-
Witam, przeczytałam twój wątek i tak sobie mysle, że mam podobnie. Przed dietą zawsze "pożegnanie" musi być :lol: a ostatnio do diety wogóle się zabrać nie moge, tylko jem jem i jem... przestać nie moge a teraz jeszcze święta tuż tuż i wiem jak będzie, napewno sobie nie odmówie pysznych pierogów, ciast i innych takich- i to mnie zniechęca do podjęcia diety jeszcze przed świętami :( no ale musze bo jak tak dalej bedę się żywila to na pasterkę nie pójdę bo nie będę miała w czym o pokazaniu się w szkole po przerwie świątecznej nie wspominając...
tak więc do rzeczy- mogę się przyłączyć?? razem raźniej...
-
No gratuluje pierwszy dzień zaliczony oby tak dalej :D
No w tym roku matura więc dużo stresu i nauki czeka Cię, ale dasz sobie rade. Njaważniejsze, żebyś wierzyła, że uda Ci się to zrobić bo nie ma rzeczy niemożliwych.Tyle dziewczy wookoło już doszłko do swego celu.My też możemy to zrobić i nie ma innej opcji :D:D
Trzymam mocno kciuki za Ciebie i pozdrawiam :)
W chcwilach słabości wpadaj na forum bo tutaj zapomnisz o grzeszkach :D
-
19.12.06 godz. 09:06
Hej, hej :*
Zaraz pedze do szkolki, bo mam na godzine 10.
Do Zazzy : oczywiscie , ze mozesz sie przylaczyc, a nawet musisz ;) Musisz uwierzyc
w siebie i w swoje mozliwosci, przestac myslec o jedzeniu i do roboty. Wlasnie teraz,
przed Swietami ! Naprawde WARTO !
Jush jestem po sniadankq :P Wciagnelam jogurt Danone'a ktory ma okolo 155 kcal, do
tego nieco platkow Fitnness i kawa z mlekiem chudym bez cukru.
Wieczorkiem zapisze cale moje dzisiejsze menu ;)
Pozdrawiam i zapraszam do przylaczenia sie ze mna we spolnym dietkowaniu oraz
z gory dziekuje za wpisy i dodatkowe wsparcie !!! Buziole :*
-
19.12.06 godzina 15:50
Jestem jush po szkolce. I po obiadku. Jestem najedzona , ale nie do przesady.
Niestety na jutro mam dosc sporo zadane, miedzy innymi sprawdzian z angielskiego i
do tego praca klasowa z matmy, a tych tematow w ogole nie czaje wiec bede musiala
dzis posiedziec nad ksiazkami (ZNOWU!) dluzej... No tak, znowu nie bede miala
czasiq na gimnastyke w domu... No coz, ale w Swieta nadrobie zaleglosci :)
Bede miala zdecydowanie wiecej czasu, bede chodzic na spacery i cwiczyc.
:!: Oto, co dzisiaj pochłonęłam :
:arrow: kawa z mlekiem bez cukru (50kcal)
:arrow: jogurt Danone (155kcal)
:arrow: płatki Fittness (150kcal)
:arrow: bułka grahamka (150kcal)
:arrow: sok Multivitamina 1,5 szklanki (75kcal)
:arrow: 2 talerze zupy cukiniowej Winiary (225kcal)
RAZEM: 805
Na wieczorek zaplanowalam sobie serek wiejski w wiekszym opakowaniu, czyli jakies
200kcal. Razem na dzis w takim razie bedzie kolo 1000kcal. To dobry wynik.
Jednak musze sie wiecej ruszac !!! Niesety brak czasu i lenistwo robi swoje.
Ale ja sie nie dam. Dojde do swojego celu, ale powolutko i zdrowo ;)
[/b]
-
dzieki za przygarnięcie :) ja dzisiaj to dietowo nie bardzo bo mama robiła przedświąteczną próbę i ugotowała pierogi :evil: poprosiła by skosztować i powiedzieć jak wyszły no to spróbowałam a że były dobre no to... ale w takim razie od jutra się strzymam skoro mam u ciebie wsparcie załatwione :D
a propo szkoły ta ja dzisiaj sprawdzian z matmy miałam i babeczka takie zadania nam dała, że pochlastać się można...a teraz o schronach i szczelinach przeciwlotniczych zadanie robie...
tak więc w razie jakiegoś ataku jądrowego lub podobnego wiem co robić...teoretycznie :P
zazdroszcze ci że już raz ci się udało dojść do 55 kg, tylko konsekwencje tego nieciekawe były :? no ale teraz jak będziesz rozsądnie dietowała to się to nie powtórzy :wink: co nie?
-
hej andziuhno :wink: wpadlam zobaczyc jak sobie radzisz ale widze ze o wiele lepiej niz ja :wink: ja teraz nie mam glowy ani do diety ani do cwiczen, w sumie to nie jem za duzo, ale nie tak jak powinnam- kilka razy dziennie, ale wpadlam w wir przygotowan swiatecznych takze do swiat oszalamiajacych sukcesow nie bedzie, na swieta mam jeden plan - nie przytyc :wink: tego ze schudne w najblizszym okresie nawet nie biore pod uwage
ciesze sie ze tak dobrze Ci idzie, i ze tak mocno 3masz sie postanowien
3mam za Ciebie mocno kciuki i pozdrawiam :wink: zapraszam do mnie w odwiedzinki
ja tez niedlugo wpadne zobaczyc jak sobie radzisz
Dobranoc :wink:
-
Hej:)
Jak tam humorek w ten śliczny poranek? Ja zdecydowanie wstałam dzisiaj prawą nogą:)
Poczytałam sobie twoje posty i muszę dojść do wniosku że tym razem racjonalnie podeszłaś do diety - dobrze - na własnym przykładzie wiem że głodówki wymarzonych skutków nie przyniosą - i tak wtedy długo wytrwałaś - mi organizm zaczął buntować się po 3 dniach - potem nadrobiłam je z nawiązką...:/
Najtrudniejszy okres jeszcze przed nami - co to jest 2 czy 3 dni... (choć od czegoś zawsze się zaczyna...)
też sobie porę na odchudzanie wybrałyśmy - na tydzień przed świętami... Ale myślę że jeść można wszystko - no dobrze... zrobię ten wyjątek i spróbuje 12 potraw hihihi ale z umiarem!!! Zamiast wrzucać na talerz 10 pierogów weźmy 2 i będzie wszystko ok!
Pozdrawiam cię i życzę dalszej wytrwałości:)
Już niedługo wszystkie będziemy niezłe laski :lol:
-
20.12.2006 godzina 15:00
Jush po szkolce jestem, mialam ciezki dzien. Sprawdzian z matmy ktory poszedl mi
tragicznie, do tego sprawdzian z anglika, ah szkoda gadac :(
Dzis nie przekroczylam jeszcze 1000kcal ale zdecydowanie za duzo weglowodanych
zjadlam. Rano zaspalam i mialam tylko 20 minut na ubranie sie, zjedzenie czegos, umycie
sie i szybki bieg na autobus:P
Oto co dzis dostarczylam mojemu brzuszkowi:
:arrow: sucha grahamka (150kcal)
:arrow: druga sucha grahamka (150kcal)
:arrow: 2 kromki czarnego chleba+ serek Light (200kcal)
RAZEM: 500kcal.
Doskonale wiem ze to za malo kalorii, dlatego zaraz pedze zjesc jeszcze jogurcik
z platkami fitness (razem bedzie okolo 300kcal)
Do tego na wieczor jakis owoc wciągnę i będzie dobrze...
Dziekuje moje kochaniutkie za wpisy na moj pamietniczek :D
Oczywiscie sledze Wasze poczynania na Waszych pamietnikach regularnie,
a przynajmniej staram sie :D
Bede trzymac za Was kciuki , za Wasza silna wole szczegolnie w Swieta.
Ja wiem ze sie nie dam slodkosciom! A Wy ??
-
a my też się nie damy :D a przy najmniej postaramy
ja dzisiaj także udany dzień miałam, zarówno pod względem dietowym jak i ogólnym. Rozpisywać się nie będę bo to nie mój wątek i do rozpisywania się jesteś tu ty :D
Tak myśle że może spróbuje z własnym tematem wystatować ale to jeszcze nie teraz...niech te święta miną... :wink: wtedy się zobaczy
a mam pytanie, czy ty andziuhna ćwiczysz coś czy na razie tylko do diety się ograniczasz?
-
21.12.06 godz. 13:40
Hmmm dzisiejszy dzionek byl jakis dziwny. W nocy nie moglam zasnac bo o godzinie 21 wypilam red bulla zeby sie pouczyc jeszcze z pare godzinek do sprawdzianu z historii , ale
trzymal mnie ten red bull do praktycznie rana. Nie wiem o ktorej dokladnie zasnelam ale
chyba gdzies kolo 4 a o 7 mialam pobudke. Jestem dzis niewyspana i jakas taka lekko zdolowana... Swiąt nie czuje jakos, na ulicach straszne korki, ludzie biegaja po supermarketach .... Ahh okropnosc : wszedzie tlumy !
Dzis zjadlam:
:arrow: 2 kromki chleba z serkiem 200
:arrow: jogurt 155
:arrow: platki fittness 120kcal
:arrow: kromka chleba z serkiem i warzywami 100
:arrow: kawa z mlekiem bez cukru 50kcal
RAZEM: 625 kcal
Pozniej zjem sobie jeszcze cosik :D Ale nie przekroczy to na pewno 500kcal !!!
Stracilam jush pierwszy kilogram, powinnam sie cieszyc ale jakos nie mam ochoty.
Jakos mnie dzis wszystko przytlacza...
Mam nadzieje ze to tylko kwestia niewyspania i dlatego nie mam dzis humorku .
Dzis mialam ochote zjesc ciastko. Na szczescie sie nie dalam , powiedzialam sobie NIE.
Pozdrawiam Was i caluje :*BUZIOLE:*