-
Ja pamietam, że jak kiedys schudlam i przymierzyłam takie mocno dopasowane spodnie w przymierzalni doznałam szoku - nie mogłam uwierzyć że to ja... Schudłam tak jakos na wiosne i jak zrzuciłam zimowe ubrania i ubralam nowe wiosenne to wszyscy w pracy tak wyglądali :shock: :shock: :shock:
A kolega który widzial moje "dietetyczne" śniadkanka i wygłaszał teorie że nie rozumie osób które męczą się dietami bo i tak nie przynoszą efektów i że to totalna głupota odmawiać sobie czegoś na co ma się ochotę - pogonił żone na siłownie :lol:
Natomiast w drugą stronę, to ostatnie miesiące ciąży były szokiem jak z powodu brzucha nie mogłam butów zawiązać... ciągle zapominałam że z przodu mam jeszcze dużą kulkę i niw przecisne sie wszedzie hehehe...
-
Weider o 1-szej w nocy :shock:
Wielkie gratulacje z okazji wyników i konsekwencji Gosiu :D
Ja też mam problemy z uświadomieniem sobie swoich nowych rozmiarów :D
I czasem po obudzeniu jak spojrzę na ręce to mam wrażenie, że to nie moje :lol:
A barierę psychiczną mam wręcz stalową jeśli chodzi o słodycze
(z wyjątkiem lodów). Czasem jak mnie w pracy zmuszą do zjedzenia
ciasta (a zmuszają, chętnie by mnie łyżeczką nakarmiły niestety - ich zdaniem
za bardzo schudłam) to mam potem takie wyrzuty sumienia, że hej :D
To psychoza jest :lol: :lol: :lol:
W końcu nie tyje się od kawałka ciasta raz na tydzień :lol: :lol: :lol:
Te idealne wymiary dość straszne są - i chyba właśnie wymyślone dla nastolatki :D
(Albo transwestyty bez biustu :P)
Uściski :*
-
tagg.
zmieniłaś trickerka??? przesunęłas do jakiejś dziwnej liczby 59?? :):):)
-
Himeko :D zazdroszcze tego wstrętu do placuszków :) psychoze tez taką mam, i nawet rycze jak zjem ciasto, ale to mnie nie powstrzymuje :?
a jutro pieke ciasteczka owsiane z bakaliami... niedobrze :?
-
Ania - dziwne jakies te liczby, nie ? :wink: :wink: :wink: :wink: To jest taka psychologiczna granica, bo chyba od 10 lat tyle nie wazylam :lol: :lol: :lol:
Buciik???? TY PIECZESZ???? :shock: :shock: :shock:
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
POL DNIA LATANIA. Obiad w miescie - wlazlam do mojego starego baru u greka, gdzie zawsze zamawiam salate z sosem jogurtowym (salata, jajko, szynka, kukurydza, pomidor, ogorek, ser zolty ). Tym razem zamowilam bez sera i sosu (zawsze myslalam, ze sos jogurtowy to jogurt, a tu mnie niedawno - odkad zaczelam czytac nalepki w sklepach - oswiecilo, ze to tluste jak smietana :? Niestety taka salata bez sosu nie ma zadnego smaku :? :? :? Wrocilam do domu o 19:00 i padlam trupem, po czym w trzy sekundy zasnelam :roll:
teraz wiec jestem juz "nowa" i postanawiam nie zajmowac sie dzisiaj zadnymi zawodowymi sprawami, tylko wylozyc sie z ksiazka na balkonie i miec w nosie interesy :D
-
Dopiero się co obudziłam z dzremania poobiedniego i pozdrwiam. :D
Mam tylko jedem problem dla mnie jest już piątek :wink:
-
Milas :D ....ze niby jeden dzien diety do przodu, oj nieeee nieeee, nie ma tak dobrze :lol: :lol: :lol: Trzeba do konca czwartek przedietowac i caaaaly piatek jeszcze :lol:
ufff
-
Tagotta, mi to barzdiej o pracę chodziło. :roll: Bo mi to od środy się wydaje, ze już jest piątek :lol: Tak mi sie chce weekendu
-
no.... gotowac nie umiem, ale ciacha robie jak sie patrzy :D
akurat wychodzi ich 30 tych bakaliowych
i teraz klops
jak zsumowałam kalorie wszystkich składników i podzieliłam przez 30 to mi wyszło, ze jedno ciacho ma 150kcal :shock: a te ciastka wyglądają identycznie jak pieguski, tyle ze nie zawierają mąki tylko płatki owsiane... ciekawa jestem jak ci producenci te kalorie obliczają... łosie jedne :P
-
Producenci oszczędnościowo wypełniacza jakiegoś papierowego dają ;)
Nie wiem, też coś kiedyś policzyłam i wyszło przerażające w cieście domowych, choć na etykietkach sklepowych ma inaczej... Nie wiem.