-
nowe nawyki żywieniowe
mój cel, to do końca czerwca stracić ok. 6 kg. nie wiem, czy nie mierzę zbyt wysoko.
Zobaczymy. Tymczasem będę zapisywać, to co jem i się tutaj motywować.
dzisiaj
2 grahamki z serem i serkiem łososiowym
lód soprano
sporo czekoladek - z tym trzeba skończyć
jajecznica na śniadanie
kalafior zapiekany z serem żółtym
2 banany
2 marwity marchwiowe
kawa
zielona herbata
poza tym za dużo sera
no a sportu dzisiaj nie było, poza spacerem pół godzinnym
-
Witaj Autentic!
Milo, ze jestes, ale napisz cos wiecej o sobie:)
Powodzenia!
-
dzisiejsze menu:
jablko
kanapka razowa z jajkiem, salatka grecka mala
makaron z lososiem, placek z cukinii
kilka zelkow haribo
dwie kawy z mlekiem
15 czekoladek
2 lyzki serka tartare lososiowa zatoka
sport- 50 brzuszkow i krotki spacer
wiem wiem, nie da sie ukryc, ze nadal nie jestem na diecie.
a piszac to zajadam sie czekoladkami. musze skonczyc to pudelko, moze jak nie bede miec zadnych slodyczy, to motywacja mi wzrosnie.
dzieki za wsparcie Espresso!
mam 25 lat, studiuje i pracuje. moje zainteresowania to fotografia, gotowanie, podroze, pisanie. waze ok 60 kg przy 158 cm wzrostu. wbrew pozorom strasznie trudno powziac sie tak by sie zdawalo malego odchudzania.
a Ty kim jestes?
-
wczorajszy dzien
gruszka
tarta szpinakowa w milej kawiarni
duza latte
ciasto z rabarbarem
omlet ze szpinakiem i tofu
herbata zielona
opakowanie herbatnikow malocukrowych
2 kawalki pizzy serowej
kawa
herbata zielona
sport- dlugi spacer
no nic lepiej!
-
marwity - co to jest?
zmienic nawyki zywieniowe to dobry cel, też usiłuję to zrobić ale ciężko mi jak choliba - za dużo lat za mną.Powodzenia życzę :)
-
zycze powodzenia w dietkowaniu:D
-
dzisiaj
makaron z tofu, szczypiorem, slonecznikiem, pomidorem, cytryna
makaron z tunczykiem i zmiksowanym j.w.
jogurt "mrozona kawa"
bagietka z mozarella i pomidorem
ciastko francuskie z jagodami
kawa latte
kawa czarna
marwit to firma produkujaca soki jednodniowe.
wlasnie zapomnialam, ze wczoraj pilam pyszny sok jablkowy.
teraz mam duzo stresow w zyciu zawodowym i osobistym i mam ochote zapchac sie czekolada albo jakims ciastem:( troche mi smutno.
sport- krotki spacer
moze jutro bedzie lepiej.
dzieki za wsparcie. tez 3mam za Was kciuki!
-
cwicz silna wole i zamien ta czeklade na np marchewke;P 3mam kciuki i pamietaj ze czekolada w klopotach nie pomoze takze staraj sie jej unikac!
-
26 maj:
3 kawalki tortu wisniowego i pol butelki wina (Dzien Matki)
jogurt
chleb z serkiem tartare
chleb z tunczykiem
bulka z miodem
opakowanie ciastek hit
2 kawy
herbata
gruszka
słowem: MASAKRA
sport O
nastroj OK
27 maj
ryba po grecku
cwiartka sera camembert
kawalek tortu wisniowego
piernik pkp
kawa latte
tiramisu
danie z baklazana, kabaczka, ziemniakow i pomidorow
kanapki z jajkiem
ciastko francuskie z czekolada
herbata zielona
sport spacer
nastroj kaloryczny lecz szczesliwy
racja z ta silna wola. jutro sprobuje sie pilnowac. niedziela to dobry dzien na wprowadzanie zmian!
-
dla mnie niedziela to porazka w diecie;P nie umiem sie pilnowac w ogole;P ale zycze milje niedzieli iudanego wprowadzenia zmian:D
-
ciastowy dzionek??? niezdrowy ale milusi :)
-
ok dzisiaj dokonał się znaczny postęp w diecie. nadal nie idealnie, ale odnotowuję zmianę na lepsze.
sałatka z makaronu, tuńczyka i pesto
ciastko czekoladowe z coffee heaven pycha, zupełnie zapomniałam kupując je, że jestem na jakiejś diecie! muszę to sobie napisać na ręcę albo portfelu!!!
poza tym
1 kawa z mlekiem
i jedna kawa zbożowa
herbata zielona
omlet z tofu i pomdorem
2 kromki razowego z serkiem orzechowym tartare
jogurt nat.
chydy biały ser wymieszany ze szczypiorkiem, czosnkiem i pomidorem
spacer
pozdrawiam niedzielnie
-
Witam Cię Autentic
tak się zastanawiam... liczysz kcal? Czy tak na oko jesz i chcesz kilka produktów wyeliminować?
Pozdawiam i życzę silnej woli na sam początek a 6 kg do konća czerwca to trudne, ale możliwe. Trudne dlatego, że jak nie ma się zbytnio co zrzucać to waga idzie najwolniej
-
Autentic narobilas mi ochoty na to ciasto;P
-
dzisiaj
3 bułki grahamki z łososiem wędzonym, fetą i koperkiem ( o różnych porach)
jedno jajko sadzone
lód na patyku
jedna kawa, herbata zielona
spacer, taniec i brzuszki
nie chce mi się liczyć kalorii. myślę, żeby zwiększyć ilość sportu do godziny dziennie i wyeliminować słodycze, zmniejszyć ilość węglowodanów... mięsa i tak nie jem. na razie nie jestem zadowolona. mam dużo stresów, przygotowania przedwakacyjne, terminy...
jednak tym bardziej chcę zadbać teraz o siebie.
pozdrawiam Was ciepło i życzę miłego tygodnia. sobie również:)
-
MOTYWACJA???
zastanawiam się co mi się w sobie podoba? oczy, mój nowy kolor włosów, usta, zęby, nogi są w miare ok. Kiedyś udało mi się schudnąć do 49 kilo, ale było to okupione ciągłymi nerwami, brakiem innych zainteresowań, chorobą wręcz. i strasznym lękiem o to, czy się innym podobam. nie będę do tego wracać. Nie chcę tak się czuć. I nie będę się z nikim porównwać. Chcę być sobą. Wydobyć z siebie to co najlepsze.
Chcę potrafić powiedzieć dziękuję jak słyszę coś milego o swoim wyglądzie i nie podejrzewać, że ten ktoś sobie robi ze mnie jaja.
W tym celu nauczę się pozytywnie myśleć o sobie. Muszę uwierzyć w to, że jestem w stanie prowadzić bardziej aktywny tryb życia. Już mi się udawało przez miesiąc nie jeść słodyczy i odżywiać się zdrowo. Czułam się wtedy o wiele lżej. Znowu może mi się udać.
Wszyscy mamy prawo do błędów. Będą chwile, kiedy będę pić wino, jeść czekoladki i mieć odchudzanie w nosie. Oby w miłym towarzystwie. Nie ma się co oszukiwać, że gotowane brokuły to najlepsze danie świata. Jednak lubię efekty zdrowej diety i sportu. Lubię czuć się lekko, mieć ładną cerę i móc wbiegać szybko po schodach bez zadyszki. Szczególnie lubię sport na świeżym powietrzu, gdzieś w ciszy. Spokój, natura, słońce- to mi pomoże w osiągnięciu mojego celu. Mogę znaleźć czas, żeby dbać o siebie. To elementarne prawo każdego człowieka. Chcę poczuć się lżej, zdrowiej, ładniej. To będzie dość łatwe.
