-
Doty :*
no ładnie ładnie chudniesz ;)
ja na wage nie wchodze bo sie boje :lol: :lol: :lol: ale wkoncu musze moze jutro ;) :lol: :lol: :lol: z tego co wnioskuje po tym co napisałas to bedziesz miec urlopik tak :?: i gdzie planujesz go spedzic? :P :twisted:
-
Witajcie
Właśnie kończę dzień pracki w tej firmie :lol: i zaraz lecę do następnej :lol:
blackcoffee miło mi Ciebie gościć... mam nadzieję, że nie tylko ten jeden jedyny raz :)
Ona trzymam za Ciebie kciukasy, wiem, że dużo zalęzy od nastawienia, więc - pozytywne myślenie i już :!: :)
pipuchna waga to nie potwór :lol: raczej to w nas siedzi :) a co do urlopiku, to na razie biorę urlopik, bo z Antosiem nie ma kto zostać, żłobek zamknięty, a babcia już coraz mniej sił ma. W poniedziałek albo we wtorek pojadę z moim szkrabem do siostry - pociągiem - to mojego synka pierwszy raz :lol: a pod koniec lipca jedziemy już wszyscy troje - mąż, Antoś i ja nad morze :) Już nie mogę się doczekać :)
Pędzę moje drogie - jutro rano zdam relację, co jadłam :)
-
Az Ci zazdroszczę normalnie :roll: :lol: tez bym chciala :roll: ale chyba z urlopu mojego meza nici :( a moze jego szef sie zlituje :roll: :twisted:
moja wczoraj po raz pierwszy windą jechala :twisted: :lol: :lol: :lol: ale spodobalo jej sie :P
-
Przepraszam kochane... dołek... znikam na kilka dni :( :( :( Czasem tak bywa...
-
Wracaj prędko :!: Ja już tęsknię :cry: :cry: :cry:
-
hej Dorotko
przykre ale niestety każdy czasem tak ma
mam nadzieję, że minie nim się obejrzysz
http://www.edycja.pl/upload/kartki/thmb/107.jpeg
pozdrawiam
c.
-
oj doty mam nadzieje ze to nic powaznego...
-
Nie dołkuj sie ;) :P :P :P Wlacaj :P
-
Oj i to przed urlopem . Wracaj szybciutko i nadal pełna życia . Pozdrowienia dla synka .
-
haaaaloooo???
Pani Doty czy Pani jest jeszcze z nami.
Doty martwie sie czy wszystko ok?
Mam nadzieje ze nie chodzi o problemy sercowe...
-
I jak już lepiej . Na razie jesteś na urlopie i mam nadzieję , że super się bawicie i miło spędzacie czas . Pozdrawiam . Odezwij się po powrocie .
-
-
Po urlopie... piękna, opalona i pełna optymizmu jak zawsze :) :D
Dieta idzie dobrze, na wadze 53 kg :)
Brak czasu, w wolnych chwilach opiszę co u mnie, teraz zmykam nadrobić pracowe zaległości... :D
Pozdrawiam i dziękuję za odiwedziny
-
aaa....zapomniałabym dodać że ćwiczę A6W, dzisiaj 7 dzień, czuję się w porządku :) Mięśnie bolały przez dwa pierwsze dni, a teraz mi się zaczyna podobać :wink: :P
Całuski
-
dobrze ze urlopik udany :) no i cwiczenia sa :) wazne doty ze jestes szczesliwa
-
Najważniejsze , że wypoczęta wróciłaś i pełna pewnie zapału do pracy . Pozdrawiam .
-
O, tak, moje drogie, wypoczęta, szczęśliwa i z mnóstwem sił :)
Mam remont w domu, ale dzielnie ćwiczę A6W, z tym, że dopiero wczoraj sobie zrobiłam ćwiczenia na 7 dzień, bo wcześniej nie było miejsca, wszędzie pył i kurz, bo cyklinujemy podłogi...
Jedzenie tak sobie, a poza tym dobrze się poruszam przy tym remoncie...
Mój dzień wygląda następująco:
7 - 15 praca w biurze
ok. 15.30 zaczynam gotować obiad (bo oczywiście ja mam na tyle sił, by to zrobić...)
ok. 17.30 jesteśmy po obiedzie ,więc zaczyna się albo wnoszenie mebli, albo zabieranie Antosia na dwór, co by nie wdychał pyłu...
o 22.00 padam na twarz i zasypam snem kamiennym...
I tak od poniedziałku
No, więc, teraz grzecznie do controllingu - do pracy :!: :wink:
Dziękuję że mnie ktoś odwiedza, Pozdrawiam
-
A co miałbysmy cie niby zostawic :) o nie nie nie... :*
Ja tez jestem przed remontem i az sie boje :) kurcze to bedzie mój pierwszy remont, mój mąż powiedział ze ma nadzieje ze ten remont nas do siebie zblizy ... hmm zobaczymy mam nadzieje ze sobie do gardeł nie skoczymy
-
Przyjemnego i słonecznego czwartku . Remont w końcu się skończy , a później będziecie się cieszyć ślicznym mieszkaniem ;-)
-
Witam, moje drogie :)
Remontów nadszedł koniec, prawie... a przynajmniej w dużym pokoju.
Moja dietka trwa i na razie nie wchodzę na wagę, bo nie ma gdzie
Dzisiaj jedziemy do teściów, żeby podłogi wyschły sobie na dobre... ciekawe jak będzie z jedzeniem...
Pozdrawiam piątkowo :!:
-
-
Ciekawa jestem jak wypadło spotkanie z tesciami :) Moze zdradzisz rabek tajemnicy
-
Moje drogie.... pewnie zawiodłam Was i to na całej linii... poległam z jedzeniem, ale z ręką na sercu, naprawdę, obiecuję, że już będę grzeczna i grzecznie będę ćwiczyć i jeść i w ogóle... :lol: OK :?:
A teraz już zmykam bilans miesięczny kończyć :)
Trzymajcie się kochane i dziękuję że mnie odwiedzacie...
-
Przyjemnego poniedziałku . Najważniejsze , że weekend się udał , a nadwyżkę w jedzeniu szybko zgubisz , pewnie i tak kilogramków nie przybyło .