-
do boju :D
Dzisiaj nie wiem juz który raz zaczynam dietę. Mam nadzieję, że uda mi sie zrzucic zbędne kilogramy. Motywację mam wielką bo już od kilku dni śledzę różne wątki na forum i dostrzegam postepy u wszystkich piszących. Nie będę gorsza 8) Wiec ... do boju! :wink:
-
11 kg do zrzucenia, wow! trzymam kciuki :)
-
co to jest 11 kg, spokojnie to zrzucisz, nim sie obejrzysz już będzie Ciebie mniej o te 11:)
Miłej nocki! Powodzenia!!
-
Bardzo dziekuję za wsparcie :D Z dzisiejszego dnia jestem zadowolona bo nie dosyc, że nie przekroczyłam wyznaczonego limitu kalorii (tj. 1000) to jeszcze pedałowałam godzinę na rowerku stacjonarnym, a dla mnie jest to duuuuży wyczyn. Zazwyczaj ciężko jest mi się zwlec z fotela :wink: No, ale teraz to inna sprawa. Strażnik wagi mnie pilnuje :wink:
-
Nikt nie potrafi zmotywowac tak wspaniale jak rodzinka :? Przed chwilą przeżyłam szturm kochanego wujka na moje mieszkanie. Najpierw krytycznie obejrzał wszystkie kąty, później przerzucił się na roślinki (na punkcie których ma fioła) i sprawdził czy przypadkiem ich nie przesuszam. Na końcu uwagą obdarzył mnie i radośnie zapytał "A ty przypadkiem nie przytyłaś ?". Odparłam, że owszem i właśnie zaczęłam się odchudzac. Wujcio skwitował to jedynie stwierdzeniem, że jak odstawię alkohol to od razu schudnę :shock: Nie wiem skąd mu to przyszło do głowy.
-
Powodzenia :) 3mam mocno kciuki :*
-
tak! rodzinka zdecydowanie motywuje!
w sumie mamy podoba ilosc zgubienia kg ( u mnie musi byc - 10kg ! )
damy rade!! :D
-
Trzymam kciuki!!
Jaka jest Twoja waga startowa? :)
-
O tak rodzinka potrafi zmotywować, mnie szczególnie mók tatuś co to mówi do mnie pieszczotliwie jego zdaniem grubasku :evil: i że mi się brzuszek wylewa od razu odechciewa mi się jeść :)
Trzymam kciuki za diete :)
Mój wątek : http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?p=774423#774423
-
Yagnah moja waga to 66 kg- niestety, ale z TAAKIM wsparciem dam rade :D
ewusia86 tak!! Uwielbiam takie delikatne komentarze :wink: Ostatnio nawet moja babcia poinformowała mnie, że na żonę się nadaję bo tak DOBRZE wyglądam :shock:
Podsumowując dzisiejszy dzień stwierdzam, że było dobrze. Nie przekroczyłam 1000 kcal, na rowerku udało mi się wytrzymac 40 minut i poskakałam trochę przy muzyce. Szczerze mówiąc już prawie zapomniałam ile przyjemności może sprawic taniec. Od dziś będę tańcowac codziennie :!: No i ... oparłam się pokusie w postaci orzechowych wafelków podstępnie podrzuconych przez mamę mojego chłopaka :wink:
-
powodzenia velli w zmaganiu sie z kg, dasz rade :!: :)
-
Łaaaa. Przed chwilą zlazłam z rowerka stacjonarnego. Łaaa. Jeździłam 60 min ze średnią prędkością 20-25 km/h z niemal zerową przerzutką. Chyba nie mam kondycji wcale :wink: . No ale to dopiero początek, może będzie lepiej po jakimś tygodniu.
Idę się pogimnastykowac, porozciągac i w ogóle.
-
Dziesiejszy dzień też był sukcesem. Mimo tego, że zjadłam galaretkę z owocami i kilka plastrów sera żółtego. Kalorie spaliłam jeżdżąc na rowerku - bardzo pomógł mi w tym film Dirty Dancing :wink: Mimo tego, że to stare i kiczowate romansidło to i tak je uwielbiam :P A wy sądzicie? Jakie filmy polecacie do obejrzenia w czasie jazdy? Najlepiej z dobrą muzyką bo wtedy szybciej się pedałuje.