Przede wszystkim będę starała się tak zaplanować dzień, by był ciekawy. Nuda jest moim najgorszym wrogiem. I samotność. Ostatnio byłam leniwa. Będę częściej spotykać się z ludźmi i zająć się swoimi zainteresowaniami. Będę dobrze się czuć, jak już dokonam tego i będę ważyć 53 kilo.
będę z siebie naprawdę dumna, jeśli osiągnę swój cel!
-
Czytając ten tekst to się czułam jak bym czytała swoje pragnienia. Też się biore za siebie bo przez ostatni miesiąc jakis humorek nie taki i jedzenie stało sie moim przyjacielem a teraz lipa bo przy 161cm waze 66 kg ehh :) Ale Ty dasz rade i ja dam rade
Trzymam kciuki i pozdrawiam goraco :)
-
dzisiaj
kawa z mlekiem
bułka grahamka z serem i pomidorem
pół opakowania groszków czekoladowych- zbyt dużo stresów
jeden krokiet szpinakowy z surówką
herbata zielona
omlet z pomidorem
sport- spacer
wtorek to dla mnie chyba najcieższy dzień w tygodniu:( jestem jednak dobrej wiary.
-
To jak na moje oko to i tak nie jest mnostwo kalori :)
Moje menu przed dieta czasem wygladalo tak : paczka ciasek jakies krajanki czy cos okolo 30dkg + 6 kromek wasy z dodatkami + jajecznica + budyn +muss owocowy + kawa dobrze poslodzona + maslanka z owocami i garscia muesli, no i jakies batoniki heh JEdnym slowem nie tak mialo byc :D
-
Autentic dobrze ci idzie:D
-
dzisiaj z kolei dalam plame. nie napisze nawet co jadlam, a glownie pilam, zeby Wam nie robic apetytu.
Mialam z przyjaciolka do omowienia duzo stresujacych tresci i zaluje, ze nie udalo mi sie bez wspomagaczy. Prawda jest tez taka, ze ja zapominam!!! mam taki automatyczny nawyk do jedzenia tego co po prostu WIDZE, ze to sie "samo" dzieje... naprawde powinnam nosic chyba jakis przypominacz w kieszeni, albo sobie to napisac na rece! JESTEM NA DIECIE.
no a teraz juz pora spac.
pozdrawiam cieplo
-
dzisiaj pierwszy dzien bez slodyczy:)
zjadlam w sumie
3 grahamki z serkiem lub twarozkiem
banan
2 jablka
marwita marchwiowego
kawa, herbata zielona
ciesze sie z takiego obrotu sprawy i jutro zamierzam nawet troche bardziej udietowic swoje zycie i jutro zaczynam prawdziwe odchudzanie!
nawet zastanawiam sie nad kopenhaska, ale nie lubie miesa, wiec moze jadlabym rybe zamiast befsztykow.
hmmm...
pozdrawiam cieplo
-
witam :D :D
wiesz troche mało zjadłaś :? :shock: . ja tez miałam z ym dzisiaj problem ale postarałam sie i dobiłam do 1000kcal. wiec moze zjedz cos jeszcze :?: :roll: :roll:
-
Autentic kopenhadzka to nie dobry pomysl:/ moim zdaniem lepsza jest nasza stara wyprubowana dieta 1000kcal:D ale tak czy owak zycze powodzenai i trzymam kciuki:D
-
wczoraj:
omlet z pomidorem i feta, kawa
salatka z rukoli, suszonych pomidorow, sera blue, kaparow, kanapka z mozarella i pomidorem
2 latte
jablko
salatka z jajka, salaty, czerwonej fasoli, pomidora, slonecznika
pol butelki wina
kilka winogron, kawalakow serow plesniowych, lososia itp.
martini, male piwo, kieliszek wodki
wiem, wiem, to nie przypomina kopenhaskiej ani na jote.
ale za to- cala noc tanca 22-4:)
fajnie bylo:)
a dzisiaj zaczelam od...
tabliczki czekolady
milego weekendu!!!
