niby mozna zmienic, ale dla mnie to by byly 2 lata do tylu bo jestem po liceum piecio letnim,
tez mysle o drugim kierunku ale nie wiem jak to z czasem bedzie :D
Wersja do druku
niby mozna zmienic, ale dla mnie to by byly 2 lata do tylu bo jestem po liceum piecio letnim,
tez mysle o drugim kierunku ale nie wiem jak to z czasem bedzie :D
szkoda ze nie mozemy sobie sami wybierac jakie przedmioty chcemy zdawac:D
ja juz na szczescie jestem po sesji :P
a to prawda ze rzadnen kierunek nie jest od poczatku do konca interesujacy, ja uwazam ze mam strasznie duzo nudnych przedmiotow, a te ktore moga sie przydac w przyszlosci sa olewane i pomijane :twisted:
Moim zdaniem lepiej jest poszukac w czasie studiow praktyki albo pracy a nie zaczynac kolejny kierunek, ludzie nie koncza studiow a maja lepsza praca nic ci po studiach, liczy sie doswiadczenie zawodowe ktorego my studiujac nie zdobywamy :twisted: i to mnie najbardziej wkurza :!: ale tego magistra lepiej miec ni nie :P
Buziaki na dobranoc :P
drugi kierunek bylby fajny gdyby mozna bylo sobie samemu dopasowac kiedy chce sie mnie zajecia! bo ja oprocz tych studiow to jeszcze pracuje i basen mam i na jakis kurs jezykowy wypadaloby sie w koncu zapisac i czasu zostaje bardzo malo.. :shock:
wlasnie studia to czas wyterzonej pracy
jak mija wtorek?
i znowu gdzies nam dziweczyny przepadly :(
puk puk odezwijcie sie:D
doszłam do wniosku, że moje perspektywy odchudzania są beznadziejne, a cała dieta załosna
postanowiłam przesać piepszyc, ze cos robie a zacząc to robić
każdy błądzi i znajduje potem odpowiednią ścieżkę, ale żeby świadmie z niej schodzić... ech
skruszona powracam po raz enty z nowym planem i 65kg
<chyba bo sie od jakiegoś miesiąca nie ważyłam...>
z dniem wczorajszym rozpoczęłam w końcu upragnione FERIE
(tak, tak, możecie zazdrościć:P) i tym samym ułożyłam nowy plan, który spokojnie uda się mi zrealizować, bez szkolnego stresu i złości na niesprawiedliwość nauczycieli. poza tym pozwoliłam wzbogacić swój umysł o kilka cennych artykułów na temat odchudzania, m.in. "tłuste kłamstwa" polecanego przez xixatushka69 i tak
przez ferie -> 1200kcal
od 26.02.07 -> 1000kcal (bo znowu szkoła i mało cwiczeń)
a plan ćwiczeń przez ferie przesdstawia sie następująco:
poniedziałki, srody i piątki -> godzinne bieganie w tym co 10 minut przez 5 minut z obcciązeniem na ramiona, 8min abs i 8 min strecz
wtorki, czwartki i soboty -> 1,5- 2 godzin joga (rekonstrukcja mięśni +rozciągnie)
niedziela - odpoczynek
:lol: :lol: :lol: :lol:
plan dobry jak na moje gusta :roll:
mam nadzieje, że powspieracie mnie jeszcze
i Ninti wróć
no i założenia takie jak zawsze:P
nie żreć słodyczy :twisted:
nie żreć po 19
4-5 posiłków dziennie
posiłek max. do 350kcal
cierpliwość, cierpliowść, cierpliwość
to chyba tyle :roll:
I`VE GOT A POWER :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
_________________
W każdym motylu tkwi cud. Czeka by być podziwianym...
http://www.madzik.pl/gify01/nowee/mbutterfl.gif
wiek: 18lat
wzrost: 175 cm
cel: z 73kg do 55kg
obecnie: 65kg
FERIE BUCIKA :wink: : (11-25.02.07)
dieta: 1200kcal
ćwiczenia:
pon/śro/pią => 1godz. biegania/8min abs/8min strecz
wto/czw/sob => 1,5-2godz. joga
niedziela => odpoczynek :twisted:
Bucik i Ninti walczą razem:)
http://img530.imageshack.us/img530/8...117472lzp3.jpg
bucik ty mi powiedz jak masz zamiar biegac w takich warunkach pogodowych :?: bo ja czekam az snieg stopnieje
a plan jest bardzo dobry nic tylko go wprowadzic w zycie