pędzę do domciu, postaram się jeszcze kliknąć coś z domciu.
A zajrzę na pewno, bo czekam na wiadomości badaniowe od Moniki :lol: :lol: :lol: :lol:
Wersja do druku
pędzę do domciu, postaram się jeszcze kliknąć coś z domciu.
A zajrzę na pewno, bo czekam na wiadomości badaniowe od Moniki :lol: :lol: :lol: :lol:
ja tez jeszcze wieczorkiem lukne :wink: :wink: :wink:
żyję!!!! i jeszcze trochę pewnie pozyję. Wszsytko ok :)
Zeżarłam za to lody z bita śmieraną, dobrze, że dziś liczyłyście ile to ma, to se mogę podliczyć :)
Maggy, ja wczoraj otrzymałąm informację, że rozmawiałaś z nią i się nie da. Napiszę Ci, jak będę w Hamburgu, może się uda spotkać chociaż, mamy koncert w Michale i potem czas zakupowy, to może chociaż na kawę gdzieś w jakimś centrum pójdziemy.
A tak, pół kilo poszło :) A Andrzejowi 7, szlag może trafić na tych chłopów, nie?
Matko, Monia, nie rob tego wiecej, ale zes mnie wystrachala :roll: :roll: :roll: :roll: ale superasnie, ze jest u Ciebie wszystko znowu w porzadku i tak ma zostac 8) 8) 8) 8) 8) :wink: a my i tak sie spodkamy, nawet jakbý sie swiat mial zawalic :wink: :wink: :wink: Jakbys mogla to daj mi tylko namiary, o ktorej i dokladnie kiedy bedziecie w Hamburgu 8) 8) 8) a my cos z czasem wykombinujemy :wink: :wink: :wink: A moze sobie tu tez na lody pozwolimy :wink: :wink: :wink: chodza juz za mna :wink: :wink: :wink: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: az Wam zazdroszcze ich :wink:
Monia, z tymi chlopami to juz tak jest,najpierw nas pokusza jesciem, a potem jak placzemy ze mamy tu i owdzie za duzo to oni piersi gubia a jak juz tak gubia te kg to zaraz z grubej rury, Slawek tez schudl juz ponad 6 kilo i ja sie tak nie bawie, bo gwalce co dzien tego Weiderocha a on nie i chudnie, buuuuuuuuu to jest niespawiedliwe i do tego moja waga stoi - uparciucha jedna, chyba za wczesnie ja pochwalilam :roll: :roll: :roll: :P :P :P :P
Ola Boga ale sie rozpisalam :lol: :lol: :lol: no co??? mowilam, ze wieczorem jeszcze wpadne :wink: :wink: :wink: :lol: :lol: :lol:
Ale teraz juz dosc, ide spac, Dobranoc :wink: :wink: :wink:
nikogo u nas jeszcze dzisiaj nie było :?: :?: :?: :?: niesamowite :?
Monika, cieszę się straszliwie, :lol: :lol: Przez Ciebie miałam wczoraj cały dzień odruch wymiotny z nerwów . Boziu, jak dobrze, że jest wszystko tak, jak powinno być :lol:
Jutro przyjeżdża gościu po auto. 8) Zanim kupimy coś w zamian, to będziemy uziemieni 8) Wszystko niby ok, ale zastanawiam się, jak to przeżyje mój mąż, który po gazetę na róg ulicy podjeżdża samochodem :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Dorka, daj Piotrkowi hulajnoge :wink: :wink: :lol: :lol: :lol:
A nasze dziewczyny strajkuja chyba :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Odnośnie wczorajszego dnia Maggy pewnie że sie dopisuje z moja wagą :]
A to z okazji swieta, jedzta ile chceta :D
http://agnieszkaporter.fm.interia.pl/lody.jpg
No jak dzisiaj przyjedzie lodziarz to sobie fundne lodzisko :lol: :lol: :lol: a cooooooooooo :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Goska doliczona jestes :wink: :wink: :wink: :wink: a teraz chidniemy dalej, bo cos ciezej sie zrobilo :wink: :wink: :wink: :wink: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: