Nowy dzień, nowe możliwości. Niestety u mnie to sobota pracująca :cry:
Oczywiście, że więcej nie damy! Jest ta dieta, czy nie?
Wersja do druku
Nowy dzień, nowe możliwości. Niestety u mnie to sobota pracująca :cry:
Oczywiście, że więcej nie damy! Jest ta dieta, czy nie?
Na początku Cie gorąco witam, szczerze to nei wiem jak to się stało, że nie zajrzałam tu wcześniej!!! Na początku Ci gratuluje, że w ogóle się opamiętałaś i zaczełaś się odchudzać!! Ja zaczynałam z wagi 64 kilo, tzn. kiedyś miałam ponad 70 i doszłam do 52, ale teraz znowu się przytyło. Dzisiaj wstałam i poszłam na wagę i byłam miło zaskoczona SCHUDŁAM 1 KILOGRAM!!! Ci też się uda, wiesz co mnie motywuje? Takie zdanie, które znalazłam na forum:
zanim zjesz coś słodkiego, pomyśl...
5 minut w ustach, godzinę w żołądku, całe życie w biodrach!
witaj Aneczka :wink:
dzisiejszy dzien na pewno bedzie lepszy :P
bo przeciez nowy dzien to nowe mozliwosci :wink:
a slodycze jesli w malych ilosciach jeszcze nikomu nie zaszkodzily,
i mozna chudnac jedzac od czasu do czasu :P
milego dnia :wink:
http://swiatpuchatka.w.interia.pl/gif4.gif
JEST DIETA :D :D :D
Hej ho hej ho.. odchudzac się trza xD
czeka na mnie czekolada... ej no bo jak zjem kawałek.. a bilans na dzisiaj razem z nia bedzie 900 to chyba moge? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Jestem, żyję powolusieńku chudnę.
Idzie mi nardzo opornie, bo czasem złapię, co popadnie do jedzeniea, ale jest 1,5kg mniej. zawsze t coś, a przynajmniej przestało mi przybywać.
Żeby wyrobić 100% planu muszę jeszcze zrzucić 2,5 kg przez jakieś 2 tygodnie. To chyba wykonalne, tylko trzeba chcieć.
Armido, Kaczuszko, Maricio (to na cześć tej z Adamsów ? :D , była boska!) i Mocca. Bardzo dziękuję za słowa otuchy.