Poza tym biegałam z moim chłopakiem po sklepach w poszukiwaniu butów. Mowi się, że mężczyźni są mniej wybredni od kobiet, a prawie wszystkie proponowane przeze mnie modele były odrzucane bo: tutaj jest mały szary paseczek, tam za duży znaczek, w innych za duży język... Hehe
Na zakończenie dnia wylądowaliśmy na grillu u znajomego. Aż mi ślina ciekła jak zobaczyłam pyszne tłuściutkie kiełbaski. Mlask. Teraz siędzę glodna przed komputerem. Muszę zrobic cos kreatywnego żeby nie myślec o jedzeniu :?
-
no podziwiam, że nie zjadłaś nic na tym grillu bo ja zawsze mino obiecywań najczęściej zjem chociaż pół kiełbaski :shock: bo tak sobie tłumaczę, że co z kumplami nie zjem :D :D :D
a bieganie po sklepach wyczerpuje i juz sama wiem z doświadczenia, że z chłopakami gorzej, a o nas to taki qrna stereotyp :D :D :D
a Dirty Dancing to klasyk :D :D :D tj Przeminęł z wiatrem :D :D :D
miłego dnia
-
gratuluje, ja bym pewnie pochłonęła coś z grilla :D
-
Kiełbaski z grilla :roll: mniam! A jeszcze bardziej mniam chlebek z grilla! :) masz silną wolę, ja bym nie umiała się powstrzymać :P
-
Dziekuje wszystkim za odwiedziny :D
Na kiełbaski z grilla się nie rzuciłam pewnie tylko dlatego, że to był dopiero trzeci dzień mojej diety. Tak czy inaczej pachniały nieziemsko :)
Dziś już jestem po śniadanku (pół grahamki +serek żółty - nie potrafie z niego zrezygnowac) i po porannej jeździe na rowerku. Dzisiaj mam kilka rzeczy do zrobienia - muszę zapłacic rachunki, pojechac na uczelnie a później do cioci powalczyc z komputerem. Ciekawe czy tym razem mój kochany wujcio znów delikatnie poinformuje mnie o tym, że zauważa moje dodatkowe kilogramy :wink:
-
wiesz co ja też uwielbiam żółty serek i bym go mogła jeść non stop do wszystkiego :shock: :shock: :shock: taki juz żarłok ze mnie :D :D :D
a o wujkach to mi nie mów bo moi to kometowali jak mi piersi rosły :shock: :shock: :shock: oczywiście bez podtekstów żadnych, tylko ja się z nimi widziałam to krzyczeli "ojej jakie pineski już jej zaczęły rosnąć hahahahaha" ale smieszne :? :? :?
tcy wujkowie to zmora prawdziwa :shock: :shock: :shock:
ale my jesteśmy ostre laski i nas takie rzeczy nie wzruszają :D :D :D :D :D :D :D
to buuuuuuziaki :D :D :D
-
Heheh miałam to samo. Niesamowicie mnie to peszyło, a moje zaczerwienione policzki stanowiły chyba jeszcze większy powód do radości.
No, a dziś wujcio jak zwykle wykazał się niesamowitym taktem. Ciocia przyniosła mi z pracy spodnie, były super, ale niestety okazały się za małe. Gdy oznajmiłam to cioci wujek wychylił się z kuchni i wrzasnął: WIDZISZ MÓWIŁEM, ŻE ONA JEST GRUBSZA!!!. Słyszała go chyba cała klatka schodowa. Heh...ale i tak bardzo go lubię, zawsze zrobi coś śmiesznego.
Poza tym popełniłam kolejne wykroczenie :oops: Zjadłam troszku czipsików :P Moich ulubionych z zieloną cebulką - ale natychmiast wliczyłam je w limit kalorii i spale je cwiczac brzuszki. Zastanawiam się nad A6W ale nie wiem czy moje flaczki zamiast mięśni to wytrzymają.
A może macie jakieś inne cwiczenia na brzuszek godne polecenia?
-
Ja dziś ćwiczyłam Callanetics. Były tam również ćwiczenia na brzuszek i śmiało mogę powiedzieć, że są naprawdę dobre :) A co do A6W to te ćwiczenia rzeczywiście dają efekty ale bardzo nadwyrężają kręgosłup, niestety :(
-
też zauwazyłam - bo robię - że po A6W szyja mnie boli :shock: :shock: :shock: ale myslałam, że jestem krzywa jakaś i to dlatego :D
a moje ulubione to też cebulowo-serowe :D :D :D potrafię nawet zjeść sama dużą paczkę 280 g :D :D :D zdolniacha ze mnie :? :? :? (wiem nie mam czym się chwalić)
i jak skończę już całą paczkę to mogłabym zjeść jeszcze jedną :oops: no cóż...
ale i tak przy moim odzywianiu to ja się dziwię, że i tak aż tak żle nie wyglądam (zdjęcia sa u mnie na jakiejś chyba 7 str. czy jakoś tak)
innych ćwiczeń nie znam - niestety :? - więc nie mogę ci pomóc :cry: :cry: :cry:
chociaż chwila mam tu taką stronkę z różnymi ćwiczeniami
http://www.fit.pl/cwiczeniadlaciebie...0,0,0,0,0.html
a jak już się naćwiczymy to piękne, smukłe i wygimnastykowane będziemy :D :D :D :D
http://fit.pl/g/str/zaj/ciekawostki/gibkosc_1.jpg
-
justynia buehehehe. Wyobraziłam sobie jak staram się przyjąc taką pozycję jak na tym zdjęciu, które zamieściłaś. Chyba bym się połamała. Poza tym też jestem zdolna do zjedzenia caaaałej wieelkiej paczki czipsów. Strasznie wciągające są :twisted:
Korcia86 powiedz mi czy callanetics to są powolne czy raczej szybkie cwiczenia, bo kompletnie się na tym nie znam :P
-
http://shelbygt500.250free.com/index_pliki/image004.jpg
Mój wymarzony samochód. Jak tylko zobaczyłam to zdjęcie nie mogłam się oprzec żeby go tu nie wkleic :lol:
-
JUPI :!: :!: :!: Udało mi się schudnąc jeden kilogram :!: Wiem, że to niewiele, ale i tak bardzo sie cieszę. Aż mi się chce na rowerku jeździc :)
-
ja tez chce :( gratulacje :)
-
Justyniu, szyja boli od tego, że ciągniesz brzuszki głową! Większość ludzi robi ten błąd na początku, kiedy mięśnie nie wyrobione. Staraj się trzymać szyję cały czas w tej samej pozycji i patrzeć w górę, a nie przed siebie. Po kilku dniach powinnaś dojść do wprawy i zacząć robić brzuszki poprawnie, a ból szyji przjedzie!
6W kręgosłupa nie nadwyręża chyba, że ktoś ma z nim problemy. Jeśli tak to 5 i 6 ćwiczenie powinien robić z nogami wysoko podniesionymi do góry,a nie jedynie lekko nad ziemią trzymanymi i będzie ok.
Velli, na forum o kulturze fizycznej znajdziesz mnóstwo pomysłów na ćwiczenia mięśni brzucha. Są między innymi w sieci świetne ćwiczenia 8minutABS do sciągnięcia. Bardzo dobre na początek!
No i gratuluję pierwszego kilograma!
-
mało :?: :!: :?: :!:
to jest baaaaaaaardzo dużo :!: :!: :!: przecież 1 kilosek w dół to jakieś - co najmniej - 2 cm w pasie :D :D :D
no a poza tym to duuuuuuuuuuuużo bo długo o niego walczyłaś tzn nie o niego, a raczej zeby się go pozbyć :twisted:
GRATULEJSZONS :D :D :D
-
Dziękuję Wam dziewczynki. Nawet nie wiecie jak bardzo mi pomagacie :D
-
Callanetics to raczej szybkie ćwiczenia. Chociaż ja wykonywałam je ze stronki w necie :P więc może źle je wykonywałam (chociaż straszliwie mnie bolą mięśnie brzucha :P). Na szczęście koleżanka pożyczy mi kasetkę z tymi ćwiczeniami więc wtedy będę mogła powiedzieć Ci o nich więcej.
Co do A6W to ja kiedyś zaczęłam to ćwiczyć ale kolega powiedział mi, że to bardzo nadwyręża kręgosłup. Być może nie miał racji, rzeczywiście. Widocznie miał jakieś problemy z kręgosłupem i wydawało mu się, że jak wykunuje A6W to obciąża. Nie wiem, źle powiedziałam, przepraszam :oops:
Nio i na koniec: GRATULUJĘ STRACONEGO KILOGRAMA! Buziaki dla Ciebie :*
-
Dzisiaj bylo straaasznie. Cały dzień chce mi się jeśc - a zjadłabym wszystko: od pizzy, przez kanapki, po lody czekoladowe których nie znoszę. Chodzą za mna smakowite zapachy - wszędzie coś gotują. Grrrr :? Nawet mój brzuś się zdenerwował i burczy...
-
No i kolejny dzień... Rowerek już zaliczony, ale chyba jeszcze trochę pocwiczę bo wieczorem czeka mnie wyjście ze znajomymy do jakiejś knajpki a nie chciałabym siedziec o suchym pysku :wink: Poza tym mam nadzieję, że uda mi się wytrwac bez podgryzania czipsów paluszków orzeszków itp.
-
uda ci sie, ja bylam ostatnio na piwku, kazdy wypiłpo 3-4 a ja 1 i soczek :D
-
Oj to na serio masz silną wolę. Ja zawsze sobie obiecuję, że tylko jedno piwko, a później gramy w bilard, rozmawiamy, śmiejemy się i jakoś tak to drugie nieświadomie samo do mnie przychodzi :wink:
I oczywiście kolejna pokusa, bo dzień bez pokus to dzień stracony :P Tata mojego chłopaka właśnie wrócił z lasu z pełnym wiaderkiem grzybków + oczywiście kanie które wielbię bardziej niż schabowego. Wiem, że grzybki nie mają zbyt wiele kalorii, ale panierka na kaniach to prawie sam tłuszcz. A są taaakie pyszne :D No nic chyba pozwolę sobie na jedną albo dwie malutkie :wink: Trzeba mieć jakieś jedzeniowe przyjemności w życiu.
-
2 kanie to nie koniec swiata;) tymbardziej ze nie maja duzo kcal. Smacznego;)
-
Mniam - były przepyszne. Teraz tylko leciutka kolacja i na spotkanie. Odpowiednią rezerwę kalorii na piwko oczywiście sobie zostawię :wink:
-
Bueheheh. Mój facet jest szalony. Oglądaliśmy razem jakiś program na tvn i nie za bardzo zwracałam uwagę co mój Bubek robi. Po chwili poczułam jak miętoli moje boczki. Odwróciłam się do niego i zapytałam co robi, a on ze smutna minką odparł, że żegna się ze schabikiem bo już niedługo pewnie go nie bedzie. I jak tu się nie śmiac :)
-
Świetny ten Twój facet =)
A tak zapytam jeszcze, ile kcal ma 0,5 l piwa np. Warki Strong? :P
-
Oj Korcia nie powiem Ci na 100%, ale piwo ma ok. 40-50 kalorii na 100 ml. Podejrzewam, że Warka Strong może miec trochę wiecej bo jest to mocniejsze piwo.
Spotkanie z przyjaciółmi się udało. Tak jak wcześniej myślałam, wypiłam dwa piwka, ale za to były to leszki lite wiec odrobinę mniej kalorii. Szczerze powiedziawszy już dawno się tak dobrze nie bawiłam i tak dużo nie śmiałam. Jutro powtórka 8)
-
jak idzie dietka?:)
trzymam kciuki :*
-
Czesc :!:
Dzieki za odwiedziny, obiecuje, ze przeczytam twoj pamietniczek, bo jest troche duzo do czytania, ale w najblizyszm czasie nadrobie zaleglosci :!:
Mam nadzieje, ze sie bedziemy wspierac nawzajem, puki co to dobranoc