http://www1.istockphoto.com/file_thu...nce_vector.jpg
-
dzisiaj
tabliczka czekolady
soczewica z fetą
niestety nie mam na więcej apetytu:(
sport- sprzatanie, spacer, i inne
-
ja tez jak bym zaczeła jesc czekolade to bym zjadła całą :wink: :wink: :D :D :D ja tez dzisiaj zgrzeszyłam :( zjadłam szesc kromek zytniego chleba w tym dwie zapiekanki ( oczywiscie robione bez tłuszczu na grilu) 3 lizaki i 2 kawy :cry: :cry: menu dzisiaj okropne i napewno przekroczyłam 1000kcal
-
dzisiaj
grahamka z serkiem topionym
bakłażan pieczony z duża ilością oleju i pomidorem
truskawki jakieś 100g
kawa
herbata zielona
ok 10 tabletek septolete i 4 aspiryny
sport- taniec w rytm radiowych hitow- godzina
Aga, moim zdaniem zapiekanki bez tłuszczu z razowego są ok.
jak weekend?
pozdrawiam ciepło
-
ymmmm jak ja bym zjadła truskawek :D :D uwielbiam :P :P
ja przymiezam sie do kupienia sobie herbaty zielonej, ale nie jestem zdecydowana bo kiedys sie napiłam ale miała jakis okropny smak, a przeciez tak chyba ne jest.
buźki:*:*
-
dzisiaj
kawa z mlekiem 0,5 % * 2
grahamka z serem i rzodkiewka
banan i 200 g truskawek
10 krówek (niestety)
sałatka z ciecierzycy, tuńczyka, koperku, rzodkiewki, ocet winny
4 aspiryny i kilka septolete, jestem chora i przemęczona:(
-
Wiecie co ja bronie sie przed slodyczami tak ze ich poporstu nie kupuje do domu, bo wtedy odrazu znikaja i powoli sie ucze by np w szkole na przerwie nie kupowac batonika albo paczka tylko chocby obwazanka a najlepiej to jogurcik albo jablko! i wtedy jest lux. Bo juz innaczej jak ide w goscine do dziadkow to ooo tam czychaja na mnie slodycze, ale trzeba cwiczyc silna wole. A taka jest tez prawda ze (nawet dziadek to podreslil, jak to dziadkowie chca dogodzic) ze jak kaze im kupic jablka albo inne owoce zamiast slodyczy to ich nei zjadam a slodycze pochlaniam Ehhh no ale taka prawda bo naprawde to nie musze jesc jak nie jestem glodna a slodyczami to sie opycham i opycham bo to niebo w gebie jak to sie mowi :oops: ale ile kcal :( ojoj. Dlatego wole nie kupowac slodyczy bo wiem jak dzialaja na mnie.
Przy czekoladzie tez sie nie umiem ograniczyc by wziasc jedna mala kosteczke nie ma takiej opcji, odrazu znika cala i co +500kcal :( strasznie duzo.
Ale damy rade tylko na wszystko przyjdzie czas i pora:)
Pozdrawiam Trzymajcie sie cieplutko :) Buzka:*
-
pewnie, że damy radę. zresztą z autopsji wiem, że jak przez dwa tygodnie nie jem słodyczy, to potem kęs batona piecze mnie w język i już nie mam ochoty. bo to chemia, śmieci, sam cukier i jakieś chemiczne odpadki. zlepia to potem krew, ja zaczynam się denerwować, mieć pryszcze i tyć.
a ja tu zamiast pisać prace ulepszam sobie profil. niestety nie mam takiej figury, jak panienka z ikonki, ale nic to. tańczyć umiem.
no i biorę się w garść. odwołałam jutrzejsze zajęcia i wezmę się za to co najpilniejsze. zresztą serio mam chore gardło i muszę się oszczędzać.
jeszcze raz pozdrawiam i życzę słodkich snów!
-
czesc
u mnie koszmar nie z tej ziemi! w mojej kuchni sa myszy. rozumiecie, ze w zwiazku z tym nie mam juz ochoty na zarcie w ogole?
dzisiaj jadlam wiec jajecznice z soczewica
i truskaki z kiwi, musli i serkiem homogenizowanym.
dodam tylko, ze wyrzucilam cale zarcie lacznie z pieprzem i sola i nowe musli trzymam w lodowce. moja ekipa deratyzacyjna, czyli najlepsza przyjaciolka i jej chlopaka pojawia sie za godzine lub dwie, a do tego casu moja noga w kuchni nie postanie!!!
ale nie da sie ukryc, ze jestem strasznie strasznie glodna i zrozpaczpona:(
-
wczoraj musialam sobie jakos odbic smutki dnia poprzedniego, wiec dieta niezbyt wzorcowa:
twix
prince polo
pierozki aromatyczne w green way'u
sushi- bardzo duzo
1/3 butelki bialego wytrawnego wina
duze piwo
ciastko makowe kawa
sport- polowanie na myszy
jakos trudno jest mi na powaznie wziac sie za siebie. troche przez brak czasu i fakt, ze jestem chora. ale mam rolki, rower itd. moglabym zaczac uprawiac wiecej sporu...
-
a wczoraj nie jadlam soczewicy tylko cukinie
-
fajne menu :D :D ale nie dla stosujacych diete :P
ooooj jak ja jestem chora to normalnie tyle jem, nawet jak mam goraczke, a wszyscy maja odwrotnie, ja to jakas dziwna jestem :wink: :wink: :wink: :D :D :D
-
muszę niestety zawiesić moje plany odchudzeniowe do czasu aż zaliczę egzaminy i wyzdrowieję, i przestanę się bać wchodzić do kuchni.
wczorajsze menu:
kawa
salatka z mozarelli i pomidorow, zupa warzywna
salatka z salaty i lososia wedzonego
baton ciastkowy milky way, bulka z serem
dzisiaj
kawa, jajecznica, kajzerka
zupa borowikowa, surowka z kapusty i marchewki
herbata malinowa
salatka z tunczyka, fety i pomidora
leki: panadol syrop na kaszel i tabletki na katar
pozdrawiam cieplo!
-
wracaj nam szybciutko do zdrowia;*
-
dzisiaj sie juz lepiej czuje, dzieki ogromnej ilosci lekow, jakie przyjmuje.
nie dieta dzisiejsza:
kanapki z tunczykiem z pieczywa tostowego
kawa
1 milki way minute, 1 ben vita czy jakos tak
kanapka z serem
banan
szklanka musli z jogurtem 1% tłuszczu
kawa
nie cierpie sie tak odzywiac. mam wrazenie, ze to sama kofeina i cukier. jutro beda u mnie przyjaciele i bede gotowac dla nas obiad, wiec postaram sie, zeby bylo duzo warzyw.
marze o wakacjach, ale teraz jest juz dobrze:)
http://www.bsip.com/fonds/Mr/2886406.jpg
-
dzisiejsze menu
serek activia
kawa
canneloni
Cannelloni z warzywami i parmezanem
Danie wegetariańskie: tak
Autor: Marta Gessler
Składniki:
- 12 rurek cannelloni
- mała cukinia
- mała marchew
- kawałek selera
- mała pietruszka
- łodyga selera naciowego
- 4 listki kapusty pekińskiej
- 10-cm kawałek pora
- małe opakowanie śmietany 36-proc.
- świeżo starty parmezan do posypania
- sól
- pieprz
- oregano
Sposób przyrządzania:
Do wrzącej wody wrzucić cannelloni i gotować 8-10 min. Delikatnie przełożyć makaron do misy z zimną wodą, aby ostygł. Potem odcedzić. Osuszyć, np. papierowym ręcznikiem.Warzywa pokroić w cienkie paseczki, podsmażyć na patelni (krótko, 5-8 min, powinny być lekko twarde). Dodać sól, pieprz i oregano. Piekarnik rozgrzać do temperatury 160 st. C. Formę do zapiekania posmarować masłem. Rurki napełniać farszem (najlepiej małą łyżeczką, bo makaron lubi pękać) i układać jedną obok drugiej. Polać śmietaną, posypać parmezanem. Zapiekać ok. 40 min, aż parmezan się zarumieni.
cannelloni z fetą i sosem pomidorowym
1/3 butelki wina czerwonego
puchar lodow
kawa