Podoba mi się uproszczona wersja leniwo-uproszczonych. Kluski lane to jednak co innego ;)
Wersja do druku
Podoba mi się uproszczona wersja leniwo-uproszczonych. Kluski lane to jednak co innego ;)
Taki obiadek ;) ;) :D aerobikowy kazdej z nas by sie przydal :D
uciekłam na aerobic i wyszlam z niego nawet niebardzo zmeczona :)
a TROCHE INACZEJ to znaczy, ze tylko troche inaczej bylo...np nie bylo sałatki rzymskiej tylko 2 pulpety, ryż i surówka:)
na kolację nie było naleśnika, ale była sałatka z lodowej sałaty, z orzechami i rokforem i jabłkiem i oliwą......
i jeszcze trochę skrobniętych winogron:)
a dzisiaj?? tatatatammm ważę 76.9!!!! przeszłam magiczną granicę 77 :D:D:D:D:D:D
to niby 100g ale magiczne 100g :D
menu na dzis:
ŚNIADANIE
Serek homogenizowany waniliowy(200g)
2 łyżki otrębów owsianych
1 łyżka zagęszczonego soku owocowego
Pomarańcz
Napój
2 ŚDNIADANIE
Napój
Sałatka owocowa z dowolnych owoców
(najlepiej zrób ją w domu)
OBIAD
2 małe ugotowane ziemniaki
Pieczone udko kurczaka
Mizeria: ½ ogórka zielonego, zioła, 1 łyżka śmietany 12%
Napój
PODWIECZOREK
Kisiel owocowy
ze sparzonymi bakaliami ( 2 łyżki)
- możesz go spokojnie zrobić w pracy
Napój
KOLACJA
Pełnoziarnista bułeczka;
2 łyżki pasztetu sojowego
Pół pomidora
2 liście sałaty
Łyżka kiełków (dowolnych)
Napój
=====================
modyfikacje:
serek był danio, wiec nie wiem, czy on ma 200g a do tego połowe oddałam małemu Człowiekowi Tymoteuszowi, który stał i głosem nieznoszącym sprzeciwu krzyczał AM! :)
no i bez pomarańcza, wiec jestem teraz głodna i ide kupic sałatke owocową:)
5. Uprzedź bliskich, że chcesz zredukować masę ciała, wtedy będzie Ci łatwiej, nie będą Ci podtykać pod nos smakołyków i będą Cię wspierać
rada na dziś:)
i jeszcze rada z kalendarza :
"nigdy nie krytykuj znajomych żony"
HUUURRRRAAAA!
TY ANIA - TO ta dieta dziala!!! :D :D :D :D
Pytalam co to znaczy "troche inaczej", bo pamietam jak lubilas uzywac eufemizmow na okreslenie kebaba np :wink: bulka z salata :lol: :lol: Wspanialy pomysl, zeby sie nie dolowac. Ja tez kiedys na pizze mowilam "nalesnik" z warzywami :lol: :lol: Myslalam wiec, ze "troche inaczej", to beda pierogi :wink: :wink: :wink: :lol: :lol: :lol:
A ze z aerobiku niezmeczona wyszlas, to moze wlasnie doskonale swiadzcy o kondycji organizmu, w koncu latasz calymi dniami, basen, cwiczenia....nie ma co!!!! 8) 8) 8)
No i czekam z utesknieniem na "DOBRA RADE" :D
wolę wierzyc ze aerobic tez dizała:)
przy okazji,... wlasnie zauwazylam, ze od 13.30 czyli od obiadu mam do rana zjesc TYLKO KISIEL I JEDNĄ BUŁECZKE!!!!!!!!!!!!!
to trzeba zmienic, bo ja mam jeszcze duzo do zrobienia po 13.30 :)
kisiel dobry jest :D
O kebaba jako bułkę z sałatą przegapiłam. Podoba mi się ;)
Cieszę, się że Ci drgnęło te 100 gram. Mi też drgnęło i mam nadzieję, że mi się uda na stałe zostać poniżej magicznej granicy ;)
prawie udalo sie przezyc dzien jak dietetyk przykazał :)
obiad zjadlam taki jak wczoraj, bo poszlam do innej stolowki, tam tez nie bylo kurczaka ale byly gotowane pulpety drobiowe, wiec wzielam pulpety,ryz i surowke
nna podwieczorek naprawde zjaldam tylko kisiej, ale wrzucilam do niego 2 lyzki rodzynek i 2 lyzki platkow owsianych i bylo git:)
na kolacje nie moglam kupic pasztetu sojowego, wiec wroclam do domu i zjadlam zamiast 2-5lisci salaty, zamiast pol- calego pomidora i zamiast 2 łyzek pasztetu 2 plastry wedliny i zrobilam z tego talerz sałatki i zjadlam z tą bułeczką:)
wiec w sumie, to nie jest nierealne :)