Hehehe... :lol:
Wersja do druku
Hehehe... :lol:
Hehe :D :lol: :D
To chyba kazdy facet lubi :)
No to Orzeszku śmiałyśmy sie jednoczesnie :lol:
kurcze tez sobie musze znalesc chłopa :D :P to na pewno tez odbrze wplynie na dietke :D hihihi a dzis ide na slub i na wesele mojego kuzyna, moze tam znajde jakiego fajnego faceta :P hihihi bede wypatrywala cala noc!
milego dnia zycze
http://www.buyolympia.com/combined/i...y_sunny_lg.jpg
Dobre Forma określenie :lol: :D :lol: a mój to też woli te "przednie", ale czasem to go zmuszę żeby się przerzucił na tylne
A ja to szczawióweczki nie lubię i mi jakoś tak jak zupka nie smakuje tylko jak krowa się czuję wcinająca trawę :lol: ale jajeczko owszem - we wszystkich postaciach
A Ci nasi faceci to kochani są i mój też się przeraża, że... mi brzuszek zniknie :shock: wiem jakiś dziwny jest, nie wiem skąd go wytrzasnęłam. Sam się jakiś taki spaczony przybłąkał to go przygarnęłam i tak już zostało :wink:
a no i zawsze rozpacza bo jak troszkę schudnę to i cycuszków mniej hihihi ale ja to się z tego akurat cieszę bo co za duzo to nie zdrowo. Żebym też tak jeszcze o jedzonku myślała :?
No to nam szybko d o zdrowia wracaj chudnij szybciutko :!: :!:
Justynia :) U mnie to przednia czesc plecow ( w czasach normalnej wagi) byla raczej niezbyt odstajaca :lol: Wiec to chyba jedyna zaleta mojego przyrostu wagi, ze - jak to mowi "plec brzydsza" - jest za co zlapac :lol:
Czlowiek sie czuje jak kobieta :lol: (to tez sie nie dziwie, ze nie kaza nam sie odchudzac :lol: )
No i w sumie troche bedzie szkoda tej czesci plecow :lol: :lol: :lol:
----------------------------------------------
Wracam do zdrowia pelna para, co oznacza, ze musze zaczac uwazac, bo apetyt wraca :?
Dziekuje za WASZE wsparcie :)
Oj komu jak komu bo wiesz mi to tak czasem ciężko sobie z nimi żyć bo problemy mi robią :!: :!: Ciężko stanik kupić, przy bieganiu sobie skaczą jakby zabawy im brakowało, no a najgorzej to przy moim tańczeniu, bo na scenie to aż tak dobrze to nie wyglądają i ruch spowalniają hehe :wink: Ale wiesz i zalety swoje mają mój Krzyś może potwierdzić. Ale jak do sklepu idę bluzeczkę kupić to katusze cierpię bo na żadna jasną nie mam szans, a poza tym to wiesz niektórzy chłopacy z sianem zamiast mózgu czasem rzuca jakiś tekst śmieszny niby no ale nie dla mnie to i przykro sie czasem zrobi, ale mi to najbardziej o ten taniec chodzi, a Krzyś to się i z mniejszymi pobawi :wink:
Buziaki ciepłe i powodzonka w dietkowaniu :!: :!:
Justynia - to identycznie jak z odchudzaniem - jedni by chcieli miec te nasze kilogramy, a my chetnie oddamy :lol: Tak samo niektorzy by woleli miec duze PLECY (przednie), a Ci co maja , to im nawet czasem przeszkadza :)
Ja mam proste wlosy, moja siostra calkowicie krecone - tez bysmy sie chetnie zamienily :lol:
----------------------------------------------------------------------------------------------------
dzisiaj tak grzeje, ze ciezko nawet oddychac, nie mowiac juz o jakimkolwiek ruszaniu sie. Do tego zasiedzialam sie do 4 rano nad naprawa komputera i ledwo co widze (na oczy) :shock:
Co do diety - o jedzeniu to mi sie nawet myslec nie chce z tego goraca i tylko z rozsadku ugotowalismy sobie cos w stylu "leczo" .....
Ciekawa jestem strasznie jak na wadze wyglada moje odchudzanie, ale wole sie nie dolowac, bo nadchodza "moje dni" :wink:
ufffff....jak goraca.........kot przykleil sie calym cialem do kafelek na podlodze w przedpokoju...ide go polac woda i siebie tez :lol:
Hejka, a ja po wczorajszych pysznych ciastach u mamy czuję się świetnie!
I o dziwo dzisiaj waga pokazała wreszcie coś innego niż ciągle 60,8 kg :lol: a mianowicie 60,3 kg!
Mój organizm to jest dopiero dziwoląg! Po każdym zjedzeniu nadprogramowych pyszności waga idzie w dół :shock:
Oczywiście nie podniecam się jakoś specjalnie tym spadkiem, bo to może być chwilowe, ale miłe!
Pozdrawiam i życzę udanej końcówki niedzieli :D
Co do "przedniej części pleców", to u mnie zawsze była ta część mała, a po schudnięciu jest jeszcze mniejsza, więc się wcale nie dziwię tym naszym chłopom, że czują się zagrożeni!
W końcu znikają im ich ulubione części naszych ciałek :lol: :lol: :lol:
Kasia - Ty juz jestes tak blisko celu :shock: !!!!!! Mam nadzieje, ze nie znikniesz stad na zawsze jak juz bedziesz CHUDA :?
:wink:
Ja przez ten tydzien wyrabialam sobie miesnie brzucha od kaszlu :lol:
No....ale nowy tydzien jutro i trza troche popracowac.
Odkladajac i odkladajac, postanowilam w koncu, ze ide jutro zarejestrowac wlasna firme :shock:
....o jezuuuu ....bede Businesswoman ( jesli nie optycznie, to przynajmniej z nazwy ) :lol: :lol: :lol: ...o ile po drodze nic nie stanie mi na drodze!
Trzymajcie kciuki ! 8)