-
Już tu kiedyś byłam - wieki temu...
Witajcie !!!
Już tu kiedys byłam wieki temu ... No i wracam z nieco podkulonym ogonkiem... Choć dramatu nie ma bo i tak jestem o prawie 10kg szczuplejsza niż dwa lata temu , gdy odnalazłam się z grubaskami.. Ale to zasługa typowej studenckiej diety
A teraz ..
No dziś weszłam na wagę i po pierwszym tygodniu w domku 3kg więcej ... ;( Ale cóż mamusia gotuje a wyposzczona studentka w siebie wrzuca .. W dodatku lekka depresja , kompletnie nieudane uczucie i leczenie tego czekoladką.. Pewnie większość z nas to zna 
Ale jutro na trzy tygodnie pozbywam się rodziców z domu - jadą odchudzać się w sanatorium
Tak, tak cała rodzinka jest pulchno-puszysta ...
A ja podejmę po raz kolejny walkę ...
[/b]STAN WYJŚCIOWY - 69
CEL 58 ....
Czyli całkiem rozsądny cel
nIe mam ambicji ważyć 40 - stu kg i wyglądać jak modelka
Plan też rozsądny najbliższe trzy tygodnie chudnę 2kg na tydzień a potem po kilogramie i w październiku zaczynam III rok wreszcie szczupła
No to startujemy - proszę o wsparcie i konstruktywną krytykę ... MOże jak będzie mi wstyd wypisywać co zeżarłam to nie zeżrę
No czeka na mnie kalafiorek ..
-
dzień pierwszy;)
Lato to świetny czas na odchudzanie ... jest tyle pysznych-chudych rzeczy do jedzenia...
No więc od rana wcinam chudawe czereśnie i porzeczki ... Niestety jakoś w euforię mnie to nie wprawia
Na śniadanko niewielki jogurcik z płatkami i kawa .. A mój żołądek się pyta gdzie grzanki z camembertem ??? albo bułeczka z dżemem ? chociaż jajeczka i twarożek ?
Wygląda na to że odzwyczaiłam się od dietowania
a jako że dziś dzień targo wy to powlokłam się na rynek zakupić tonę niskokalorycznego żarcia... Jedyny pozytywny aspekt tej wizyty to niskie koszty.. Normalnie jak odwiedzę rzeźnika i piekarnię, kupię jajka jakiś nabiał a do tego owoce i warzywa to lekko leci 50 złotych... A dziś niecałe 10
Więc wykarmienie jednej osoby na diecie jest przynajmniej tanie... Niestety niezbyt przyjemne...
dopiero początek diety a ja już marudzę ale dla mnie początki są zawsze najtrudniejsze .. jak się przyzwyczaję i widzę jakieś efekty to jest łatwiej...
Pochwalić się trzeba że mimo iż po wczorajszej kalafiorowej kolacji obudziłam się głodna w nocy to twardo nic nie zjadłam
normalnie poszłaby jakaś kanapka i ciastka
A tak swoją drogą to dlaczego jamam taki apetyt ? Normalna, niezbyt duża kobieta, siedzący tryb życia a pożerałaby jak jak wielki facet kopiący całmi dniami rowy????
Dopiero teraz widzę ile jem - i w sumie należy się cieszyć że waże tylko tyle iile ważę
-
Początek zawsze ajtrudniejszy - cos o tym wiem, bo wiele początków miałam
Trzymam za nas kciuki dziewczynki
-
Ile jest kcal w pyzach???
Dzięki Aga
Wznoszę toast mineralką za początki , oby udane
No właśnie ile kcal mają pyzy .. Takie wielkopolskie, drożdżowe na parze bez nadzienia ...
Dziś mój brat zaserwował obiad - pieczeń(wieprzowa
) i pyzy właśnie. Wolę nie pamiętać ile wsunęłam
więc jak ktoś tu zbładzi i posiada wiedzę tajemną na temat wartości kalorycznej pyz - to będę b. wdzięczna
Ale pocieszam się żę od rana poza jogurtem z musli tylko owoce- czereśnie i porzeczki pogryzam
A na kolację gotuje się wielki kalafior ( wg mojego brata "śmierdzi..." )
Wczoraj też był kalafior ale mikrus . Może dlatego w środku nocy miałam atak głodu - ale szczęśliwie pokonany
Kalafior to mój faworyt ... Mało pracy(włożyć do gara) niezłysmak (jak na warzywo
no i 210 kcal w sztuce (700g) ... Bomba ..
Więc już nie długo mecz - panowie z piwem ja z zimną mineralną i moim przyjacielem kalafiorem
-
Hej, Inka, witaj!
