Wracaj tu! Tak nie wolno uciekać z powodu jakiś chwilowych dołów!!!
Wersja do druku
Wracaj tu! Tak nie wolno uciekać z powodu jakiś chwilowych dołów!!!
oj sisia sisia
Zawsze tu wracam gdy nie mam juz siły na nic, gdy nie mogę spojrzeć tak radośnie w lustro. Mam 95 kg no i coraz większe problemy z ruchem, bolą i drętwieją mi nogi, moje piersi są ogromne a ja JEM
Juz sama nie wiem chyba to jakas depresja :(:(
Nie pocieszaj się jedzeniem.
Na początek zacznij od systematycznego pisania na forum. Nawet nie zaczynaj dietować. Po prostu bądź.
Trzeba zaczynać od małych rzeczy. Czasami po prostu od przekonania siebie, że naprawdę się chce. A nie tylko ma chwilową ochotę :) Dlatego zacznij od forum.
zazdroszcze dziewczynom, które przesuwają sobie tikery. krok po kroku dochodzą do obranego celu
No i? Ja nie przesuwam już od miesiąca. Mimo dietowania w miarę i ćwiczeń :evil: I co? Warto się zastanawiać. Gdybym tę decyzję i tę drogę podjęła dwa lata temu, to już dawno wszystko byłoby za mną. Także przestoje, wpadki i upadki motywacji. Trudno, do lata pewnie mi się uda jeszcze trochę zrzucić i będzie fajnie ;) Tobie też.
Ale od czegoś trzeba zacząć. Najlepiej od małych kroczków.
I moja obsesja, postaraj się nie gubić kilogramów tylko tłuszcz. To skuteczniejsze na dłuższą metę :D[/url]
dzieki, że jestes ze mna :)
Sisia witaj. Pamiętasz mnie jeszcze?
Jak w małżeństwie?
Kochana musisz przemysleć swoją dietkę...pamiętaj, że skoki wagi sa bardzo niedobre dla zdrowia...musisz ją ustabilizować...
Trzymam kciuki.
waga bez zmian, 95 kg
będzie lepiej. Waga ruszy, a jedzeniowe dołki też się kiedyś kończą. Obserwuję Twoje zmagania już dawno i wierzę w Ciebie.
Ja mobilizuję się od Dziś
będzie dobrze :D
marze, pragne i naprawde chce być odrobine mniejsza