Ale tu dzis pusto :? :(
Wersja do druku
Ale tu dzis pusto :? :(
hej hej Mikamaly , taaak ja tez sie ciesze , ze was wszytskie poznaje :) no pusto cos tu dzisiaj na naszym watku , ja sie jutro waze ciekawe ile schudlam i czy wogole heheh kurcze mam ostatnio zalamki i mysli zeby rzucic to wszytsko w cholere, bo po co sie odchudzac przeciez zycie jest takie piekne, jak czasem sie zje batonika, pizze albo lody mmmm ale potem przeczytalam maila od mojej dietetyczki i od razu mi sie odechcialo, bo jej obiecalam ze wpadne w czerwcu wiec nie moge dac plamy hehe, a jak tam u Ciebie odchudzanko dzis? i kiedy wazonko? pozdrowionka :*
Tak zycie jest piekne kiedy wcinamy smakołyki ale przestaje takie byc gdy sie okazuje,ze spodnie rozmiar 40-42 sa na nas zacisne :twisted: :shock: :twisted:
W niedziele robiłam pyszna sałatke z tunczykiem i własnie ja skonczyłam bo bardzo mnie kusiła gdy zagladałam do lodowki :twisted: :twisted:
Ja waze sie codziennie w "stroju ewy :P "i zawsze rano-bo wtedy jest najwłasciwsza waga :!: Dzis było 59,5-troszke za duzo :P Brakuje mi jeszcze 1,5kg ale jak wiadomo koncowka jest najgorsza :twisted:
jasne, ze koncowka jest najgorsza bo i tez - najdluzej trwa. Jak ja bym chciala wazyc juz tyle co Ty hehe ;) A mi jeszcze 14 kg pozostalo ehhh jak o tym mysle, ze przez kolejne 3 miesiace bede glodowac to mnie strzela cos :D ehhh
Ja niestety przez najblizszy tydzień będę na krótko zagladac ale zawsze postaram się coś naskrobać :lol:
Och Mikamaly ty już finiszujesz, gratulację :D A kiedy ja zrzuce ten balast, mi się juz nie chce, dzisiaj przyjechała siostrzenica i przywiozła mi moje ulubione rogaliki z marmoladą, moja siostra specjalnie dla mnie piekla :lol: skusiłam się na jednego bo już pomalu zaczynam jadac węgle, ale zapieralam się rękoma i nogami zeby nie pożreć całego opakowania :wink:
Na poczaku było nas wiecej :P a teraz coraz mniej-co sie dzieje :?:
Nie mam humoru :( -za sprawa meza-ale szkoda gadac :? :(
PO weekendzie nareszcie mam czas tu wpasc..
w sobote bylam na lyzwach wiec spalilam troche.. ale pozniej zjadlam moje ulubione jedzonko i nadrobilam i do tego nabawilam sie przeziebienia..
ALE ALE ... po 13 dniach 1 kg spadlo.. ja to jestem.. z taka dieta jak ja mam i czasem to za cholere nie spadnie nic.. :?
ALE ALE wymowke mam.. ciezki miesiac w pracy, do tego przeprowadzka , strata miska i ciagle jakies zalatwianie.. ajjj... dobija mnie to ale sie nie daje.. mam nadzieje ze nastepny miesiac bedzie lepszy..
A co do pracy z POLAKAMI.. :evil: . masakra, codziennie z nimi pracuje, codziennie cos. Jeden na 2 nadaje a pozniej idzie do Niego i na 3 i tak w kolko.. Staram sie z nimi nie rozmawiac na takie tematy ale Ci ludzie nie maja innych.. Moze znajdzie sie z 20 osob 3 co maja jakies zainteresowania i porozmawiamy.
Teraz sie zastanawiam jak ja rok temu 10 kg zgubilam bez wysilku.. :?:
Witaj mikamaly :) Ty sobie żyjesz w pięknej Hiszpanii a ja dawniej jezdzilam do USA a dokladniej Chicago i zawsze powroty do domu byly koszmarne ze wzgledu na dużą wage :x mimo,że tam dosc ciezko pracowalam to zawsze tylam i w ciagu 2,3 miesiecy wracam o 10 kg.ciezsza :oops: :oops: ale wiadomo jakie w ameryce serwowane sa dania...podziwiam tych ktorzy tam nie tyja i wracaja w normalnej wielkosci do Polski :lol: Niedawno wrocilam z Niemiec i tam tez pracowalam i dopiero tam schudlam :lol: jedzenie podobne do polskiego ale wiadomo w Polsce i tak lepsze :) Pozdrawiam :lol: :lol:
http://www.3fatchicks.net/img/tulip-.../78/65/71/.png
Witajcie moje Panie ! Dolaczam sie do Was..Jestem z Berlina. Ciesze sie straasznie,ze taki temat na forum powstal...Czesto cczuje sie tutaj samotna ,a tak to wiem,ze ktos jest kto ma takie same problemy co ja...Obecnie jestesmy z mezem na diecie,bo po swietach nam 5 kilo przybylo :( Ale dam rady jakos to zrzucic heheh! Pozdrawiam!
Beti a co dokładnie robisz i gdzie pracujesz :?: To az dziwne ze pracujesz z tyloma Polakami :shock: Tu w Hiszpani nie ma nas az tylu :P
Tez bym sobie pojezdziła na łyzach,dawno nie byłam na lodowisku :(
Tiska jak byłam młodsza(4-5 lat temu) to jezdziłam do rodziny do Szwecji.Mialam tam kosmiczny apetyt i jak wracałam do Polski to o 5kg-7kg grubsza :( :twisted: Po powrocie chudłam troche ale zawsze cos zostawało z wakacji.Nie lubiłam tych "wakacyjnych pamiatek" :twisted: :twisted:
Rok temu przyjechałam do meza(do Hiszpani) na wakacje-3mies(studiowałam jeszcze wtedy) i tez przytyłam.Ale wiem dlaczego(soki-zamiast wody,słodycze w duzych ilosciach i jedzenie po 20:00 :!: :twisted: :twisted: )
Jesli bym sie teraz nie pilnowała wazyłabym pewnie 68-70kg :twisted:
Prisila witamy i zapraszamy czesciej :P