem go nieświadomie. Po prostu odsunąłem i zapomniałem, pomimo, ze stał cały czas przede mną..
Chyba zmienia mi się smak. Piwo przestało mnie inspirować i coca cola też. Za to coraz częściej smakuje mi ...woda.
Jeśli coś zjem więcej wieczorem (czasami posiedzę) to rano nie chce mi się jeść i pomijam śniadanie-coś nie do pomyślenia dotychczas. :shock: :shock: :shock:
Czegoś takiego nie przezywałem- "0" siły woli, wszystko co robię jest zgodne ze mną.
Jakoś ostatnio nawet załamki nie miałem, jeżu oby tak dalej.
:D :D :D :D :D :D
Zrobiłem sobie "zwiad bojem" i odwiedziłem KFC (też pewnego rodzaju sukces bo szedłem tam specjalnie przez cały deptak, mijając "Kleopatrę" i "Sfinksa". Jadłem jak "Mckenna przykazał" :lol: :lol: :lol:
Potem nawet nie było obżarstwa :?
Aby nie było tak pięknie to dodam, ze gorzej z ćwiczeniami fizycznymi-chodzę na basen, mniej używam stepa, ale za to więcej jestm na dworze :)