Ja w trakcie meczu będę pedałować na rowerku, to mój codzienny rytuał od 3 czerwca
Komu kibicujesz?
Ja Włochom :P
Pozdrawiam i życzę wytrwałości i konsekwencji w gubieniu kilosków
Oby to był Twój ostatni początek
-
Co do kalafiora to w 100% się zgadzam! Pyszniutki jest i zapchać się można
Polecam też gotowaną jak kalafior kalarepkę- pokroić trzeba w dużą kostkę, ja dorzucam jeszcze kilka rzodkiewek- naprawdę smaczne
Tylko "śmierdzi" bardziej od kalafiora
-
Nadmiar wody ...
Kolejny poranek ... Dziś się zawezmę i nie przekroczę 1000... bo jakoś dwa pierwsze dni były tak koło 1500kcal
Kasiu też kibicowałam Azzuri i proszę jak pięknie wygrali
Niestety nie mogę sobie postawić przed tv rowerka bo zazwyczaj (jak wczoraj) zbiera się cała gromada wrzeszczących facetów ... Niestety z piwem ... Moim ulubionym zielonym lechem .. Ale byłam twarda ani łyka
bo nic tak jak w piwo nie idzie w brzuch i biodra...
Aga dzięki za pomysł z kalarepką
kupiłam sobie do podgryzania ale może sobie ugotuję
Zawsze jakaś odmiana.. Niech śmierdzi.. Mojego brata trzeba przyzwyczjać do dietującej kobiety ,.. W końcu jak się ożeni to pewnie też go czekają takie przeżycia jak mieszkanie z pożeraczem kalafiora...
Nadmiar wody... Tak się zastanawiam czy można z tym przegiąc .. Bo ja w siebie wlewam naprawdę duże ilości... I jak to jest można pić gazowaną ?
Właśnie wróciłam z miasta .. Polowanie na warzywa.. Już jest 28 stopni w cieniu i czuję jak mój gruby tyłek się topi... w dodatku wokół wszyscy porozbierani a ja muszę owijać w coś grube ciało
Jeden plus z upału że nie jestem... jeszcze ... głodna
-
Pierwszy sukces(ik)...
Dziś waga wskazała 68
Właściwie to tyle było wczoraj ale nie chciałam zapeszyc ... Wiem, wiem że ważenie się codziennie to obsesja ... ale skoro walcże już z jedną - jedzeniową to na razie dam sobie spokój i będę się ważyć codziennie ...
Zastanawiam się czy w ogóle dużo jest kobiet które na diecie nie ważą się dzień w dzień 
Już czwarty dzień na diecie i nieźle się trzymam
jakoś pisanie tu ułatwia sprawę
czyta to ktoś czy nie to wstyd tak po paru dniach rzucić się na czekoladę
więc zajadam kalarepkę z rzodkiewką (dzięki za przepis ) a jak mnie głod łapie czytam sobie pamiętniki i jakoś się trzymam...
I strasznie długo śpię ... dzis jakieś 11 godzin
ale przynajmniej mam mniej czasu na jedzenie ...
-
Heh też mam tą obsesję z codziennym ważeniem się
Szczególnie teraz jak mam dużo wolnego czasu ale w sumie każdy ma jakieś głupie nawyki ważne, że mi to nie szkodzi
Ja jakoś nie mogę się przemóc żeby jeść kalafiora i kalarepkę, chociaż moja mama często gotuje i zajada jakoś mnie zapach odstrasza
Bo co do smaku to niewiem bo nawet nigdy nie próbowałam heh
Życzę powodzenia w dalszym dietkowaniu
-
dobry dzien...
Dziś jest wyjątkowo dobry dzień ... Wstałam - ten ktoś w lustrze wyglądał nie najgorzej
na wadze 68 ... no a teraz podliczyłam jadlospis na dziś i wyszło 840 ??? Od początku diety nie udało mi się zejść poniżej 1000 a teraz proszę muszę myśleć co by tu jeszcze skonsumować ... Może jajeczko
I zaczęłam ćwiczyć .. Wczoraj pół godzinki i dziś już też ... to dobrze bo jak do tej pory była tylko dietka
a to raczej nic nie da - trzeba trochę się ruszyć
No cóż z tym zawsze będzie problem bo ja jestem leniwiec ...
[b]cziqitka - grtuluje sukcesów w dietowaniu ... to bardzo optymistycznie czytać posty kogoś komus się udało ... a kalarepka ... no cóż ... w smaku nawet niezła ale ambrozje to nie są
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki