-
malutkaaa19 dietka idzie powolutku :) Nie łamię się na razie i to pewnie dzięki Wam bo zazwyczaj moje odchudzanie kończyło się po trzech dniach wielkim obżarstwem, a teraz wytrzymuję juz siódmy dzień i jest nieżle :D
Pola01 dziekuję za odwiedziny :) Na pewno będziemy się wspierac :) Razem raźniej
-
Nie wiem jak to się stało, ale przed chwilą się ważyłam i waga pokazała ubytek kolejnego kilograma :shock: Suuuuuupeeeer :!: :!: :!: A codziennie jem 1000 kal ew. trochę więcej - nigdy nie schodzę niżej. Może na dzisiejsze spotkanie uda mi się wcisnąc w moją ulubioną bluzkę :D
-
Hej!! Jestem u Ciebie po raz pierwszy, ale od razu przeczytałam cały pamietnik:) Super sobie radzisz, i masz naprawde duze wsparcie w osobie chlopaka!! Gratuluje drugiego kilosa!!!! Najbardziej Cie podziwiam ze chodzisz bez skrepowania i bez poczucia winy na imprezki. Ja niestety mam z tym problem, jak czuje ze tu i owdzie mi przybylo - nie ruszam sie z domu:( buzka wielka dla Ciebie!!:) :)
-
velli to pieknie :D :D :D
u mnie też kilosek w dół :D już drugi :shock: ale w tego drugiego to nie wierzę, bo jakoś ciężko mi uwierzyć, że 2 kiloski w tydzień niecały :shock:
buuuuziaki i niech te kilogramki się w koncu od nas odczepią :D a jak nie to same je przegonimy :twisted:
-
velli :) super :!: jestem z Ciebie dumna :) ja postanowiłam sie zważyć tak po 10 dniach dietki :) dzisiaj mija czwarty i jest ok :)
-
-
Gratuluje, ech ja nie moge sie doczekac, az chociaz 1 kg strace :!:
-
Dziękuję Wam dziewczynki
Wczoraj bawiliśmy się genialnie :!: Jeszcze nigdy nie płakałam ze śmiechu przy grze w rzutki. Siedzieliśmy sobie w bardzo przytulnym lokalu z fajną muzyką - pierwszy raz w nim byłam. Wszystko w drewnie, cena za alkohol umiarkowana :wink: Ogolnie super.
Już zjadłam śniadanko i zaraz wsiadam na rowerek. Wczoraj sobie odpuściłam bo miałam dużo sprzątania (odkurzanie, mycie podło\óg) i nie miałam już po nim siły, ale dziś trzeba nadrobic :D
-
:arrow: velli :wink:
ciesze sie że dobrze Ci idzie oby tak dalej :)
< wiem że się uda bo silne z Nas dziołszki --> słowo napisane celowo :P>
cmokaskii :*
-
velli na moim wątku pisalas o "skłonach. mozes mi napisac jak to robic?" :)
-
Oh tez bym sobie pograla w rzutki.. :) velli gratulacje z trzymania formy - dzieki za odwiedzinki :)
-
Dzisiejszy dzień był spokojny i leniwy. Siedzieliśmy sobie z moim chłopakiem w domu i oglądaliśmy film z Jasiem Fasolą. Później zjedliśmy obiadek on pizze ja szpinak(nie współczujcie mi - lubię szpinak :D ) i dalej leżeliśmy.
No i super wiadomośc. W czwartek wyjeżdżam ze znajomymi na Mazury do Rynu na całe cztery dni! Obawiam się trochę o dietkę i chyba w te dni powiększe limit do 1.300 kcal, ale zobaczymy czy będzie to konieczne :P Tak czy inaczej już sobie postanowiłam, że z grilla będę jeśc tylko kurczaka i nie tknę karkóweczki :wink:
-
velli :P widze ze ladnie sobier radzisz:) mmmm pizza:P przed wczoraj mialam podobna sytuacje;p moj chlopak i przyjaciolka jedli pizze a ja nic:P hah tylko wode mineralna pilam:P dzielne jestesmy:D
mysle ze jak pojdziesz na mazury to nie musisz obawiac sie co z dietka..tam pewnie ebdziesz duzo chodzila i w ogole spala kcal wiec nie ma czym sie martwic:)
pzdr :)
-
Czesc ale mnie zmotywowalas, świetnie sobie radzisz, bede tutaj zagladac
Pozdrawiam
-
gemma Mam nadzieję, że będzie tak jak piszesz. W końcu jak się jedzie w nowe miejsce to trzeba pozwiedzac, a nie cały czas siedziec na tylku i jeśc grillowane kiełbaski (chociaż to też kusząca opcja :wink: ). Poza tym tam jest wiecej atrakcji niż w mieście - żaglówki, rowerki wodne, kajaczki - na pewno się wybiorę.
Maren Dzieki za odwiedziny i zapraszam ponownie :) W kupie raźniej :wink:
Dzisiaj jak zwykle - śniadanko i rowerek. Jestem zmordowana, upociłam się jak mały prosiaczek :P Teraz trochę się obijam, a po południu wybieram się na bilard. Może w końcu nauczę się grac :P
-
ja tez nie umiem grac;p buziak milej i gry:D
-
A ja jak gram to wszyscy odchodzą od stołu :lol: bo mi bile zazwyczaj wypadają :P
-
NOOO! Żebyś wiedziała! Ale one tak same :P Zlośliwie nam to robią :)
-
-
Gosia bardzo bym chciała poczytać notatki z Twoich wykładów. Jestem bardzo ciekawa jak to wszystko mniej więcej wygląda. Więc jeśli masz te notatki na kompie i wiesz gdzie ;) to mogłabyś przesłać mi je na maila? Za 9 dni zaczynam studia hihi :D
-
velli zobaczysz ze przyjedziesz zadowolona bo9 po 1. bedzie milo a po 2. przy niewielkim wysilku kiloski poleca:)
och widze ze tu jakas mowa o studiach...bosssh ja tez za 1,5 tyg zaczynam I roczek :P
-
Piekny wyjazd - Mazury! Korzystaj, korzystaj - to chyba najlepszy i najprzyjemniejszy sposob na zrzucenie zbednego cialka - szybko, bezbolesnie i jeszcze z tyloma wrazeniami! :) rejestruj wszystko a potem nam strescisz:)
-
No dziewczynki, dzisiaj jakiś taki głodny dzień. Chyba przez zupkę chińską, którą zjadłam na obiad cały czas chce mi się jeśc. Oczywiście nie mam ochoty na owoce czy gotowane warzywka tylko na czekoladki, ciasteczka, schabowe i pizze. Ojej...taka pizza z salami i strasznie kalorycznym sosikiem czosnkowym ... mmm. Rozmarzyłam się :wink:
-
O tak, pizza :roll: z dużą ilością żółtego sera i z pomidorowym sosikiem :) mniam... pomarzyć można :D za mną dziś tak nie chodzą czekoladki i ciasteczka... pewnie dlatego, że wczoraj się obżarłam :P
-
Ja ost mam wiele pokus bo jak starzy wrócikli to żarcie też a jak lodóka stała prawie pusta to po prostu nie mysłałam o jedzeniu :P ale jestem SILNA :D
-
Korcia86 nikogo wczoraj nie zabiłam na bilardzie :D
Guka tak to już jest, że najwiecej pokus dostarczają nam najbliźsi :wink:
Nawet człowiekowi pospac nie dadzą. Od godziny 8 jakiś facet tnie deski. No uparł się. Chociaż może powinnam mu podziękowac? Niedługo się zajęcia zaczynają, a ja wyleguję sie w łóżku do 11 :P Przyzwyczaiłam się tak i później będzie mi się cieszko odzwyczaic. W każdym razie już jestem po śniadanku, zaraz włączę sobie muzyczkę i mykam na rowerek. Nie wiem jak moja waga, postanowiłam, że zważę się dopiero przed wyjazdem :D
-
Też będę miała problem ze wstawaniem. Rozleniwiłam się :P a przecież za 8 dni będę musiała codziennie wstawać o 5.30 :-/ nie wiem jak mi się to uda...
-
oj dziewczyny ja tez tak sie rozleniwilam ze potrafie lezec do godz 14 w wyrku:P no chyba ze musze poodkurzac czy zrobic jakies zakupy to wstaje o 11;00 :P ach i niedl;ugo tez czeka mnie wstawanie:) Tym,bardziej ze przenosze sie do nowego miasta i nie wiem ile czasu zajmuja przejazdy w dane miejsca. No i niestety bede skazana na komunikacje miejska..A ja juz odzwyczailam sie marzniecia i czekania na przystankach.. Ale jedynie co mnie pociesza to to ze bede miala wiecej ruchu i tym samym wiecej spalanych kcal:D
Milego dietkowania w dniu dzisiejszym:D
-
ja tez za 2 tygodnie nie pospie dluzej jak do 7 :/ zacznie sie bieganie na przystanki autobusowe :)
-
Wystawanie na przystankach zwłaszcza zimą nie należy do przyjemności, ale pocieszmy się myślą, że organizm ludzki w czasie chłodu zużywa więcej kalorii na ogrzanie się :?
-
Witam:)
Przejżałam twój pamiętniczek, dobrze sobie radzisz, mam nadzieje, ze oprzesz się pokusą :D
U mnie od 2 dni koszą trawe pod blokiem, zaczynają o 6 rano a konczą o 11 :twisted:
A do studiów się przymierzam już od ponad tygodnia- w czwartek mam poprawke, nie ma to jak wejsc w wprawe, jeszcze we wrzesniu :wink: w październiku obedzie sie bez szoku :wink:
Życze udanego wyjazdu, napewno bedzie super:)[/b]
-
Ej nie mówcie mi o zimie bo jak będzie znowu-30 stopni to ja nosa z domu nie wystaiwe;p
-
mi jest zawsze w domu zimno co dopiero na dworze grrr nie cierpie zimy:/
pozdrowionka:)
-
Prosze dziewczyny nie mowcie o zimie - w tamtym roku pamietacie jaka byla dluuuuugaaaa, to wlasnie wtedy tak przytylam :( w tym roku zapowiadaja ze jesien ma byc ciepla, wiec moze ominie nas to zimowe lakomstwo :wink:
-
Hehehe, widzę, że nie przepadacie za zimą dziewczynki :D Trzeba się będzie otulic w ciepłe ciuszki i na jakieś 2-3 przyzwyczaic do wyglądu bałwanka :P
Marcelina84 Ehh, a co im ta trawa przeszkadza...i tak niedługo zwiędnie. Tylko budzą biednych śpiących ludzi :wink:
Dzisiejszego dnia cały czas byłam w biegu. Najpierw dentysta brrrrr (ciekawa jestem dlaczego zawsze się tak ślinię na fotelu :wink: ). Później market i godzinne bieganie w poszukiwaniu prezentu dla cioci,a w tymi oczywiście dłuuugi postój przy regale z akcesoriami samochodowymi - mój Niedźwiedź nie mógł się oprzec, dosłownie minutka przy kosmetykach :wink: i kolejne 10 minut przy piwie :D. Następnie pojechaliśmy do cioci, której mieszkania chwilowo pilnuję. Dietki przestrzegam, nawet nie miałam okazji, żeby zgrzeszyc, ale już niedługo trzeba będzie zacząc myślec o malutkim kawałku pizzy, zapiekance albo sałatce z tuńczykiem :wink:
-
velli codziennie tutaj zagladam i muszę Cię pochwalić :) pięknie dietkujesz, trzymam mocniutko kciuczki :)
-
Jeeeejku... jakiego lenia dziś mam. Na rowerek mi się nie chce, na spacer też nie, nawet jeśc mi się nie chce. Jak na złośc musze zrobi pranie i posprzatac bo już jutro wyjazd. Chyba zrobię tak, że teraz trochę się poobijam, później ogarnę domek, a na rowerku pojeżdżę wieczorem przed kąpielą :D
-
No sa takie dni kiedy kompletnie nic sie nie chce, mozna poleniuchowac.. ja niestety mam tak ze jak sie nudze to jem - wiec wole nie ryzykowac i ... siedziec na forum:) to juz jutro te Mazury? zapowiadaja piekna pogode, bedzie git :D :wink: a dietke trzymasz swietnie, jak tak dalej pojdzie pizza bedzie doskonala nagroda:)
-
Będziemy tęsknić Gosiu :cry: pamiętaj na wyjeździe o dietce. Zresztą niepotrzebnie przypominam... na pewno nie zapomnisz :)
-
Korcia86 Będę pamiętac o dietce na 100%
paatrycjaa Bardzo ucieszyłaś mnie wiadomością, że ma byc ładna pogoda
Leń jeszcze mnie nie opuścił i chyba już dzisiaj tego nie zrobi, ale cóż - dobrze nam razem :wink: Z zaplanowanych na dziś czynności zrobiłam tylko pranie. No i jakoś zmusiłam sie do godzinnej jazdy na rowerku stacjonarnym, później położyłam sie na łóżku - tylko na chwilę - i nie wiem jakim sposobem ta chwila zamieniła się w prawie trzygodzinną drzemkę :shock: